Moja podróż do umysłu procesualnego jako człowieka i facylitatora

“Pomaganie moim krytykom w nauce pływania”.”

Rozdział 1

1. Wprowadzenie

Pewnej nocy miałem sen, w którym śniłem, że trenowałem siebie, aby znaleźć najgłębszą część siebie. We śnie zachowywałem się w bardzo zdyscyplinowany sposób, nic mnie nie rozpraszało. Celem było połączenie się z moją istotą. We śnie nie chcę, aby cokolwiek mnie rozpraszało. To, co w nim robię, to odłożenie wszystkiego na bok, aby skupić się na sobie, zmodyfikować swoją wewnętrzną atmosferę. We śnie nie chcę, aby moi krytycy1 aby odwrócić moją uwagę od celu.

Zbadałem ten sen za pomocą metodologii pracy z procesem podczas indywidualnej sesji terapeutycznej z osobą, która pomogła mi go rozszyfrować. Metodologia pracy z procesem ma bardzo kreatywny sposób odkrywania tego, co nas niepokoi lub przeszkadza (w tym przypadku jest to krytyka). W wyniku badania tego snu odkryłem, że kiedy podszedłem do niego w kreatywny sposób, pojawił się obraz Harry'ego Pottera. Odkryłem, że sen pomógł mi zrozumieć, że istnieje energia reprezentowana w personifikacji postaci Harry'ego Pottera, która pomaga mi stawić czoła krytykom. Energia krytyków nie była już irytującą energią, ale użyteczną energią, ponieważ Harry Potter stał się postacią, która pomaga mi radzić sobie z krytycznymi głosami. Jest coś w ruchu rąk, co czyni magię i pozwala mi kontrolować to, na czym chcę się skupić. To coś, co nie jest zbyt powszechne w moim codziennym życiu. Wykonując tę wewnętrzną pracę i łącząc się z energią Harry'ego Pottera, zdałem sobie sprawę, że mogę robić magię za pomocą mojej magicznej różdżki i że ta energia jest we mnie.

I właśnie dlatego robię ten końcowy projekt. Doszedłem do punktu zwrotnego w moim życiu, w którym zdałem sobie sprawę, że moi krytycy zajęli centralne miejsce w moim codziennym życiu. Nie jestem już tym, który wchodzi w interakcje ze światem (z moimi bliskimi, z ludźmi, którzy mi doradzają) - to oni są moimi krytykami! Są wszędzie. Projektuję ich na innych ludzi i są tak silni, że sprawiają, że widzę świat z ich punktu widzenia. Mój wewnętrzny świat jest bolesny, a życie z samym sobą jest nie do zniesienia, moi krytycy są druzgocący i mają tendencję do pozostawiania mnie samotnym lub działają jak moi najgorsi wrogowie, krytykując mnie w kółko. Z tego powodu zdecydowałem się zerwać niektóre relacje, wierząc, że wróg jest na zewnątrz, ale relacje, które nawiązuję z innymi ludźmi, są zniekształcone przez ciągłą krytykę ze strony moich krytyków i wtedy nie wiem, jak odróżnić codzienną rzeczywistość od mojej własnej wewnętrznej rzeczywistości. Zastanawiam się: W jaki sposób mój procesualny umysł może oświetlić mnie w trudnych czasach? Nie zdając sobie z tego sprawy na początku, mój umysł procesowy doprowadził mnie do napisania tego końcowego projektu.

Chcę nauczyć się bardziej ufać nieznanemu, nie kontrolować wszystkiego i być bardziej na poziomie esencji. W tym projekcie w ramach moich studiów Processwork zamierzam opisać moje postępy w eksploracji podstawowych pytań, które stawiam na początku moich badań:

  • W jaki sposób mój proces myślowy może pomóc mi w relacjach z moimi krytykami?
  • Jak mogę bardziej sobie zaufać?
  • Jak mogę bardziej zaufać sygnałom?

Aby przeprowadzić moje badania, praktykowałem pracę wewnętrzną każdego ranka przez miesiąc, badałem moje konflikty w związkach i to, jak jest to związane z moimi krytykami, analizowałem moje marzenia z dzieciństwa i uzyskałem dostęp do mojego umysłu procesowego z metodologii biodance.

Pomysł polega na stworzeniu osobistego projektu wykorzystującego analizę heurystyczną, aby odpowiedzieć na te pytania. Heurystyka to ogólny termin, który obejmuje sposób myślenia i odkrywania. Wymaga zrozumienia procesu, który obejmuje doświadczenie odkrycia, które poprzedza sformułowanie hipotezy.2

Jak znaleźć równowagę? Co wyprowadza mnie z mojego centrum? Jakie rzeczy są dla mnie naprawdę trudne i jak jest to związane z moją osobistą historią. Dlatego też projekt jest połączony z moim rozwojem jako facylitatora. Co dzieje się ze mną i z moją osobistą psychologią, kiedy facylituję?

Zamierzam wyjaśnić, w jaki sposób łącząc się w sposób niementalny, ale zmysłowy z określonymi miejscami w naturze lub wszechświecie, te zakotwiczone doświadczenia stają się sprzymierzeńcami. Chcę wyjaśnić bałagan, co mogłem zrobić, jak sytuacja rzuciła mi wyzwanie, prawdziwe przykłady tego, jak lepiej wykorzystać tę mądrą część mnie, a także przykłady, kiedy zrobiłem to dobrze i wyjaśnić, co mogło pójść nie tak.

Wykonywanie tej wewnętrznej pracy jest jak powrót do domu, możliwość odpoczynku. Gdzie przyjeżdżasz i nie ma bitew. Dlatego właśnie chcę wykonywać tę pracę. Aby pomóc ludziom wrócić do domu. Jest to droga do domu, gdzie nie ma dwoistości. W tym miejscu nie ma osądzania, a objęcie różnych części sprawia, że czuję głęboką akceptację siebie.

1.1 Kontekst

Processwork pojawił się w moim życiu, kiedy najbardziej go potrzebowałem. Prowadziłem terapię z pewną kobietą, która powiedziała mi, że w moim mieście rozpoczyna się kurs pracy z procesem. Postanowiłam pójść na seminarium, aby zdecydować, czy chcę wziąć udział w szkoleniu. Przez jakiś czas identyfikowałam się jako ofiara i byłam niezadowolona z codziennych sytuacji, które bardzo mi przeszkadzały i naprawdę potrzebowałam pomocy, aby móc stawić czoła trudnościom.

Arnold Mindell jest znany ze swoich badań3 na zjawisku umysł-ciało; który rozszerza jungowską analizę snów na objawy cielesne, promując idee “głębokiej demokracji” i interpretując pojęcia fizyki i matematyki w kategoriach psychologicznych4. Mindell jest założycielem Processwork to teoretyczny i praktyczny model zwiększania świadomości, opracowany na podstawie psychologii jungowskiej, fizyki kwantowej i niektórych tradycji duchowych, takich jak filozofia taoistyczna i szamanizm.

Mindell, w swojej książce Processmind, A User's Guide to Connecting with the Mind of God, definiuje processmind jako zasadę organizującą. (Arnold Mindell 2010).

Mindell, z wykształcenia fizyk i analityk jungowski, stara się pogłębić związek między fizyką kwantową, psychologią i treningiem świadomości.

Zaczął opracowywać metody i ćwiczenia, aby połączyć się z najgłębszym i najbardziej istotnym poziomem osoby, z wewnętrzną mądrością tego, co zaczął nazywać “Wielkim U” lub “wielkim dobrobytem”. Później w swoich badaniach i osobistej eksploracji, stosując te ćwiczenia do różnych ludzi w różnych kulturach i kontekstach, stworzył termin “processmind” (umysł procesu). Odnosi się on do rodzaju inteligencji, która nie jest ograniczona do “myślącego umysłu” lub zwykłej funkcji mózgu, ale jest częścią istoty każdej istoty i jest połączona z większą inteligencją, z uniwersalną mądrością. (W tym tekście będziemy odnosić się do “umysłu procesowego” jako umysłu procesowego).

Amy Mindell (jego sentymentalna i pracująca partnerka) wnosi do tego bardzo kreatywną, kochającą, współczującą część, która ma związek z meta-umiejętnościami5, które dodają duchowy wymiar do praktyki psychoterapeutycznej.

1.2 Niektóre pojęcia dotyczące pracy procesowej “praca procesowa”.

“Umysł procesowy jest namacalną, inteligentną, organizacyjną” siłą pola “obecną za naszymi osobistymi i długoterminowymi procesami, a także innymi głębokimi wzorcami kwantowymi stojącymi za procesami wszechświata. Umysł procesowy jest próbą rozszerzenia i pogłębienia naszego wezwania do poznania tego pola i tych wzorców, tak jak są one obecnie rozumiane w fizyce, poprzez połączenie ich z doświadczeniami i badaniami zebranymi w psychologii i mistycyzmie”.”6

Ta głęboka część nas samych może być powiązana z częścią naszego ciała i duchem określonego miejsca na Ziemi. Tak jak Ziemia jest podstawą wszystkich form ludzkich i naturalnych procesów w biosferze, tak proces-umysł jest śniącą inteligencją stojącą za wszystkimi naszymi doświadczeniami. Umysł procesualny jest kluczem, którego każdy facylitator potrzebuje do pracy ze wszystkimi światami i narodami. (Arnold Mindell 2010).

Co Arnold Mindell rozumie przez bycie ‘w fazach’?

Mindell w swojej książce Conflict: Phases, Forums, and Solutions, podaje wyjaśnienie czterech faz. Fazy te są etapami, w których przychodzimy i odchodzimy nie tylko z zewnętrznymi konfliktami, ale także w nas samych. Osoba lub grupa może znajdować się w wielu fazach, choć często jedna z nich dominuje w określonym czasie. Idea “fazy” polega na tym, że wszystko się zmienia. Na przykład, gdy mamy do czynienia z chwilowym lub przeszłym konfliktem, pomocny może być następujący prosty opis (Arnold Mindell 2017).

Faza 1: Cieszmy się! Tutaj atmosfera osobista lub w związku charakteryzuje się zasadą "Bądźmy szczęśliwi!" i nie wymaga od nas radzenia sobie z jakimkolwiek napięciem.

Faza 2: Napięcie lub konflikt. Nie możemy uniknąć zauważenia złego nastroju, napięcia i konfliktu. Uciekajmy lub walczmy!

Faza 3: Zmiana ról. Czasami możliwa jest “zmiana ról” i śnienie po “drugiej stronie” tematu lub relacji, po stronie, która nas niepokoi. W tej fazie, podobnie jak w snach, możemy wyobrazić sobie, a czasem nawet poczuć wewnątrz ludzi lub rzeczy, które nas niepokoją.

Faza 4: Oderwanie, odczuwanie tego, jak porusza się wszechświat. Nieuchronnie, poprzez relaksację, następuje oderwanie. W takich chwilach nasze umysły otwierają się i bardziej akceptujemy życie. Faza 4 jest jednak fazą, co oznacza, że będzie się również zmieniać, a my przejdziemy do innej fazy, zwykle fazy 1, mając nadzieję na uniknięcie problemów - które czasami ewoluują ponownie w fazę 2 napięcia i / lub inne fazy.

Przykładem może być sytuacja, w której mamy napięcie między dwiema stronami i skupiamy się na tym, wykonując wewnętrzną pracę. Jeśli przejdziemy do fazy 4 i pozwolimy wszechświatowi nas poruszyć, możemy znaleźć się w bardziej zdystansowanej sytuacji, aby zobaczyć te dwie energie z innej perspektywy.

Schemat faz

Arnold Mindell i drugie szkolenie.

Faza 4 reprezentuje oderwane doświadczenie, które również odrywa się od samego siebie. Faza 4 jest fazą i, paradoksalnie, również centrum wszystkich faz. Wiele technik i pomysłów tego projektu ma na celu pomóc mi uzyskać dostęp do doświadczeń fazy 4 pośród napięć (nazywamy to drugą uwagą). Mindell wprowadza ideę “czarnej skrzynki” jako metaforę dostępu do fazy 4. W drugiej uważności uczymy się czuć poruszający się wszechświat, uczymy się odpuszczać chwilowe wydarzenia, które pochodzą z zewnątrz i być bliżej “naszego ja, które śni”, aby poczuć “czarną skrzynkę” nielokalnych połączeń. W pierwszej części szkolenia poznajesz narzędzia do radzenia sobie z relacjami i społecznościami, do radzenia sobie z fazami 1, 2 i 3. Przygotowuje to do korzystania z własnych metod radzenia sobie z grupami i organizacjami. Druga część szkolenia dotyczy znalezienia fazy 4 w sobie i w innych oraz korzystania z niej, kiedy tylko możesz. Druga część szkolenia dotyczy nie tylko korzystania z wyuczonej “nauki”, ale także “sztuki”, czyli nie tylko bycia liderem, ale także bycia starszym.7 który jest mądry w każdym z nas, jest częścią, która zna uczucia czarnej skrzynki w fazie 4 (Arnold Mindell 2017).

Poziomy rzeczywistości:

Jesteśmy przyzwyczajeni do postrzegania rzeczy w określony sposób, ale istnieją inne sposoby postrzegania rzeczywistości.

  1. Rzeczywistość konsensusu: górna warstwa głębokiej demokracji składa się z faktów dotyczących rzeczywistości każdego dnia i problemów, którymi się zajmują. Na powierzchni znajduje się mniej lub bardziej uzgodnione pojęcie rzeczywistości, dla którego istnieje “konsensus”. Rzeczywistość konsensusu czasami zależy od sztywnych tożsamości. Demokracja w konsensualnej rzeczywistości zasadniczo mówi “ty jesteś tobą, a ja jestem mną”. Rzeczywistość konsensusu tłumi subtelne sny i sygnały w komunikacji.
  2. Poziom snu: tutaj znajdujemy sny i podwójne sygnały marginalne (nieświadoma komunikacja w dźwiękach i gestach). W jednostkach i organizacjach możemy tu znaleźć głębokie cele i podstawowe wizje.
  3. Poziom esencji: poziom esencji głębokiej demokracji jest zbiorem subtelnych doświadczeń i uczuć, których początkowo nie można wyrazić słowami. Taoizm Lao Tse nazwałby ten poziom głębokiej demokracji “Tao, którego nie można nazwać”.”8 Jest to uczucie magnetycznej lub duchowej mocy w powietrzu.

Na przykład, nasze postrzeganie czasu w konsensualnej rzeczywistości jest takie, że jest godzina piąta po południu.

Na poziomie snu ma to związek z tym, jak wewnętrznie postrzegam daną godzinę. Mogę być smutny, zły, szczęśliwy itp. Na poziomie esencji czas jest postrzegany jako moment zjednoczenia, przynależności i dobrego samopoczucia, w którym wszystko nabiera znaczenia.

Zdjęcie pochodzi ze strony Lety Mendoza za zgodą autora.

Rozdział 2

2. Moje własne krawędzie z umysłem procesowym i jak sobie z nimi radziłem.

Istnieją różne rodzaje krawędzi lub barier percepcyjnych, które łączą się z poziomem podstawowym: istnieją krawędzie konceptualne (na przykład: w moim przypadku myślenie, że ta praca jest bardzo “hipisowska”, jest krawędzią konceptualną) i tak właśnie myślałem o realizacji tego projektu. Inne krawędzie mogą być bardziej emocjonalne (na przykład: strach przed nieznanym, nie wiedząc, co znajdę w tej pracy) lub cielesne (na przykład: strach przed skupieniem się na doznaniach cielesnych i pozwolenie sobie na kierowanie się nimi). Świat ma tendencję do bycia bardziej werbalnym, bardziej słuchowym miejscem, a intuicja i propriocepcja (postrzeganie wrażeń cielesnych) zajmują mniej dominujące miejsce.

2.1. Co to jest krawędź?

Istnieje sposób na zdefiniowanie tego, kim jesteśmy, aspekty, które stanowią część naszej znanej tożsamości. Z drugiej strony mamy części, których o sobie nie wiemy, zmarginalizowane aspekty, które są również częścią tego, kim jesteśmy, ale z którymi się nie identyfikujemy. Krawędź jest jak bariera, która znajduje się pośrodku tych części i uniemożliwia kontakt z tymi zmarginalizowanymi aspektami, których potrzebujemy, aby być bardziej kompletnymi ludźmi. Krawędź jest zwykle zamieszkana przez krytyków. Krytycy są mentalną reprezentacją systemów przekonań stworzonych przez nasze własne doświadczenia, przez naszą własną psychologię, ale są także częścią szerszego pytania, które pochodzi od społeczeństwa, w którym jesteśmy zanurzeni.

Przykładem może być coś, co przydarzyło mi się jakiś czas temu. Uważałem się za bardzo aktywnego, realistycznego, praktycznego i skupionego i zacząłem mieć koszmary związane ze śmiercią - do których nie przywiązywałem żadnej wagi - ale jednocześnie czułem ciężkość w moim ciele, byłem ospały i bardzo nieskoncentrowany. Oczywiście moje doświadczenie było takie, że moi krytycy pojawiali się w mojej głowie jako małe głosy, które mówiły mi, że muszę wyjść z tego stanu, że to źle się czuć w ten sposób, ponieważ sprawiały, że zwalniałem, byłem nieprecyzyjny itp. Moja krawędź jest związana z “uczuciem pasywności, nieproduktywności, rozproszenia, niskiej energii”; związana z osobistymi, rodzinnymi, społecznymi przekonaniami, które odrzucają ludzi, którzy nie są produktywni, odnoszą sukcesy itp. Ci krytycy nie pozwolili mi dostrzec czegoś wartościowego w tym stanie, na przykład możliwości, że ten stan pozwolił mi zwolnić i połączyć się “bardziej wewnętrznie” niż “zewnętrznie”, aby dokonać korekt w moim życiu w stosunku do tego, co musiałem zmienić (umrzeć); jak na przykład w moim przypadku, porzucić moją potrzebę konkretnych i szybkich rezultatów.

Skąd wiemy, że mamy do czynienia z przewagą?

Jeśli chodzi o ogólne wykrywanie sygnałów krawędziowych, zauważamy je, gdy odczuwamy dyskomfort, nerwy, podekscytowanie lub niepokój, lub gdy wchodzimy w zmieniony stan; na przykład uczucie niskiej energii lub depresji lub, przeciwnie, zirytowanie, złość, zdezorientowanie lub niejasność.

Na przykład, znalazłem te krawędzie wśród moich kolegów studentów:

  1. Strach, że wchodząc na ten głębszy poziom, łączę się ze zmienionymi stanami świadomości, z którymi nie wiem, jak sobie poradzić.
  2. Strach przed spotkaniem z nieznanym, uświadomieniem sobie czegoś, z czym nie wiem, jak sobie poradzić.
  3. Strach przed poczuciem się dziwnym, szalonym, new age itp.
  4. Muszę czuć, że jestem produktywny, że robię coś konkretnego, że służy to moim celom i że widzę konkretne rezultaty.

2.2. Odkrywanie własnych krawędzi.

Z mojego dotychczasowego doświadczenia wynika, że są to moje krawędzie w łączeniu się z poziomem podstawowym i jak sobie z nimi radziłem:

  1. Krawędź z brakiem kontroli, z odpuszczaniem. Pomysłem, który przydał mi się podczas projektu, jest kontrolowanie niekontrolowanej części (na przykład ustawienie określonego czasu). Jest to koncepcja szamańska: “kontrolowane porzucenie”. Pozwala ona przejść przez krawędź w kontrolowany sposób.
  2. Krawędź z moją własną intensywnością: krawędź, która ma związek z rodziną i kulturą. W kulturze europejskiej (zwłaszcza w przypadku kobiet) intensywność jest czymś, co tradycyjnie postrzega się jako coś negatywnego. Podczas sesji terapeutycznej odkryłam, że część mojej przewagi wiąże się z umiejętnością rozróżnienia, kiedy mogę być intensywna, a kiedy nie. I bycie bardzo konsekwentną w momentach, w których mogę być intensywna (na przykład odpowiednią przestrzenią byłaby terapia, chociaż czasami jestem przeciwna byciu intensywną w terapii). Nie być tak intensywnym z ludźmi, z którymi mieszkam). Innym pomysłem jest bycie intensywnym w stosunku do moich krytyków, w części, w której się z nimi nie zgadzam.
  3. Krawędź z wykorzystaniem kreatywności w tej eksploracji: Zauważyłem to, ponieważ ostatnia część tego projektu wiąże się z odkrywaniem i wyrażaniem siebie w kreatywny sposób; oraz
  4. Szczególnie w tym drugim przypadku trudno mi określić kreatywną część. Kiedy to odkrywam, zdaję sobie sprawę, że część mnie chce ustrukturyzować kreatywność, ale to niemożliwe! Kreatywna część wyłoni się w miarę odkrywania. Cel kreatywności będzie się zmieniał w miarę rozwoju! Nie mogę rozpocząć podróży znając ostateczny rezultat!
  5. Krawędź z zaufaniem, że mogę wyjść z polaryzacji i łatwiej wejść w esencję. Ta część walczy z moimi codziennymi praktykami pracy wewnętrznej.
  6. Krawędź z myślą, że to, co robię, jest “hipisowskie” i nierealne, naiwne itp. Walczę z tym, dając przestrzeń naiwności, drobiazgom. Zastanawiam się, kto twierdzi, że hipis jest nierealny, naiwny itp. Zdaję sobie sprawę, że mówi to wewnętrzna postać we mnie, bardzo nudny biznesmen, który interesuje się tylko wynikami, a nie procesem i magią nieznanego.
  7. Krawędź z byciem w błędzie: myślenie, że muszę to zrobić idealnie, presja, by zrobić to w genialny sposób. Umysł procesowy czasami obejmuje “nie robienie”. Przez kilka dni decyduję się nie wykonywać pracy wewnętrznej, aby uświadomić sobie presję. Strach przed nieumiejętnością dobrego podsumowania pracy, przed usunięciem informacji ważnych dla jej zrozumienia. Radzę sobie z tym, nadzoruję się, proszę o pomoc.
  8. Krawędź z dezorientacją... z brakiem jasności co do tego, co mam robić. Są chwile, kiedy nie do końca rozumiem, co mam robić w tej pracy. Żyję z moją dezorientacją, pozwalam jej być i rozpoczynam moją podróż, ufając, że nawet bycie zdezorientowanym jest częścią tego procesu.

Oto przykład tego, jak pracowałem nad konkretną krawędzią z mojego połączenia z processmind:

Podczas pisania tego projektu był taki moment, w którym poczułem: “Jestem smutny i myślę, że nigdy tego nie osiągnę”. W tym przypadku przewagą było: “Czy będę w stanie pomyślnie ukończyć mój projekt?”.”

Jak ta myśl może mi pomóc w napisaniu projektu? Chodzi o to, by połączyć się z procesem umysłu i stamtąd udzielać sobie rad. Zrobić coś pożytecznego z tym, co się ze mną dzieje. W ten sposób muszę napisać projekt.

Muszę to robić raz za razem, łączyć się w sposób sensoryczny, proprioceptywny, a nie z mojego codziennego umysłu, który osądza, dzieli, oddziela. Dlatego właśnie w Processwork dokonujemy rozróżnienia między zachowaniem (które jest związane z osądami: dobre - złe, użyteczne - bezużyteczne, pozytywne - negatywne itp.) a energią (zasadniczą siłą, która jest odczuwana za czymś, co nazywamy lub czego doświadczamy). Dlatego w całym tym projekcie ważne będzie, abym mógł wykryć podstawową energię stojącą za tym, czego doświadczam; zarówno tego, co mi przeszkadza (co nazywamy energią “X”), jak i tej części mnie, która czuje się zakłócona (co nazywamy energią “U”).9

Oto kroki, które wykonałem:

  1. Uwaga: “Jestem zdenerwowany, czuję się smutny, niezdolny”. To jest to, co mi przeszkadza, czego nie lubię i co jest związane z moimi krytycznymi głosami. Jest to energia “X”, ponieważ jest nieznana, wciąż nie wiem, jak może być użyteczna, jeśli tylko mi przeszkadza.
  2. Zatrzymaj umysł i połącz się wewnętrznie: “Co czuję? Co kryje się za tym uczuciem? Jak mogę poradzić sobie z tym uczuciem, do czego jest ono przydatne? Gdzie czuję ten smutek i niezdolność w moim ciele? “Czuję to w klatce piersiowej i podbrzuszu. Czuję jego atmosferę, jego energię.
  3. Następnie odkładam to na bok i przechodzę do umysłu procesu: “Relaksuję się, oddycham głęboko ... Idę z moim zrelaksowanym umysłem do części mojego ciała, w której czuję się jak w domu, do mojego centrum ... Czuję jego atmosferę ... jego energię. Następnie wizualizuję miejsce na ziemi, które lubię i które ma taką samą energię i atmosferę tej części mojego ciała, którą czuję w tej chwili jako moje centrum. Przychodzi mi do głowy obraz morza. Kiedy już tam jestem, postrzegam to miejsce wszystkimi zmysłami... kolorami, zapachami, doznaniami, dźwiękami... Teraz szukam miejsca, w którym może znajdować się niepokojąca energia (“X”). Próbuję znaleźć środowisko, atmosferę podobną do tej, którą zlokalizowałem w klatce piersiowej i podbrzuszu. Widzę tę atmosferę w kamieniach poniżej ... Czuję, jak jej energia jest częścią całości ... Zdaję sobie sprawę, że istnieją glony i wszystkie istoty zamieszkujące morze i że nie ma w tym sprzeczności. Mają powód do istnienia i jest im tam dobrze. Morze nie jest niewygodne, nie ma w nim konfliktu. Są osadem; pomagają stworzyć bazę, z której można zejść głębiej.
  4. Zmiana formy: ten krok może być postrzegany jako bardzo irracjonalny i nielogiczny z punktu widzenia codziennego umysłu, ale zmieniam swoją uwagę na poziom snu, gdzie doświadczenie może połączyć mnie z morzem, aby poczuć się tak, jakby morze “oddychało mną” ... i kiedy wchodzę w jego istotę, zmieniam kształt, czując, że jestem morzem, jego ogromem, jego siłą, jego współczuciem, a teraz moja istota jest połączona z umysłem procesowym.
  5. Z poziomu umysłu procesowego zadaję pytanie: “Co chcę stamtąd znaleźć? Jak mogę sobie pomóc z tym uczuciem smutku? Czy jest jakiś impuls?”.”

Znalazłem następującą odpowiedź:

“Nie martw się, to część tego, czego się uczysz. Zagłęb się w to. Nadaj temu strukturę i zrozum dynamikę, weź to doświadczenie i zapisz je. Dzięki temu procesowi będziesz swoim własnym doradcą końcowego projektu”.”

W połączeniu z moim procesowym umysłem, łatwo jest mi się odłączyć i obserwować rzeczy w inny sposób.

Jak już powiedzieliśmy, głosy krytyczne pojawiają się tuż przy krawędzi, głosy, które określają, co jest dobre, a co złe, możliwe lub niemożliwe itp. te, które wartościują i osądzają; i dlatego mogą uniemożliwić ci znalezienie czegoś pożytecznego poza krawędzią. Zapraszam cię, drogi czytelniku, do zbadania siebie, aby te kroki służyły również tobie.

Kroki:

  1. Uwaga.
  2. Zatrzymaj umysł i połącz się wewnętrznie.
  3. Następnie odłóż go na bok i przejdź do umysłu procesowego.
  4. Połącz się zmysłowo i zmień kształt.
  5. Z poziomu umysłu procesowego zadaj pytanie lub zasugeruj coś.

Rozdział 3.

3. Jak umysł procesowy może być dobrym lekarstwem na radzenie sobie z krytyką.

Projekt ma na celu informowanie o postępach w eksploracji zasadniczych pytań, które stawiam na początku moich badań: W jaki sposób mój proces myślowy może pomóc mi w relacjach z moimi krytykami? Jak mogę bardziej zaufać sobie? Jak bardziej ufać sygnałom?

Na początku pisania tego projektu jestem nieco przytłoczony, ponieważ boję się radzić sobie z moimi krytykami, ponieważ jest ich zbyt wielu. Chociaż w trakcie moich badań zdałem sobie sprawę, że krytycy są nadal obecni, nie mają takiego samego wpływu, ponieważ mam więcej zasobów, aby sobie z nimi poradzić. Wspaniale jest czuć, że jestem w stanie sobie z nimi poradzić i nie są tak niegrzeczni jak wcześniej. Przyjemnie jest zacząć mieć poczucie, że w niektórych momentach jestem w stanie powstrzymać ich krytykę i zmienić swoją wewnętrzną atmosferę! Podczas sesji terapeutycznej zdaję sobie sprawę, że są to tak naprawdę różne głosy, które pochodzą od tego samego krytyka.

3.1 Skąd pochodzą moi krytycy?

Moja matka była osobą z wieloma wewnętrznymi opresjami. Czuła się odrzucona przez mojego biologicznego ojca (nie chciał stworzyć z nią rodziny) i nigdy nie przetworzyła tego uczucia, a ja odziedziczyłem te uczucia związane z żalem, złością, smutkiem i urazą. W mojej rodzinie było wiele tajemnic (nie powiedzieli mi, kim był mój biologiczny ojciec, dopóki nie skończyłem 14 lat), a kiedy nie mówi się o rzeczach otwarcie, zwykle czujesz się uciskany. Dlatego w moim przypadku mój krytyk jest czymś mitycznym i chronicznym; to znaczy, że będzie powracał jako wzorzec w moim życiu i sprawi, że sprawdzę to napięcie.

Jednym z celów tej pracy jest odzyskanie mocy krytyka i w tym celu można to zrobić na różne sposoby: współczuć krytykowi, edukować go (nauczyć krytyka krytykować), pozwolić krytykowi się rozwijać, walczyć z nim. Rozwijam krytyczne sumienie; to znaczy, nie tylko być ofiarą krytyka, ale używać go do czegoś pożytecznego. Innym ważnym aspektem jest to, że tworzę w sobie poczucie domu. Krytyk odbiera mi poczucie domu i dlatego przekształcam je. Na przykład, kiedy pracuję ze smutkiem, tworzę uczucie domu. Zdaję sobie sprawę, że to, co na zewnątrz, nie zastąpi tego, co wewnątrz. Rozumiem przez to, że czasami szukam czegoś na zewnątrz, co sprawi, że poczuję się lepiej i pozbędę się smutku. Zazwyczaj próbuję się go pozbyć. Nauczyłem się obejmować mój smutek i witać go w sobie. Zagłębiać się w niego z ciekawością i postawą pełną miłości.

Wyzwanie:

Na początku tego projektu nie rozumiem, co robię i nie rozumiem, co muszę zrobić. Zaczynam od krytyki? Czy mam bezpośredni dostęp do umysłu procesowego? Są chwile, kiedy łączę się z rozpaczą, myśląc, że to wszystko nie pomoże, ponieważ mam zbyt wielu krytyków.

Po sesji terapeutycznej odkrywam, że krytyk chce być przewodnikiem tego końcowego projektu i boi się, że chcę go zredukować do 3 prostych formuł, jak sobie z nim radzić. Ze swoją wiedzą i siłą chce poprowadzić ten końcowy projekt! Boi się zniknąć; staje się silny i mówi, że jest bardzo kreatywny. Nie chce być podsumowany do modelu 3 opcji i kroków do naśladowania. W moich badaniach krytyk jest definiowany jako silny, kreatywny i zdecydowany i chce być za to doceniony. Mówię mu, że nie chcę sprawić, by zniknął, a jedynie poznać go lepiej, z szacunkiem. Być może wyzwaniem do odzyskania jego mocy jest wykorzystanie mojej siły, kreatywności i determinacji.

Zwykle zamierzam przygotować ostateczny projekt, ale inne rzeczy stają na drodze i zabierają czas, by tego nie robić. Są też dni, kiedy o tym myślę, ale nic nie robię. Na przykład teraz piszę ten tekst i zdaję sobie sprawę, że 3 dni temu nie poświęciłem czasu na projekt końcowy.

Postawiłem sobie za cel łączenie się z umysłem procesowym przez tydzień, 3 razy dziennie. Ideą tego jest posiadanie ram. Ale nie mogę tego robić przez 3 minuty z rzędu. W tym momencie muszę pozwolić sobie zostawić wszystko i cieszyć się tylko poczuciem bycia tam. Przez trzy minuty nie będę pracował z krytyką, po prostu pozbędę się wszystkich konfliktów i pozwolę sobie wejść w proces umysłu i zauważyć, co się dzieje.

W tej chwili mam pewne trudności z wdrożeniem się w tę praktykę. Zdaję sobie sprawę, że mam dużą zdolność do rozpraszania się. Mam silne uzależnienie od jedzenia, oglądania seriali i patrzenia na telefon komórkowy, co bardzo często jest wyraźną oznaką mojego rozproszenia. Poza moją zdolnością do rozpraszania się są też inne, głębsze powody. Odkryłem, że w mojej psychice istnieje myśl, że robienie tego, co robię, w niczym nie pomoże, że nic nie zmieni rzeczy, nad którymi muszę pracować, więc po co się starać? Po co to robić, skoro to nie pomoże? Jeśli nadal będziesz pracował nad tymi samymi rzeczami! Do niczego nie dojdę, dlatego lepiej tego nie robić. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że chcę to zrobić bardzo dobrze i ta część, która tak bardzo mnie popycha, szuka poziomu perfekcji, który demotywuje mnie do kontynuowania projektu. Zdaję sobie sprawę, że walczę z bardzo dużym demonem.

Jeśli moim celem jest czuć się zdolnym i pomyślnie zakończyć mój projekt osobistej eksploracji, krytyczne głosy, które wykrywam, mają związek z ideą, że dążenie nie zadziała, że nie uda mi się przeskoczyć moich krawędzi, że nie będę w stanie zrobić tego idealnie, tak jak bym tego chciał. Próbowałem skonfrontować się z moim krytykiem, znaleźć jego prawdę, odłożyć go na bok itp., ale zdaję sobie sprawę, że nie mogę powstrzymać jego głosu i jego wpływu, nie tylko na motywację do pójścia naprzód, ale także na to, że to, co robię, ma sens i może być przydatne dla kogoś innego. Zgodnie z fazami, które opisałem na początku, czuję się uwięziony w fazie 2. Następnie postanowiłem przejść bezpośrednio do fazy 4: oderwanie się i połączenie z istotą.

Uważam, że w tej chwili moim miejscem uzdrawiania jest morze, jako miejsce w naturze, które łączy mnie z moim umysłem procesowym. Stamtąd mogę spojrzeć z perspektywy, dostrzec intuicje, wiadomości, które niekoniecznie są logiczne lub racjonalne na początku, ale które mają sens, gdy łączę się z energią tego miejsca; a następnie stamtąd patrzę na zadanie, życie, moją osobę w inny sposób.

3.2. Mój postęp

Bardzo przydatne było dla mnie ćwiczenie polegające na łączeniu się z moim umysłem procesualnym przez tydzień, 3 razy dziennie. Pomaga mi to nawiązać kontakt z bardziej życzliwą, rozumiejącą częścią mnie; to jak ładunek energii, czuję się jak serce w mojej klatce piersiowej, energia wzrasta, staje się lżejsza, ufam sobie i przyszłości ... W tym, że jest coś wyższego, co mnie podtrzymuje. Nic nie może mnie powstrzymać i stąd chcę przekazywać moją miłość innym ludziom. Jest to stan jasności umysłu i bardzo głębokiej pewności. Czuję się jak w domu. Czuję się bardziej komfortowo wewnątrz siebie, czuję, że przyszłość może być piękna, z nadzieją. Czuję, że moja wewnętrzna atmosfera zmienia się w bardziej przyjazne miejsce. Jak babcia, której wszystko wydaje się dobre i nic tego nie zmienia.

Badałem również niektóre ćwiczenia z książki Processmind10 oraz książkę Taniec z Przedwiecznym11. Książki, w których Arnold Mindell wyjaśnia podstawy swojej teorii na temat tego drugiego treningu, szczegółowo wyjaśnia swoje argumenty na temat Processmind i proponuje ćwiczenia.

W miarę jak wprowadzam ćwiczenia w życie, zauważam, że za każdym razem łatwiej łączę się z moją istotną częścią. Odczuwam lepsze samopoczucie, spokój umysłu i świadomość własnej psychologii. Rozumiem, że umysł procesualny nie jest czymś, do czego można uzyskać dostęp, ponieważ po prostu już tam jest jako zasada organizująca. Stopniowo rozumiem, co to znaczy powrócić do przeszkadzających energii w umyśle procesowym i jak nowe zrozumienie otwiera się, gdy dwie energie, które początkowo były w napięciu, zostaną zintegrowane.

Praca z krytykiem w konfrontacji z nim przynosi korzyści; ale z poziomu fazy 4 ma to związek z pracą z przeciwstawnymi energiami, integrując je, co rozluźnia krytyczne głosy, ponieważ obniża napięcie i relatywizuje podwójne spojrzenie krytyka. Nasi krytycy zawsze mają podwójny sposób patrzenia na rzeczy: dobre - złe, słuszne - niesłuszne, możliwe - niemożliwe. Sposób, w jaki wartościujemy rzeczy, jest w porządku i pomaga nam realizować je w codziennym życiu. Ale okazuje się, że ma to również związek z wewnętrzną opresją i czasami nawet tego nie sprawdzamy. Pochodzi z wewnętrznej części, która czasami uciska nie pomagając. Zauważyłem, że w moich badaniach mam krytyczne głosy, które mnie powstrzymują, a potem, kiedy się z nimi kontaktuję i przeprowadzam cały ten eksperyment, odkrywam, że istnieje relaksująca część krytycznych głosów.

Inną praktyką, którą wykonałem w ramach projektu, było wykonywanie wewnętrznej pracy każdego ranka przez miesiąc: znajdowanie energii x i u oraz dostęp do mojego umysłu procesowego. Aby mi w tym pomóc, udałem się do klasztoru buddyjskiego, a także nagrywałem sesje, aby nadzorować niektóre ćwiczenia z moimi nauczycielami. Coś, co wyłania się również w trakcie wykonywania wewnętrznej pracy każdego ranka przez miesiąc, to to, że uczę się, że energia krytyków musi być po mojej stronie. Nie może mnie po prostu porzucić lub krytykować; dlatego też, gdy zauważam krytyka, konfrontuję się z nim (patrz poniżej na metodę), tak aby użyteczna część jego krytyki była po mojej stronie, jak zespół.

Kiedy to nie działa, kontaktuję się z moim umysłem procesowym.

Zauważyłem, że jeśli moją najsilniejszą wizualizacją było morze, to teraz w moich ćwiczeniach nie łączę się już tylko z morzem, ale także z innymi miejscami i elementami natury. Zauważyłem, że na początku moich ćwiczeń pracy wewnętrznej umieszczałem mój proces-umysł zawsze w tym samym miejscu ciała, a w miarę postępów to miejsce się zmieniało.

Moje zdjęcia mojego umysłu procesowego:

Postać, która obejmuje całą moją wewnętrzną różnorodność.
Moje wewnętrzne korzenie
Moje centrum (koło zębate) i to, jak wszystko się stamtąd wyłania (fontanna). W tradycji japońskiej i chińskiej ten region, podobnie jak “Hara”, jest również znany jako duchowa energia człowieka lub Ki, a celem jest działanie stamtąd.12

Jednym ze sposobów radzenia sobie z krytyką ze strony umysłu procesowego jest:

  1. Radzenie sobie z krytykiem w bardziej drugorzędnym kanale dla krytyka.
  2. Przyjmij krytykę.
  3. Weźmy pod uwagę użyteczną część.

Moje głosy, które zawsze tam płoną, milkną, gdy skupiam się na części, którą czuję w moim ciele i tworzę ścieżkę, jak w opowieści o okruchach w Jasiu i Małgosi.

Pokazuję te kroki w poniższym przykładzie, w którym jestem na sesji z moim terapeutą:

Kontekst problemu:

Mój ojciec nie uznaje mnie za córkę (mówi, że nie jestem jego córką), a przewodniczący rady miasta powiedział mi, że nie mogę dalej dla nich pracować. Jestem bardzo smutna z powodu tych sytuacji.

Radzenie sobie z krytykiem w bardziej drugorzędnym dla niego kanale.

Krytyczne głosy są zawsze jak mentalny dialog w głowie. Pomaga mi to połączyć się z czymś, co sprawia, że czuję się poza tym dialogiem i pozostaję w doświadczeniu odczuwania. Ta część jest na poziomie esencji. Nie zamierzam próbować tłumić emocji. Smutek jest bramą do tej części mnie, która chce żyć. Jak to robię? Kładę ręce na klatce piersiowej: to ciepłe miejsce, które daje mi wsparcie. Doświadczam go jako części, która ma miłość i która się troszczy. W tym miejscu mój krytyk nie ma siły. Mój krytyk jest w pierwotnym procesie, jest częścią, którą zna. To właśnie kryje się za gniewem (krytykiem). Kiedy pozwalam sobie wpaść w doświadczenie ciała (opuszczając moje ciało, aby podążać za tym, co się dzieje), krytyk się zmienia. Poziom esencji pomaga mi zmienić poziom snów i rzeczywistości konsensusu, ponieważ krytyk jest tylko językiem.

Uwaga: W tego typu ćwiczeniach ważne jest, aby wykorzystać moją reakcję jako bramę do doświadczenia własnego ciała.

W sytuacji z moim ojcem i szefem, krytycy, którzy się pojawiają, są następujący:

- Barbaro, nie jesteś tego warta!

- Mylisz się, to wszystko twoja wina!

- Nie jesteś wystarczający, dlatego twój ojciec cię nie rozpoznaje.

- Jesteś w rozsypce, nie jesteś godzien.

Słyszę te głosy i kiedy przyjmuję krytykę, te głosy są również brane pod uwagę i przekształcam je.

Przyjmij krytykę:

Jak krytyk może się zmienić? Dając wsparcie i będąc obiektywnym, czyli sprawiając, że krytyk poczuje się dostrzeżony i rozpoznany. W tym momencie ważne jest, abym stanął po stronie krytyka: “Drogi krytyku, wiem, że chcesz się mną zaopiekować, ponieważ chcesz, abym był lepszy.

Mój terapeuta mówi: “Nie możesz wygrać z mistrzem za pomocą własnych narzędzi”.
Zdaję sobie sprawę, że nie mogę wygrać z krytykiem słuchowym13 (gdzie używamy słów, dialogów, konfrontacji werbalnych), ale w kanale proprioceptywnym krytyk nie ma szans na wygraną. Chodzi o to, aby pozostać w większym kontakcie z ciałem, w kanale proprioceptywnym, na poziomie esencji. Dlatego łatwiej jest połączyć się z ciałem, a następnie przejść do umysłu procesualnego.

Zwykle mam znany mi sposób odpowiedzi: gniew. Mój krytyk jest po stronie mojego ojca i mojego szefa (wyjaśnione w kontekście problemu), a potem ja sam złoszczę się na ojca, na mojego szefa i na krytyka (postawiłem sobie za cel poświęcenie tylko 5 minut na bycie w gniewie, w reakcji, która jest w fazie 2 konfrontacji, jest częścią, która jest mi znana, zdaję sobie sprawę, że się złoszczę, czuję się ofiarą i po prostu chcę poświęcić 5 minut na bycie tam. Odchodzę, zatrzymuję się i łączę się z fazą 4).

Jak objąć krytyka, który przeszkadza mi w smutku?

Zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę nie chcę być smutny i że chcę pozbyć się tego uczucia (to energia X). Ale w smutku jest coś ważnego i odkrywam to.

Zdaję sobie sprawę, że ważne jest, aby uzyskać dostęp do drugiej możliwości: wziąć poduszkę i pozwolić sobie na smutek: wejść w smutek, zbadać go. To znaczy, objąć krytyka ze smutku. Zauważam, jak obejmuję krytyka ze smutku i pozwalam się objąć tak, jakbym to ja był krytykiem. Odprężam się. Ta ścieżka prowadzi do afirmacji życia. Jeśli wybiorę ścieżkę do smutku, która jest drzwiami do krainy snów, cała sytuacja się zmieni, ponieważ jeśli zbadam smutek, pojawi się coś innego. Nie mogę powstrzymać ciała przed prowadzeniem mnie, ponieważ jeśli nadal myślę o kanale słuchowym, krytyk nie przekształca się z krytykowania.

Weźmy pod uwagę użyteczną część:

Nowym sposobem uczenia się nie jest myślenie o tym, ale doświadczanie tego, co dzieje się w ciele. Mądrość ciała, ciało nigdy nie kłamie. Tutaj użyteczną częścią jest objęcie krytyka, aby poczuł się widziany i rozpoznany. Uczenie się polega na tym, że krytyk chce być widziany w swoim gniewie, że wolno mu być w tym stanie. W ten sposób rozluźnia się, ponieważ może być sobą. Nie ma to nic wspólnego z wygraną lub przegraną, ale z czymś, co wykracza poza tę biegunowość.

W całym procesie końcowego projektu czymś, co w dużym stopniu mnie wspierało, było uprawianie sportu. Krytyk jest właścicielem kanału słuchowego, z jego mentalnymi dialogami (osądami), ale nie kanału ruchowego. Kiedy uprawiam sport, czuję, że jestem swoim własnym właścicielem, to znaczy, kiedy uprawiam sport, krytyczne głosy się nie pojawiają.

W miarę postępu moich badań zdaję sobie sprawę, że po wykonaniu ćwiczenia na poziomie esencji ważne jest, abym zadał sobie pytanie: w jaki sposób umysł procesowy może pomóc mi poradzić sobie z krytykiem? (To są krawędzie!) W jaki sposób umysł procesowy pomaga mi w codziennej rzeczywistości?

Rozdział 4.

4. W jaki sposób mój umysł procesowy może pomóc mi stawić czoła trudnym chwilom w konfliktach w związkach?

Ogólnie rzecz biorąc, kiedy wchodzimy z kimś w konflikt, odczuwamy napięcie: część, która mówi A, w przeciwieństwie do innej części, która mówi B. Zwykle są to dwa przeciwstawne poglądy - idee, potrzeby, interesy itp. -które ze sobą konkurują. Podkreśla to ideę, że w obliczu konfliktu istnieją dwie przeciwstawne energie.

W Processwork uważamy, że relacje mogą dostarczyć nam informacji z naszych marginalizowanych części.14 Dlatego też relacje stają się kanałem informacji, a kiedy pracujemy nad konfliktami z innymi ludźmi, pracujemy również nad sobą i nad własnym rozwojem wewnętrznym.

Zamiast uciekać przed konfliktem (faza 1 “nie ma problemu”), możemy wykorzystać go do przekształcenia nie tylko relacji z drugą osobą, ale także nas samych. Koncepcja faz ułatwia zrozumienie, że nasz proces jest czymś płynnym, a nie statycznym. Możemy pracować od uświadomienia sobie, że jesteśmy w konflikcie i bronić własnej strony (faza 2); ale organicznie przechodzimy i kongruentnie stawiamy się po drugiej stronie, w pozycji osoby, z którą jesteśmy w konflikcie (faza 3), a następnie zauważamy, że polaryzacje znikają, że nie jesteśmy tak różni i dotykamy wspólnej płaszczyzny, na której się łączymy (faza 4). Chodzi o to, by być w stanie płynnie się w tym poruszać. Czasami jest to możliwe; ale co się dzieje, gdy nie jest to możliwe i jesteś zablokowany w swojej pozycji (faza 2)? Myślę, że tutaj połączenie się z procesem umysłu ułatwia tę sytuację.

Dzięki temu projektowi zdałem sobie sprawę, że kiedy mam konflikt z kimś, jestem teraz bardziej świadomy, że muszę przyjąć i zrozumieć, że ma to związek z częścią mojego krytyka, to znaczy, jaki był krytyczny głos, który doprowadził do konfliktu w związku. Jak rzutuję na innych ludzi aspekty, które są częścią mnie. To była bardzo ważna zmiana we mnie, która przyniosła mi więcej szczęścia, radości i przyjemności, ponieważ przywraca mi moc sytuacji, ponieważ czuję, że mogę coś z tym zrobić, zamiast umieszczać moc na zewnątrz (tak jakby konflikt był wyłącznie odpowiedzialnością drugiej osoby).

Poniżej znajduje się kilka przykładów tego, jak badałem konflikt z perspektywy umysłu procesowego.

4.1. Życie rodzinne

Trudne chwile związane z relacjami w mojej rodzinie i życiu osobistym miały związek ze zbytnią polaryzacją mojej osoby. Na przykład, gdy miałem do czynienia ze współlokatorem lub konfliktami z moją matką, jak trudno jest utrzymać tę relację, ponieważ mamy tendencję do zbytniej polaryzacji. Czasami zadanie postawienia się na miejscu drugiej osoby nie jest dla mnie łatwe i kiedy czuję się bardzo spolaryzowany (utknąłem w fazie 2), moim pomysłem jest ponowne połączenie się z problemem z innego poziomu, poziomu esencji; to znaczy, aby przejść bezpośrednio do fazy 4. Poniżej znajduje się przykład takiej eksploracji.

Kontekst konfliktu:

Problem dotyczy kobiety, z którą mieszkam w moim domu. W domu mieszka w sumie pięć osób (2 pary i ja). Konflikt polegał na tym, że poprosiłem o coś moją współlokatorkę, a ona odmówiła. Czułem, że to niesprawiedliwe, ponieważ zgodziłem się wyświadczyć jej przysługę, a ona nie wyświadczyła mi żadnej w zamian. Poza tym jest na mnie zła, ale nie komunikuje się dobrze i narzeka na mnie. Czuję się jak ofiara tej sytuacji i pojawiają się też moje krytyczne głosy.

Moja współlokatorka zapytała mnie, czy jej partner może z nami zamieszkać, a ja się zgodziłam. Konflikt pojawił się, gdy poprosiłam ją o podpisanie dokumentu, aby zarejestrować mojego przyjaciela w naszym domu, a ona odmówiła; a potem twierdziła, że nie sprzątam domu. W moim życiu osobistym czasami utknęłam w emocjach: to niesprawiedliwe! “Pozwoliłam twojemu chłopakowi zamieszkać z nami, ale ty nie chcesz mi się odwdzięczyć”. Jesteśmy spolaryzowani, ponieważ każdy czuje, że jego potrzeby nie są wysłuchiwane.

Jest jedna część konfliktu, która ma związek z nią, a druga część to mój własny krytyk, który potęguje konflikt. W jaki sposób? Krytyk bierze stronę drugiej osoby i porzuca mnie. To było dla mnie bardzo ważne odkrycie i pomogło mi spojrzeć na sytuację z bardziej zrelaksowanego miejsca. Chcę ją zrozumieć, ale moje krytyczne głosy są już po jej stronie. Krytyk staje się jej sojusznikiem. Krytyk mówi:

- Nie wiesz, jak robić rzeczy dobrze, nie wiesz, jak dbać o relacje. Jesteś bardzo skomplikowany!

Odkrywam więcej krytycznych głosów:

- Ma rację, nie sprzątasz tak, jak powinieneś!

- Nie wiesz, jak żyć we wspólnocie; nie wiesz, jak utrzymywać długotrwałe relacje.

- Jej potrzeby są ważniejsze niż twoje.

Wtedy zastygam w bezruchu i dlatego nie potrafię postawić się na jej miejscu. Wściekam się i przytłaczają mnie głosy, które mówią mi, że ona ma rację.

Moją reakcją na moment, w którym nie czuję wsparcia z jej strony, jest ignorowanie twierdzenia, że nie sprzątam dobrze domu. Czuję, że nie idę do przodu, że nie wiem, jak się bronić. Zauważam w sobie, że nie potrafię postawić się na jej miejscu i chcę po prostu zająć swoje miejsce. Czuję złość. Ponadto są krytycy, którzy ją wspierają. Wydaje się, że jestem po swojej stronie ze względu na gniew, ale wewnętrznie jestem po jej stronie ze względu na krytyków, którzy stoją po stronie jej oskarżeń. To trudne, ponieważ nie mogę bronić swojej strony, ale nie mogę też stanąć po jej stronie.

W badaniu tego przypadku towarzyszyła mi moja terapeutka. Poprosiła mnie o wybranie konkretnej sytuacji związanej z konfliktem, aby zidentyfikować napięte energie.

Pierwszy krok: odkrycie dwóch energii konfliktu

Szukamy energii sytuacji. Energią, która mnie niepokoi (X), jest oskarżenie mojej towarzyszki (jej i mojego zinternalizowanego krytyka).
Druga energia (Y) to część mnie, która reaguje na to oskarżenie.15

Drugi krok: odkrywanie i wzmacnianie każdej energii

Kiedy wyjaśniam te energie, mój terapeuta widzi, że wykonuję ruchy ręką. Dlatego, aby rozwinąć proces (lub przepływ informacji) stojący za tymi energiami, używamy tego kanału; to znaczy wykonuję coraz większe ruchy, które pomagają mi bardziej wejść w to doświadczenie:

  • Kiedy łączę się z irytującą energią “X” i wykonuję ruchy rękami i ramionami, pojawia się obraz potwora, który mówi: nigdy nic nie robisz, grrrr!

Energia “X”:
potwór, który
cokolwiek! Grrrr

  • Druga energia “Y” to ta zraniona przez potwora. Ruch jest otwartą i uniesioną ręką mówiącą, że wystarczy.

Energia “Y”:
ten zraniony przez
potwór. To jest
wystarczy!

Energie te można badać nie tylko poprzez ruch, ale także poprzez bazgranie, rysowanie lub szybkie szkicowanie, które w jakiś sposób oddaje istotę tej energii. Dam ci przykład, bazgroły każdego z nich:

Skecz Monster Energy.
Szkic energii ręki, która mówi, że wystarczy.

Trzeci krok: połączenie się z miejscem w naturze i odnalezienie dwóch energii
tam

Mój terapeuta prowadzi mnie do połączenia się na poziomie sensorycznym z miejscem w naturze, które inspiruje mnie w danym momencie. Zamykam oczy, odprężam się... Jestem w morzu, w wodzie. Przy innych okazjach mówiłem, że jednym z moich ulubionych miejsc jest morze i doświadczam uczucia bycia na dnie morza. Szukam tam dwóch energii; to znaczy, szukam elementu, który materializuje każdą z dwóch energii... Na dnie morza....

Odnajduję energię grrrrr (potwora) w szorstkiej skórze koralowca.

W kamieniach na dnie morza odnajduję energię uniesionej ręki, która mówi, że wystarczy.

Eksperymentuję z odczuwaniem energii, którą ma każdy z nich, towarzysząc im początkowymi ruchami dłoni.

Krok czwarty: pozwolenie na powstanie tańca między dwiema energiami.

Pomysł polega na wykonaniu tańca, najpierw z jedną energią, a następnie z drugą, aż do uzyskania spontanicznego tańca między nimi, który je integruje.

Następnie pozwalam się poruszyć szorstkiej energii koralowca, sztywnej i napiętej, z silną energią i prostymi ruchami. Następnie pozwalam się poruszyć kamieniom na dnie morza i jest to ruch spokojny, bardziej zaokrąglony, lekki. Pozwalam, aby to było jak taniec... Czuję w sobie te dwie energie... Przechodzę z jednej strony na drugą, badając oba ruchy... Bawię się nimi, aż mogę je połączyć.

Ciężko mi było zintegrować obie energie, mój codzienny umysł ma tendencję do polaryzacji, klasyfikowania (dobry-zły), a mój terapeuta poprowadził mnie i ułatwił mi połączenie się z obiema; zauważenie, że jedna energia i druga są równie ważne.

Jednak moja terapeutka zdała sobie sprawę, że ruch potwora był silniejszy. Wspierała mnie w dalszym ich odkrywaniu. Zasugerowała: “poświęć chwilę energii ‘wystarczy’ (podniesiona ręka), ponieważ energia potwora (grrrrr) jest bardzo intensywna”. Ten, który mówi ’wystarczy’, działa jak pojemnik, rama. Zaleca, abym przestał o tym myśleć: “Zatańcz z obojgiem, zatrać się w tym, a potem przestań. Jaka jest energia tego, który mówi, że wystarczy?“. ". Uświadamiam sobie, że energia "wystarczy!" jest jak kierunek dla mojego życia. Daje mi więcej informacji; pomaga mi uświadomić sobie rzeczy, myśleć o rzeczach, pomaga mi stworzyć ramy, odpocząć, stać się świadomym. Z drugiej strony, energia potwora pomaga mi w intensywnych doświadczeniach, w radzeniu sobie z własnymi konfliktami.

Krok piąty: Pozwolenie, by wszechświat cię poruszył.

“Tak jak ziemia jest poruszana przez wszechświat, tak ty, ja, każdy człowiek, każda forma życia i wszystko jest również poruszane przez wszechświat. To uczucie ruchu, uczucie pola grawitacyjnego wszechświata lub tego, co Einstein nazywa czasoprzestrzenią, jest odczuwane nie tylko przez astronautów. Wszyscy czujemy się poruszani przez grawitację przez cały czas. Kiedy pozwalasz grawitacji poruszać tobą, kiedy jesteś poruszany przez czasoprzestrzeń, jesteś poruszany przez wszechświat. Kiedy jesteś poruszany w ten sposób, pokazujesz “taniec przodka” i jesteś w kontakcie z przestrzenią między nami, z subtelnym doświadczeniem bycia poruszanym przez to, co wyjaśnię, jest umysłem systemowym - prawdopodobnie najpotężniejszym umysłem systemowym dostępnym dla nas ”.”

Arnold Mindell, Dance of the Ancient One, 2013 r.

Oprócz połączenia się z miejscem w naturze - w moim przypadku z morzem i jego głębinami - następnym krokiem jest połączenie się z wszechświatem i pozwolenie sobie na poruszanie się w nim. Morze jest połączone z moją własną esencją i dlatego mogę doświadczać go tak, jakby morze oddychało przeze mnie, a nawet przekształcać się w samo morze. Mój logiczny umysł wyłącza się, ponieważ wkracza w inny wymiar. Wchodzę w to, co nazywamy zmienionym stanem świadomości. Stamtąd postrzegam wszechświat, biorę energię ponad chmurami, z wody... Pozwalam wszechświatowi mnie poruszać, dostrzegam każdą niewielką tendencję mojego ciała do poruszania się w nieprzewidywalny sposób... Pozwalam sobie poruszać się bez wysiłku... Zdaję sobie sprawę, że kiedy tańczę, a sprzeczności zaczynają się we mnie rozpuszczać, jestem w innym miejscu, jestem w fazie, w której mogę połączyć się z czymś większym. To tam energie tracą swoją biegunowość i łączę się z fazą 4.

Nie jestem zaznajomiony z tym istotnym poziomem eksploracji, ale nie odchodzę, trzymam się go. Kiedy staję się świadomy, zatrzymuję się i przyznaję: “ah! to właśnie dzieje się we mnie. Zdaję sobie sprawę, że część mnie oszukuje i chce udawać; dlatego też mam w sobie grrrrr. Nie wyraziłem się jasno, prosząc o przysługę, ponieważ bałem się, że mi odmówi. Wrabiam coś w siebie, a to, co mi pomaga, to ‘Wystarczy!’, energia kamieni na dnie morza. Energia kamieni musi zatańczyć z potworem (grrrrr). Tutaj rozpoznaję, że mam obie energie. W ten sposób energia grrrrr i That's enough! pomaga mi uświadomić sobie, że mogę prosić o rzeczy dla siebie i dawać sobie wsparcie.

Mój umysł procesowy ma obie energie i mówi, że obie są w porządku. Obie ze sobą współpracują. W umyśle procesowym nie ma krytyków. Mówię "tak" obu energiom. Potrzebuję ich, ponieważ obie tworzą mądrość. Kiedy mówię "tak" obu energiom, krytyka znika. Obie energie mają dla mnie drugorzędne aspekty. Chociaż wydaje mi się, że ta, która mówi Wystarczy, jest mi bardziej znana i chce pozbyć się tej, która jest irytująca, wymagająca, oskarżająca i atakująca - co jest również energią krytyka - jest we mnie coś, co nie wie, jak to powstrzymać. Jednocześnie irytująca i agresywna energia jest niezbędna, abym mogła być bardziej zgodna i bezpośrednia w tym, o co proszę. Obie są dla mnie przydatne w radzeniu sobie z krytykami.

Mój terapeuta powiedział mi, że posiadanie tego doświadczenia pomaga mi być w stanie umieścić ramę i że potrzebuję ramy wokół tego doświadczenia; dlatego jedno potrzebuje drugiego.

Krok szósty: wykorzystanie tej esencji i powrót do początkowego problemu.

W jaki sposób może to być przydatne w pracy z krytykiem? W jaki sposób krytyk stał się w kontekście konfliktu z moim współlokatorem?

Ta praca służy mi do nadania ram energii potwora (grrrrr), zrozumienia go, nadania mu struktury. Chodzi mi o to, że używając energii kamieni, które są wyśrodkowane i zakotwiczone, mogę spojrzeć na potwora z tego spokoju i zobaczyć go w jego gniewie. Struktura oznacza zatrzymanie jak kamienie; pozwala mi zrozumieć intensywność potwora. Potwór we mnie jest zły, ponieważ czuje, że moja współlokatorka chce, aby wszystko było tak, jak ona chce. Kadrowanie oznacza zrozumienie mojego gniewu. Dzięki lepszemu zrozumieniu mojego gniewu mogę się zdystansować i zobaczyć, że ja również chcę tego samego co ona, mieć swój sposób.

Po ćwiczeniach rozmawiałam z moją współlokatorką. Powiedziałam jej, że podpisanie tego dokumentu było dla mnie ważne. Powiedziałam jej, że zgodziłam się, by jej chłopak zamieszkał w naszym domu i że oczekuję, że w zamian wyświadczy mi tę przysługę. Dla mnie związki muszą być zrównoważone. Widziałam, że nie zrozumiała nic z tego, co jej powiedziałam, ponieważ chciała tylko mieć swój własny sposób; ale możliwość powiedzenia tego pomogła mi. Energia grrrr we mnie pomogła mi obronić mój punkt widzenia. Chociaż nie mogłam sprawić, by mnie poparła, przynajmniej mogłam sprawić, by mnie wysłuchała. Bycie w stanie powiedzieć, jak to na mnie wpłynęło i co mi przeszkadzało. Złość zelżała i poczułam się zauważona. To wystarczyło, by uciszyć moich krytyków. Po wykonaniu ćwiczenia byłam spokojniejsza, nie czułam się tak spolaryzowana.

Bardzo pomogło mi to zobaczyć, że ja też mam w sobie grrrrr (widząc, że próbuję dostać to, czego chcę). W naszej rozmowie zauważyłem, że chciała po prostu zwracać uwagę na swoje potrzeby i pomyślałem, że muszę zrobić to samo z moimi. ‘To wystarczy" służy do powstrzymania moich krytyków, którzy mówią mi, że to wszystko moja wina i że wszystko robię źle. Krytyk odpręża się, ponieważ może trochę stanąć po mojej stronie. Mojemu procesowi umysłu udaje się sprawić, że krytyka staje się mniej krytyczna i rozwinąć umiejętność dystansowania się, aby nie być tak spiętym i uzależnionym od konfliktu, ale aby zrozumieć drugą stronę i móc wyrazić siebie.

Innym aspektem mojego życia osobistego, który był dla mnie trudny, było zerwanie z moim byłym partnerem. Widzę, że moi krytycy byli bardzo obecni w tej sytuacji. Jednym ze sposobów zbadania, w jaki sposób zerwanie intymnego związku wpłynęło na mnie, jest pomoc sobie poprzez pracę z moim umysłem procesowym.

Pewnego razu, gdy podróżowałem samochodem z kilkoma przyjaciółmi, którzy są parą, gdy przejeżdżaliśmy obok wioski mojego byłego partnera, poczułem się bardzo dotknięty. Zaczęłam płakać, przypominając sobie mój związek z nim. Krytyka mówiła mi, że jestem zbyt wymagająca i że być może straciłam życiową szansę. Sprawiło to, że zwątpiłam w słuszność mojej decyzji o odejściu z tego związku. Jeszcze bardziej pogrążyłam się w płaczu. Czułam się winna i przytłoczona.

Aby połączyć się z moim procesualnym umysłem, spojrzałem na krajobraz, szukając nieświadomego flirtu, czegoś, co przyciągnęłoby moją uwagę... i nagle zobaczyłem mgłę w górach, dostrzegłem esencję mgły, stałem się mgłą. Zauważyłem jak moje ciało jest mgłą, nic nie ważyło. To było jak lekka odparowana mgła wodna, którą lubię, stałem się bardziej kochający i współczujący, coś, co jest łatwiejsze do zrobienia z bycia mgłą.

Stamtąd powiedziałam krytykowi, że nie chcę, aby jego negatywna energia mnie niszczyła. Powiedziałam mu, że muszę udowodnić sobie, że mogę robić rzeczy bez partnera, że w związku nie czuję się komfortowo. Powiedziałam też, że rozumiem, że się boi i przyjęłam to. Krytyk pozwolił się objąć. Powiedziałem mu, że chcę, aby mi zaufał, robiłem to wiele razy. Cenię jego siłę i ona mi służy. W środku mojego płaczu moja przyjaciółka, która towarzyszyła mi w tym doświadczeniu, dała mi poduszkę, która dla mnie reprezentuje miłość, a ja objęłam ją i pieściłam.

Następnego dnia mój terapeuta pomógł mi zakończyć te poszukiwania:

Terapeuta: “Zamknij oczy i obejmij krytyka. Pozwól sobie poczuć się tak, jakbyś przytulał krytyka. ”

Dotarłem do krawędzi, ponieważ moja głowa zaczęła myśleć o innych rzeczach.

Terapeuta: “Zwróć uwagę na swoje ciało i sposób, w jaki spoczywa na łóżku. Pomedytujmy przez chwilę. Zauważ, jak druga strona przytula cię i teraz jesteś krytykiem. Krytyk się boi. Jakie to uczucie czuć się obejmowanym przez strach?”.”

Ja: “Czuję się mile widziany, ważny. Jestem ważny i potrzebny”.”

Terapeuta: “Pozwól sobie poczuć to przez chwilę. Tak! Jesteś ważny. ”

Wyobraziłem sobie mojego ojczyma na kanapie i to, jak tam był, kochając mnie; i pomyślałem o chwilach, kiedy mój były partner był taki ze mną.

Terapeuta: “Teraz to od ciebie zależy, czy będziesz taki dla siebie. Teraz możesz być taki, kochając siebie. Jedynym miejscem, w którym jesteś bezpieczny, jest wnętrze siebie. Czasami szukanie go na zewnątrz nie oznacza, że tam jest”.”

Terapeuta: “Dlaczego wybrałeś jako swój końcowy projekt, aby bardziej połączyć się z procesem umysłu?”

Ja: “Za część, która mnie leczy. Za wprowadzenie do mojej świadomości tej części, która obejmuje i jest współczująca. Nie miałam takiej matki i teraz szukam jej w sobie. Rozwijanie mojego wewnętrznego uścisku sprawi, że życie będzie szczęśliwsze i łatwiejsze”.”

Dostęp do mojego umysłu procesualnego może być czasami uzdrawiający. Chcę też nauczyć się wychodzić z trudnych sytuacji i być w bardziej uzdrawiającym miejscu. Nie łączyć się tak bardzo z krytyką. Zauważyć, jak umysł procesowy leczy. Jest to część, która cieszy się chwilą, część, która może wyjść z polaryzacji i stamtąd mieć nową perspektywę rzeczy. Z umysłu procesualnego czuję, że “moje życie jest warte przeżycia”. Rozjaśnienie tej sytuacji za pomocą mojego umysłu procesowego pomogło mi uzdrowić relację z moim wewnętrznym krytykiem.

4.2. Życie zawodowe

“Wykonywanie wewnętrznej pracy jest jak powrót do domu, jak odpoczynek”.”16

Jako zaawansowany praktyk, moim zadaniem jest ułatwianie ludziom indywidualnej pracy, gdy chcą dokonać zmian w swoim życiu. Ta eksploracja mojego własnego doświadczenia z procesem umysłu pomogła mi dowiedzieć się, jak poprowadzić ich do domu, towarzyszyć im, aby połączyć się z ich najważniejszą częścią i zbadać, w jaki sposób mogą tańczyć z energiami w konflikcie.

W mojej pracy jako facylitator spotykam się również z krytyką. Poniższy przykład pomógł mi przeanalizować trudny moment w moim życiu zawodowym.

Zamierzam ułatwić konflikt między dwiema kobietami mieszkającymi w społeczności. Podczas mojej podróży zaczynam czuć się bardzo bezbronna. Mam w sobie wielu krytyków i zaczynam rzutować ich na moją partnerkę. Wewnętrznie zaczynam z nią rywalizować, zastanawiam się, kto będzie lepiej facylitował. Boję się, że zajmie całą przestrzeń i nie będę w stanie wyrazić siebie. Zaczynam rzutować na nią moją krytykę i obawy.

Kiedy docieramy do pięknej społeczności, pośród natury, wykonuję wewnętrzną pracę. Łączę się z morzem, moim ulubionym miejscem na ziemi, które łatwiej przenosi mnie do mojego procesualnego umysłu. Wyobrażam sobie, że jestem w morzu, a fale mnie poruszają. Zauważam, jak każde ziarenko soli leczy mnie i zaczyna oddychać przez moją skórę. Staję się morzem... czuję jego energię. Stamtąd mam inną perspektywę, oderwaną od lęków moich krytyków. Daję sobie kilka rad:

“Zaufaj swoim propozycjom i poczuj, że ty i twój współprowadzący jesteście zespołem!”

Zdaję sobie sprawę, że mój wewnętrzny konflikt jest również częścią tego, co dzieje się z kobietami w społeczności. To nie tylko moje obawy i indywidualny konflikt z moimi krytykami. Mój umysł procesowy pomaga mi dostrzec, że mogę przekazywać ważne informacje z pola lub systemu, w którym zamierzam ułatwiać, i wykorzystuję te informacje. Atmosfera między mną a moim partnerem zmienia się, a moi krytycy odprężają się.

Dlaczego nie możemy być w częstszym kontakcie z tym stanem, w którym nie odczuwamy sprzeczności. Mindell mówi, że problem polega na tym, że zapominamy o płynnej części nas samych, mówi, że to normalne, że zapominamy o zdolności do przepływu między dwiema spolaryzowanymi energiami i odczuwania naszej wewnętrznej jedności. Robimy to, aby móc funkcjonować w codziennej rzeczywistości, w której musimy rozróżniać części; ale dobrze jest poznać głębiej tę część nas, która może tańczyć i łączyć się z całą naszą jaźnią.

“Kiedy wszechświat tańczy do ciebie, energie “y” i “X” pojawiają się tak, jakby były fazami tańca. Fazy oznaczają, że energie są w tańcu. Z punktu widzenia tancerza nie ma walki. W pewnym sensie jesteś tańcem, który wygląda jak osoba. Nie jesteś tylko osobą, która tańczy. Jesteś tańcem w przebraniu osoby. To inny punkt widzenia. Bardziej uniwersalny punkt widzenia. Jesteś procesem działającym jak konkretna osoba, normalna osoba w konflikcie z innymi stronami. Konsensualna lub codzienna rzeczywistość jest wymiarem stałych i odrębnych cech szczególnych. Ale ty jesteś tańcem, a w tańcu odnajdziesz wszystko, czym jesteś”.”17

Teraz zapraszam cię do zbadania tego ze mną:

Pomyśl o problemie, który przeszkadza Ci teraz lub w przeszłości, który wiąże się z trudną sytuacją w relacji z inną osobą lub z samym sobą.

Pierwszy krok: odkrycie dwóch energii konfliktu

Zastanów się, dlaczego ta sytuacja jest trudna. Kiedy zidentyfikujesz zachowania lub działania, które ci przeszkadzają, zastanów się nad ich podstawową cechą, co kryje się za słowami, które je opisują, dzięki czemu łatwiej będzie ci połączyć się z tym, jak tego doświadczasz, a nie tylko jak to opisujesz.

  • Zidentyfikuj naturę tego, co najbardziej ci przeszkadza lub niepokoi. To będzie energia “X”.”
  • Zauważ, jak to na ciebie wpływa, która część ciebie jest zakłócona lub nie lubi energii X. Ta część będzie energią “u”.

Drugi krok: zbadaj i wzmocnij każdą energię

Poczuj energię “X”, jak to jest... spróbuj wyrazić to ruchem ręki, zrób szkic lub bazgroł, który to reprezentuje.

Następnie połącz się z energią “y”, poczuj ją... wykonaj ruch, który ją wyraża, szkic, który reprezentuje jej podstawową jakość.

Jeśli chcesz pisać, zrób obraz lub szkic dla obu energii.

Baw się oboma ruchami, eksperymentuj z ich zwiększaniem lub spowalnianiem... aż poczujesz, że reprezentują każdą z energii.

Trzeci krok: połącz się z miejscem w naturze i znajdź tam dwie energie

Teraz odłóż na bok ruchy, zrelaksuj się... znajdź miejsce w naturze - rzeczywiste lub wyimaginowane - które inspiruje Cię w tej chwili... pozwól swoim zmysłom zbadać to, co tam widzisz... jak to miejsce pachnie... jakie dźwięki słychać... poczuj jego atmosferę....
Rozejrzyj się i znajdź w otoczeniu coś, co reprezentuje energię “X”. Następnie znajdź coś, co łączy cię z energią “y”. Pamiętaj, że sposób, w jaki wyczuwasz, jest tutaj ważniejszy niż twoje zdolności logiczne.

Krok czwarty: pozwól, aby między tymi dwiema energiami powstał taniec.

Opuść swoją świadomość i nawykowy umysł... wejdź w inny stan świadomości, doświadczając i czując, jak ziemia cię oddycha... pozwól, aby istota tego miejsca cię poruszyła... dostrzeż, jak energia “X” cię porusza... Następnie skoncentruj się na energii “y”, pozwól jej cię poruszyć... Poczuj, jak obie energie istnieją tam bez wysiłku, bez sprzeczności... przechodź od jednego ruchu do drugiego, jakby to był spontaniczny taniec, pozwalając tańczyć między dwiema energiami, gdy się poruszasz.

Krok piąty: Niech wszechświat cię poruszy.

Teraz odsuń się od ziemi, połącz się z przestrzenią... z doświadczeniem tańca między obiema energiami, pozwól wszechświatowi poruszać się nieprzewidywalnie, bez celu, bez wysiłku... tylko czując się poruszonym przez coś większego niż twoja intencja. Połączony ze swoim procesem umysłu, eksperymentuj teraz z tym przepływem tak długo, jak potrzebujesz, aż uzyskasz intuicję tego, jak te dwie energie są w jakiś sposób dla ciebie niezbędne; jak obie są częściami lub fazami jednolitego tańca.

Krok szósty: powrót do początkowego problemu.

Z tego stanu i z doświadczeniem przepływu między obiema energiami obserwuj problematyczną sytuację, co się zmienia, co uważasz za przydatne... czy możesz spojrzeć na to z bardziej zdystansowanej pozycji? Czy coś się w tobie wewnętrznie zmieniło? W jaki sposób to, co odkryłeś, pomogło ci poradzić sobie z sytuacją.

Rozdział 5.

5. Mój proces myślowy w moim osobistym micie

5.1. Wprowadzenie do Dream i Processwork

Sny są chwilową mapą relacji między naszymi znanymi lub świadomymi częściami (proces pierwotny) a naszymi nieznanymi lub nieświadomymi częściami (proces wtórny). Sny są bramami do procesu wtórnego. Są źródłem informacji. Kiedy pracujesz ze snem, dzieje się to w danej chwili. Sen pomaga nam połączyć się ze śniącym18

Jak badać sny na podstawie pracy z procesem?

Rozumiemy sny zapisane w języku symbolicznym. Każdy element snu symbolizuje część, którą można zbadać, tj. miejsca, przedmioty i ludzie są reprezentacjami różnych części lub energii w relacji. Możesz pracować na różne sposoby. Jednym ze sposobów jest praca ze snami z poziomu esencji: na przykład, aby przejść do poziomu esencji postaci, aby spróbować przejść do źródła, do energii, która rodzi tę postać (związane z koncepcją archetypu Junga)19

Archetypy to według Junga forma nadawana niektórym doświadczeniom i wspomnieniom naszych wczesnych przodków. To sugeruje, że nie rozwijamy się w oderwaniu od reszty społeczeństwa, ale że kontekst kulturowy wpływa na nas w najbardziej intymny sposób, przekazując nam schematy myślenia i eksperymentowania z rzeczywistościami, które są dziedziczone.

Jeśli jednak skupimy nasz wzrok na jednostce, archetypy stają się wzorcami emocjonalnymi i behawioralnymi które kształtują nasz sposób przetwarzania wrażeń, obrazów i percepcji jako znaczącej całości. Dla Junga archetypy w jakiś sposób gromadzą się w głębi naszej zbiorowej nieświadomości, tworząc formę, która nadaje znaczenie temu, co nam się przydarza.20

Następnie opiszę przykład nocnego snu, który miałem i jak go zbadałem, aby znaleźć reprezentowaną biegunowość. We śnie:

Jestem we wspólnocie i jest tam bardzo współczujący mężczyzna i kobieta. Zostawiam zapaloną świecę i cały pokój płonie. Staram się, by ludzie tego nie zauważyli. Ale starszy mężczyzna i kobieta mówią mi, żebym się nie martwił, że pożar zdarzył się, ponieważ byłem rozproszony. Pomagają mi zaakceptować i zaakceptować moment, w którym się znajduję.

Tutaj pojawia się moja pierwotna część, utożsamiana ze strachem przed krytykiem (ponieważ mam poczucie, że zrobiłem coś złego i chcę się ukryć, ale jest to coś już mi znanego) oraz wtórne części mnie reprezentowane w płonącym ogniu (świecy) i w życzliwej starszej parze. Biegunowość to strach przed krytykiem w przeciwieństwie do życzliwej pary. Odkrywam biegunowość, łącząc się z energią stojącą za przedstawionymi postaciami.

We śnie jestem bliżej pierwotnego procesu, utożsamiam się ze znaną częścią. Czułem się źle z tym, że spaliłem pokój. Po raz kolejny najnormalniejszą rzeczą dla mnie jest ukrywanie się, myślenie, że nie zrobiłem tego dobrze, że zrobiłem to źle ... a nowym i ekscytującym elementem we śnie jest miła starsza para, która mówi: “Nie martw się o to kochanie, naprawią pokój, takie rzeczy się zdarzają ... “. W tym śnie chcę odkryć tę nieznaną część reprezentowaną przez starszą parę, która jest ekscytująca i czuję do nich miłość.

Kiedy mówimy o zidentyfikowaniu najbardziej drugorzędnej lub niepokojącej części snu, może to być nie tylko coś, co nas niepokoi lub jest niewygodne, ale także coś, co nas intryguje, za czym tęsknimy lub co wydaje się bardzo odległe od samego doświadczenia. Mówimy niepokojące, ponieważ jest to to, co niepokoi najbardziej pierwotną część nas, może to być coś, co mnie denerwuje lub wręcz przeciwnie, co podziwiam lub chwalę; i to generalnie jest reprezentowane w czymś, “czym nie jesteśmy”, dlatego jest drugorzędne. Istnieją bardziej niepokojące obrazy niż inne, na przykład, jeśli śnisz, że dźgasz kogoś nożem - czynność chęci zabicia, która może, ale nie musi być daleko od twojej świadomości, nie jest jedyną niepokojącą rzeczą. (może jesteś świadomy, że “chcesz kogoś zabić”, że tak powiem, ponieważ doświadczasz dużo gniewu, ale masz trudności z jego wyrażeniem; lub że “zabijanie” jest drugorzędne, ponieważ jest związane z energią, która jest potrzebna do podjęcia decyzji o czymś, lub zakończenia czegoś, sprawienia, że coś zniknie itp.) Innym niepokojącym elementem jest nóż (czym nie jesteś), a kiedy go badasz, ważną rzeczą jest połączenie się z energią zawartą w symbolu noża i jego związku z innymi elementami we śnie.

Jak mogę to zbadać z poziomu umysłu procesowego? Jak dotrzeć do esencji? Jak mogę zbliżyć się do energii tej miłej, starszej pary?

Kiedy badam ten sen podczas sesji terapeutycznej, łączę się ze Starszym we mnie, dzięki czemu mogę stać się “miłą starszą parą” - poczuć ich energię, odkryć ich istotę: współczucie. Stamtąd mogę porozmawiać z krytykiem, który mówi mi, że postąpiłam źle. Mówię krytykowi, że nie zamierzam traktować go tak poważnie, że chcę, abyśmy traktowali się nawzajem z innym nastawieniem.

Zdaję sobie sprawę, że chcę być jak współczująca para staruszków w moim śnie, być współczująca dla samej siebie. Mieć ich za sojuszników, by moi krytycy nie dokuczali mi tak bardzo. Współczująca para staruszków jest po mojej stronie, wspiera mnie. Chcę nauczyć się traktować siebie z większą miłością i robić rzeczy z innego miejsca. To bolesne widzieć, jak mój krytyk mnie traktuje i jak ja go traktuję. Jaką relację chcę mieć z moim krytykiem? Chcę krytyka, który wykonuje wewnętrzną pracę i który pojawia się tylko z pożyteczną częścią. Jak zamierzam traktować mojego krytyka w międzyczasie? Nie będę traktować go tak poważnie! Daj mu trochę humoru, przyjmę go z innym nastawieniem.

Z mojego doświadczenia w trakcie osobistej pracy nad badaniem moich snów podczas tego projektu, odkryłem, że mój procesowy umysł ułatwił mi znalezienie porady, aby złagodzić napięcie między moimi dwiema częściami (jak w śnie, który opisuję poniżej). Byłem również w stanie lepiej zrozumieć tę część mnie, która może bardziej intuicyjnie łączyć się z nieznanymi lub tajemniczymi aspektami (trzeci sen, który opisuję poniżej).

Opis snu:

Śni mi się, że jestem w górnej części domu, na balkonie. Sceneria jest z czasów Romea i Julii. Jest noc. Na dole jest kobieta ubrana na czarno. Bardzo głośno krzyczy.

Badam to, co najbardziej przeszkadza mi we śnie, czyli krzyk kobiety, płacz. Dla mnie jej krzyk reprezentuje krzyk wielu kobiet, które chcą uwolnić się od represji. Jest to kobieta, która w mojej wyobraźni reprezentuje moją babcię, a jej cechą jest to, że czuje się represjonowana i chce się uwolnić. To krzyk bólu: Wystarczy! Płacze z powodu patriarchalnego systemu i czasów, w których musiała się przez niego ograniczać, nie czuje się wolna, czuje się zamknięta i chce przestać się tak czuć, chce zmienić sytuację.

Niepokojąca postać krzyczącej kobiety jest drugorzędna, ponieważ reprezentuje coś odległego od tego, kim jestem, lub jakąś energię, której jeszcze w pełni nie zintegrowałem. Ta energia to ta część mnie, która nie daje się ponieść idei romantycznej miłości, która podąża za swoją intuicją, ta część mnie, która jest połączona z samą sobą, która nie daje się ponieść romantycznym ideałom marzącym o idealnych związkach. We śnie jestem na balkonie w stylu Romea i Julii. To znajoma część mnie, część, która wyobraża sobie idylliczne, idealne związki, mając nadzieję na miłość, która będzie trwać wiecznie i będzie cudowna. Te dwie postacie nie są ze sobą związane, ale chcą. Największą niewiadomą jest to, jak obie strony odnoszą się do siebie nawzajem. Jak mogę słuchać ich obu? Co jest dla mnie teraz przydatne w każdej z nich?

W moim osobistym życiu pojawiła się wewnętrzna polaryzacja, której jestem już świadomy:

Biegunowość, którą odkrywam, to “ta, która czeka na swojego księcia z bajki” i “ta, która zdaje sobie sprawę z represji i ma dość, chce to zmienić”.

Napięcie jest między częścią reprezentowaną na balkonie, która czeka na spotkanie romansu, Julią, która chce lub czeka na swojego Romea, ponieważ nie czuje się zdolna do prowadzenia swojego życia bez partnera. Częścią mnie, która chce i akceptuje ideę (wspieraną przez patriarchalną kulturę), że potrzebuję mężczyzny, który mnie kocha, w stylu Romea i Julii, aby być kompletną i szczęśliwą.

A potem jest druga część, reprezentowana przez kobietę w czerni, która krzyczy / płacze, z bólem wszystkich kobiet, które cierpią, ale które dostosowują się do wzorca potrzeby mężczyzny, aby je uzupełnić, aby były szczęśliwe. Ich płacz to “Wystarczy!”. Energia własnej determinacji, która pozwala na ograniczenie patriarchalnego systemu, poznanie i poszukiwanie tego, czego się potrzebuje.

Utożsamiam się z obiema stronami, ale czasami nie wiem, co z nimi zrobić. Badam jedną i drugą stronę oraz wewnętrzny dialog między nimi.

Jak mogę sprawić, by te dwie części we mnie stały się bardziej zintegrowane z moim codziennym życiem? Są jak dwie oddzielne części: część na balkonie i część krzycząca na dole.

Aby je zbadać, łączę się pełniej z tym, co oznacza każdy archetyp, symbole mojego snu, łączę się z moim procesualnym umysłem z pomocą mojego terapeuty:

Terapeuta: “Stań się morzem. Nie spiesz się. Bądź tam i ciesz się tym. Niech to się stanie”.”

Zazwyczaj wchodzę do wody. Czasami jestem koralowcem lub solą, która oczyszcza ciało w procesie gojenia. Uciekam się do wszystkich zmysłowych elementów, które pomagają mi organicznie stać się częścią morza.

Stamtąd, czując w sobie esencję morza, patrzę na Bàrbarę, która czuje, że potrzebuje mężczyzny, aby być kompletną i szczęśliwą, i patrzę na tę część, która krzyczy.

Mój terapeuta powiedział mi: “Spójrz na Barbarę z tym problemem, czy ma partnera, czy nie. Co byś jej powiedziała? Czuję w sobie energię osoby, która krzyczy i mówi: “Wystarczy”: “Jestem piękną kobietą, jestem kompletna i doskonała sama; i chociaż chciałabym mieć partnera, to nie czyni mnie to gorszą osobą. Sama w sobie jestem wspaniałą osobą”.”

Jak pracować ze strachem przed byciem sobą? Ważne jest, aby zintegrować oba te elementy i aby pomagały sobie nawzajem.

Rada jest taka, aby obie strony nauczyły się kochać siebie nawzajem, aby starały się być przyjaciółmi i aby nie krytykowały się nawzajem, ponieważ zdarza się, że gdy jedna jest obecna, druga złości się na nią za zajmowanie miejsca. Jak mogą być dla siebie bardziej współczujący, zbliżyć się do siebie, wspierać się nawzajem?

Dzięki mojemu procesowemu umysłowi mogę dostrzec te dwie części i objąć je.

“Jeśli walczysz ze swoim demonem, znajdujesz chwile przyjemności, wolności i wyjątkowej energii - niezależnie od tego, czy wygrywasz, czy przegrywasz walkę z samym sobą“.“

Arnold Mindell (“Ciało szamana”, rozdz. 14)

Inne ważne doświadczenie, które odkryłem podczas odkrywania moich snów, jest bardzo związane z częścią mnie, która chce wyrazić siebie i która jest bardzo związana z moim procesem umysłu. Tę część łączę z moją szamańską stroną, ponieważ

Mam bardzo wyostrzoną intuicję, mam dużo świadomości i nie wątpię w to. Mogę być tym, kim jestem w danej chwili i jest to doskonałe.

W swojej książce “Ciało szamana” Mindell zachęca nas do połączenia się z naszą szamańską stroną. Słowo szaman odnosi się do “kogoś, kto tymczasowo pracuje jako uzdrowiciel lub przewodnik duchowy”. Sugeruje, że możemy uprawiać współczesny szamanizm i opisuje go jako archetypową formę zachowania, która pojawia się, gdy stajemy w obliczu nierozwiązywalnych problemów; i potwierdza, że pewne sny, impulsy lub dziwne odczucia mogą obudzić w nas magiczną, uzdrawiającą i mądrą osobę. Jego intencją nie jest studiowanie szamanizmu, ale zapewnienie sposobów wspierania własnej wewnętrznej podróży. Uważa on, że tym, co częściowo definiuje czas trwania naszego osobistego życia, tego “spaceru śmierci”, jest walka o bycie sobą wbrew wewnętrznym siłom i zewnętrznym zasadom.

“Elementy doświadczeń szamańskich, takie jak długotrwałe transy, duchowe przebudzenia, nagłe uzdrowienia, (...) są często poprzedzone różnego rodzaju doświadczeniami wewnętrznymi, lub <calls>, takie jak poważna choroba, doświadczenie bliskie śmierci lub <large> sny o mądrych postaciach duchowych. Zdolności szamańskie pojawiają się, gdy przestajesz wątpić w rzeczywistość ducha, coś się zmienia i rozwijasz głęboką uwagę, ciągłe skupienie na irracjonalnych wydarzeniach”.”21

W tym śnie “rytuały” i “woda” były najbardziej symbolicznymi drugorzędnymi elementami, które przyczyniły się do mojego doświadczenia, gdy je badałem.

Odkryłem, że woda jest żywiołem, który przenosi mnie do fazy 4, do umysłu procesualnego. Kiedy to odkrywałem, zdałem sobie sprawę, że ziewam. Efekt ziewania sprawia, że się relaksuję, wchodzę w odmienny stan świadomości, który pozwala mi wejść do umysłu procesualnego. W tej przestrzeni, gdzie nie ma krytyków. Łączę się ze środkiem ziemi, czuję, że jestem częścią natury, czuję wodę, która wprowadza mnie w stan pełni i dobrego samopoczucia, wszystko ma sens. To wszystko, czego potrzebujemy. Woda jest jak życie, połączenie z samym sobą. Czuję, że coś wypływa z mojej klatki piersiowej i otwieram ramiona, aby poczuć to bardziej. To uczucie orgazmu, coś wspaniałego, co mówi "tak" życiu, które ufa... wszystko ma sens... nic nie jest tak ważne, jak dobre samopoczucie. Stamtąd mogę zrobić wszystko.

Mój umysł procesowy pomaga mi odkryć, że nie chodzi o to, gdzie iść, ale o to, jak iść i cieszyć się każdą chwilą.

4.2. Moje marzenie z dzieciństwa

“Jedną z rzeczy, które odkryłem w snach z dzieciństwa, było to, że mogą one nie tylko odkrywać zawody ludzi, którzy mają te sny z dzieciństwa, ale także rodzaj relacji, jakie będziemy mieć, charakter naszych chronicznych objawów, a nawet doświadczenia, które mają miejsce w pobliżu śmierci. Książka Psychologia oparta na Ziemi”.”

A. Mindell

Dlaczego ważne jest odkrywanie dziecięcych marzeń lub wczesnych wspomnień?

Są bramą do osobistego mitu. Jung powiązał sny z dzieciństwa z osobistym mitem22. Koncepcja Junga opisująca wzorzec rozwoju osobistego przez całe życie - odkrył, że sny z dzieciństwa ujawniają archetyp lub mityczny wzorzec życia danej osoby, portret pewnych tendencji, symbolicznie przedstawionych.

Kiedy badamy osobisty mit, rzucamy światło na nasz proces transformacji lub pomaga nam to, dając nam informacje o nieznanych aspektach. Może nam to pomóc w podejmowaniu decyzji. Aby to zrobić, musisz połączyć się z pierwszym snem z dzieciństwa lub doświadczeniem, które pamiętasz.

Mindell rozszerzył tę koncepcję, proponując, że możemy również zobaczyć te wzorce w powtarzających się i chronicznych doświadczeniach, takich jak chroniczne objawy, uzależnienia i wzorce relacji. Postrzega on mit życia jako formę “psychologicznego dziedziczenia”, które obejmuje trendy związane z rodzicami, przodkami, kontekstem kulturowym i tłem historycznym.

Pamiętamy 3 rzeczywistości, osobisty mit jest połączony z wielkim ja lub uniwersalnym ja, które znajduje się na poziomie esencji:

Zdjęcie pochodzi ze strony Lety Mendoza za zgodą autora.

Opis mojego marzenia z dzieciństwa:

W moim dziecięcym śnie jestem w domu i trzymam mojego młodszego brata w ramionach. Dorosły mężczyzna ubrany na czarno i z czarną twarzą chce nas zamknąć w piwnicy pełnej zielonej wody. Chce nas tam zostawić zamkniętych. Opiekuję się bratem i trzymam go mocno, żeby nie utonął. Jesteśmy przypięci kajdankami do metalowych schodów wewnątrz piwnicy. Nie możemy uciec. We śnie jest mała intuicja, która każe mi myśleć, że jest jakieś wyjście, że możemy uciec.

Rysunek mojego marzenia z dzieciństwa

Sny lub wspomnienia z wczesnego dzieciństwa mogą być badane wiele razy przez całe życie i można znaleźć nowe wiadomości lub pogłębić zrozumienie krytycznych lub decydujących momentów itp.

Podczas sesji terapeutycznej badam swój sen z poziomu umysłu procesualnego:

We śnie zajmuję znaną mi rolę: tego, który się boi i tego, który się troszczy. Skupiam się na czarnej postaci, która jest energią X snu, najbardziej niepokojącą lub drugorzędną (odległą od mojej świadomości, czym “nie jestem”). Chcę znaleźć coś użytecznego w czarnym mężczyźnie (jego moc). Mój terapeuta pomaga mi zbadać postać czarnego mężczyzny, pomagając mi wejść w tę postać, zająć ją tak, jakbym był nim i zbadać energię, uderzając w poduszkę. Biorę energię czarnego mężczyzny, więc biorę poduszkę i ściskam ją mocno, w ten sposób staję się nim, aby doświadczyć jego energii. Staję się postacią, która mówi: “Jestem tu szefem”, podczas gdy uderzam w poduszkę. Czuję, jak moje palce mocno zagłębiają się w poduszkę. Zauważam dźwięk uderzenia w poduszkę i podoba mi się to. Kopiuję powtarzający się dźwięk uderzeń na głos: ”pam pam pam”. Ma rytm, wagę; a potem przychodzi do mnie postać ogromnego zwierzęcia z gigantycznymi stopami.

Czarny człowiek staje się słoniem. Tutaj zauważamy, jak energia czegoś, co mnie przerażało, po wzmocnieniu staje się słoniem, który porusza się powoli. Słoń jest już mniej przerażającą postacią. Nagle widzę postać ogromnego zwierzęcia i jego gigantyczne stopy. Podoba mi się ten rytm. To jak czarny słoń, który porusza się powoli i bezpiecznie. Kiedy myślę o słoniu, czuję spokój. Jak pomogłoby mi to poruszać się z większym opanowaniem i bezpieczeństwem? W jaki sposób ta energia pomaga mi kontynuować z opanowaniem i bezpieczeństwem?

Myślę o końcowym projekcie, nad którym pracuję. To tak, jakbym szedł do walki z moimi krytykami, nie ukrywając się nigdzie, idąc z tym, kim naprawdę jestem. Być w stanie pokazać moją wewnętrzną różnorodność z opanowaniem i bezpieczeństwem.

Ale pojawiają się krytycy: Ponownie łączę się z energią słonia. Co słoń powiedziałby krytykom? Z tego opanowania czuję, że jest to wyzwanie: Chcę cię poznać! Zamierzamy się dobrze poznać. Chcę, żebyśmy byli przyjaciółmi. Czasami krytycy się chowają. Krytykom powiedziałbym: bądźcie odważni i przyjdźcie tutaj. Spotkajmy się razem. Jestem gotowy! Zamiast czuć presję krytyka i bać się go. Dzięki opanowaniu mogę w inny sposób nawiązać relację z krytykiem. Nie tylko chcę skonfrontować się z krytykiem, ale chcę też dać sobie możliwość pracy z oceną wewnętrzną, a nie zewnętrzną.

Moim osobistym mitem jest połączenie się z moim umysłem procesowym, aby być bardziej zdystansowanym i radzić sobie z moimi krytykami i własnymi lękami, ponieważ krytycy żywią się moimi lękami. Lęki są podtrzymywane przez krytyków. W moim życiu istnieje napięcie między strachem a bezpieczeństwem. Przyszedłem na ten świat, aby poradzić sobie z czarną wewnętrzną postacią i aby ta postać zapewniła mi bezpieczeństwo. Aby poradzić sobie z wewnętrznym głosem, który mówi mi, że nie jestem czegoś warta i że wszystko robię źle.

Chcę odkryć użyteczną esencję. Czarna postać jest precyzyjna i prosta, tam jest cała moc. Ten, który mnie trzyma i ten, który chroni, pielęgnuje i jest współczujący (tak jak ja we śnie z moim bratem). Czarna postać chce żyć bardziej we mnie.

Wszystko to wynika z faktu, że nie czułam się zaopiekowana w mojej rodzinie i przez moją matkę. We śnie opiekuję się moim bratem. Energia opieki jest we śnie. W moim życiu poczucie opieki jest bardziej drugorzędne. Jestem dobry w opiekowaniu się innymi. Nie jestem dobra w dbaniu o siebie, a przynajmniej nie jest to takie łatwe. Chcę podjąć decyzję, że ten końcowy projekt będzie najważniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem w moim życiu. Ale w jakiś sposób to żądanie jest kolejnym sposobem na odwrócenie uwagi i uniknięcie przytulenia siebie. Teraz przyczyniam się do tego, że ten końcowy projekt jest trudny do napisania i uchwycenia tego, co się ze mną dzieje. Są chwile, kiedy łączę się z rozpaczą i myślę, że nigdy mi się to nie uda. Tutaj zdaję sobie sprawę, że znowu karmię strach. Siła słonia (energia opanowania i bezpieczeństwa) pomaga mi stawić czoła strachowi, chcę uciszyć głosy krytyki.

Coś, czego stałem się świadomy w miarę postępów projektu, ma związek z ideą, że ta praca jest długoterminowym wyzwaniem. Wiem, że wciąż będzie więcej bitew do stoczenia z tymi krytykami, tą energią, która mnie przeraża i unieruchamia. Ważne jest, aby poznać przeciwnika, aby uczynić jego siłę moją. Ale następnym krokiem po uczynieniu jego siły moją jest wyjście poza nią i przekształcenie tej konfrontacji oraz osiągnięcie momentu jedności z nią.

Dlaczego woda jest moim osobistym mitem?

Ponieważ dzięki temu czuję się bezpiecznie i nie ma już sprzeczności. Nie muszę się już o nic ani o nikogo troszczyć. Ale kiedy wracam do konsensualnej rzeczywistości i muszę zadbać o siebie, krytyk znów do mnie przychodzi. Co ciekawe, we śnie jestem w piwnicy pełnej zielonej wody i boję się, że mój młodszy brat utonie. Dlatego jest część mnie, która jest rzutowana na mojego brata, część, która potrzebuje opieki, część, która wierzy, że nie mogę tego zrobić sama, część, która czuje się mała. Podczas sesji terapeutycznej staję się zieloną wodą. Zauważam, jak całe moje ciało wchodzi w zmieniony stan i staję się lżejsza, jakbym mogła zawinąć w siebie wszystkie elementy snu. Czuję wewnętrzne bezpieczeństwo wyłaniające się z mojej klatki piersiowej. Mogę poruszać rękami i odczuwam stan dobrego samopoczucia, współczucia. Staję się duchem lasu, jego gałęzi i bujnego listowia. Coś, co podtrzymuje, mądra i silna część, która polega na moich wewnętrznych zasobach. Ziewam i wchodzę bardziej w to doświadczenie, łącząc się z procesem umysłu. Stamtąd patrzę na postać mojego brata (moją wrażliwą część) i mówię: nie martw się, ochronię cię. Zawsze będę przy tobie i będę się tobą opiekować.

Jaki jest związek między elementami takimi jak zielona woda, czarna postać, bycie przykutym do drabiny, mój brat i sposób na ucieczkę z mojego snu?

Ponieważ jest to sen o związku, interesujące jest zobaczyć, jak odnoszę się do własnej wrażliwości. Odkrywam, że w moim życiu istnieje pewien wzorzec uczenia się, w jaki sposób pewne części mnie mogą odnosić się do siebie nawzajem. W jaki sposób moja wrażliwość może się ujawnić, wiedząc, że inna część mnie będzie wiedziała, jak się nią zająć?

W jaki sposób badanie mojego snu z dzieciństwa z perspektywy umysłu procesualnego pomogło mi lepiej zrozumieć elementy tego snu i ich wzajemne relacje?

Kiedy to odkrywam, odkrywam, że z mojego umysłu procesowego nie boję się. Rozumiem wszystkie części, witam je, obejmuję je. Zdaję sobie sprawę, że wszystkie są potrzebne i są tam z jakiegoś powodu. Są części mnie, które muszą się ze sobą lepiej łączyć. We śnie jestem przykuta i ta część jest mi bardziej znana, ale mam intuicję, że jest wyjście, że mogę uciec, co jest procesem umysłu, częścią, która troszczy się o mnie, mądrą, która wie, że cokolwiek się stanie, mam narzędzia do radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Woda zawsze tam była, jako coś, co chroni i leczy. To część, która pomaga mi być bardziej zdystansowanym. Wiem, że mogę uciec, a nie tylko identyfikować się z moimi lękami. Mam wgląd: te różne części zawsze tam były. Podoba mi się pomysł, by nauczyć się je kochać i rozumieć. W jaki sposób mój umysł procesowy pomógł mi lepiej odkryć wzorce lub przesłania mojego mitu życiowego?

Odkryłam w sobie wzorzec, który ma wątpliwości. Nieustannie staję twarzą w twarz z moją częścią, która wątpi, która boi się pozwolić sobie na bycie sobą. Przechodzę między tą, która złości się na życie, ponieważ czuje się przykuta, a tą, która czuje się bardzo bezbronna. Stopniowo znajduję lepsze sposoby radzenia sobie z moimi lękami. Zdaję sobie sprawę, że nie są one silniejsze ode mnie i jestem w stanie poruszać się z większym opanowaniem i bezpieczeństwem w obliczu wyzwań, przed którymi stoję.

Łączę się z pewnością, że “jest wyjście”. Odrywam się od napięcia związanego z pracą z trudnymi sytuacjami i pracą z własnymi krawędziami. Aby mieć zaangażowane oderwanie, to znaczy być oderwanym i jednocześnie zaangażowanym w sytuację, dając sobie współczucie, płynność; czuć siebie bez huśtawki, która idzie w górę iw dół.

Niech moje lęki nie przeszkadzają mi w łączeniu się z lekkością, cieszeniem się życiem, radością. To, co daje prawdziwy spokój i ciszę, to świadomość, że mam wewnętrzne zasoby, czując się cały czas wspierany przez coś większego niż ja sam. Więc nigdy nie będę sam na tej ścieżce.

Ćwiczenie eksploracji mitu życia:

  • Pomyśl o marzeniu lub wspomnieniu z dzieciństwa, najstarszym, jakie pamiętasz.
  • Opisz to krótko i dowiedz się, co najbardziej Cię niepokoi, przeszkadza lub uderza. Znajdź istotę tego, co jest inne od ciebie, niepokojące lub dziwne. Dostrzeż jego energię (jak w moim przypadku postać przerażającego czarnego mężczyzny).
  • Teraz oddychaj i połącz się ze swoim ciałem Wyobraź sobie, że twoje ciało jest częścią natury i pozwól temu miejscu oddychać w tobie, poczuj jego esencję i stań się tym miejscem.
  • Stamtąd spójrz na niepokojącą postać lub symbol i poczuj, jak jego energia jest również częścią ciebie.
  • Zastanów się, czy ta energia jest czymś, z czym zmagasz się od dłuższego czasu, czy też jest związana z wzorcami, które wpływają na twoje relacje lub decyzje.
  • Odkryj, jak możesz zbliżyć się do poznania tej energii, jak możesz pozwolić jej być bardziej obecną w twoim życiu, jak pomoże ci ona radzić sobie z krytycznymi głosami, w podejmowaniu decyzji lub w sposobie, w jaki odnosisz się do siebie i innych.

Rozdział 6.

6.1. Processmind, krytycy i biodanza.

W tym rozdziale badam części mojego połączenia z moim procesualnym umysłem poprzez moje ciało i używanie ruchu jako kanału informacji. Arnold Mindell definiuje ruch w konkretny sposób. Mówi na przykład: poruszaj kręgosłupem i miednicą i znajdź wzór w tym ruchu, to jest pusty dostęp23 w kanale ruchu. To właśnie jest robione w biodanza24 lub w innych metodologiach, które wykorzystują ruch w sposób terapeutyczny. To, na co Processwork kładzie nacisk, to skupienie się na drugiej uwadze, czyli nie zajmowanie codziennej uwagi, ale możliwość wejścia w inną uwagę w tym świecie snów. Znajdź wzór, użyj drugiej uwagi, aby zauważyć, jakie obrazy są wokół tego doświadczenia (poziom snu). Model w Processwork polega na tym, aby nauczyć się przepływać między tymi poziomami świadomości, rozwijać drugą uwagę i dowiedzieć się, co się tam dzieje.

W rozmowach z Kate Jobe25, Odkrywam, że różne metodologie związane z tańcem (biodanza, 5 rytmów, otwarta rzeka itp.) mają na celu wspieranie eksploracji ruchów ciała, które powstają w sposób niezamierzony.

W tej przestrzeni nie ma słów. Zwykle dzieje się tak, że pojawia się doświadczenie związane z ruchem, a następnie nadajesz mu ramę, nadając mu nazwę.

Dlatego ruch przechodzi z poziomu esencji do poziomu snów, ale jest to energia, która nie jest już ograniczona. W jakiś sposób cały proces tworzy uniwersalny stan umysłu. Ważne jest, aby powiedzieć, że muzyka ma wpływ na tworzenie tego stanu.

Ruch polega na przechodzeniu między trzema rzeczywistościami: rzeczywistością konsensusu, poziomem snów i poziomem esencji; szczególnie między dwoma ostatnimi.

Moje pytanie brzmi: w jaki sposób biodanza wspiera mnie w radzeniu sobie z moimi krytycznymi głosami i postaciami ze snów, które pojawiają się w moich ograniczeniach? (Edge figures)26

Dzieje się tak, że kiedy wchodzę w przestrzeń proprioceptywną i ruchową (przestaję być w słuchowej), wydaje się, że moi krytycy znikają. Bardzo szybko przechodzę do poziomu esencji i zapominam o swoich krytykach, tak jakby ich tam nie było. Czy krytycy znikają? To, co znika, to nie głosy krytyczne, ale ich wpływ. Zwykle po zakończeniu sesji biodanzy czuję się silniejszy, szczęśliwszy, połączony z samym sobą i czuję się lepiej przygotowany do radzenia sobie z wpływem, jaki mają na mnie moje krytyczne głosy.

Interesującą częścią jest zmiana stanu. Przejście od stanu krytykowania siebie do pozbycia się swoich krytyków jest zmianą stanu. Ruch jest sposobem na zrobienie tego, ale pozostawia postać krawędziową we wszechświecie bez przetworzenia i znajduje drogę powrotną. Potężną rzeczą w Processwork jest to, że nie tylko skupia się na zmianie stanu, ale także dąży do przekształcenia relacji z krytykiem.

Krytyk wydaje się być czymś zewnętrznym wobec nas, czymś poza mną, ale w rzeczywistości jest to rola, która jest w nas. Sama treść krytyka składa się z zewnętrznych głosów: jest to rola, która może mieć wzorce autorytetu, zarówno społecznego, kulturowego, jak i rodzinnego. Ale jednocześnie są to zmarginalizowane siły, które są w nas i ważne jest, abyśmy je przetwarzali, ponieważ czasami możemy uciec i nie skorzystać z cennych informacji, które pomogłyby nam je zintegrować.

Z perspektywy Processwork, wewnętrzny krytyk może być traktowany jako przeciwnik, z którym należy walczyć, lub może być traktowany jako użyteczne źródło informacji, a następnie wygaszony.

Czasami dobrze jest skonfrontować się z krytykiem, gdy jest to opresyjna i krzywdząca postać związana z osobistą historią, właśnie dlatego, że może pomóc osobie nawiązać kontakt z siłą lub z wcześniej marginalizowaną tożsamością; lub uświadomić sobie dynamikę nadużyć, dyskryminacji lub ucisku.27

Z drugiej strony, konfrontacja nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Czasami przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Krytyk jest postacią brzegową, której możemy również unikać, ponieważ może przeszkadzać w głębszym zbadaniu drugorzędnego doświadczenia, marginalizowanego aspektu lub roli. Nasza energia może zostać uwikłana w bitwę i nie uda nam się połączyć z doświadczeniem kryjącym się za rolą, ponieważ ujawniamy się tylko wtedy, gdy w niej jesteśmy. Czasami zyskujemy więcej mocy doświadczając nieznanych aspektów roli, niż podczas krótkich konfrontacji z krytykiem.

Trzeba więc uważać, by nie przecenić konfrontacji z krytykiem. Możemy stracić sygnały, że rola krytyka wskazuje nam, jak rozwijać proces, i pozostać jedynie na poziomie pomysłów i osądów. Krytyk może być cennym źródłem informacji i analiz, jeśli staramy się badać go z otwartym umysłem, jako początkujący. Dla mnie ruch był świetnym sposobem na zrobienie tego.

W moich własnych poszukiwaniach odkrywam, że jestem w uniwersalnym stanie umysłu, kiedy czuję się bardziej oderwany, zachodzi we mnie zmiana.

Według badań Kate Jobe, stan umysłu procesualnego jest stanem poziomu esencji i dlatego nie ma języka. Jest coś organicznego w pozwalaniu sobie na ruch. Używasz ruchu do odkrywania umysłu procesualnego w danej chwili. Następnie w ProcessWork zwracamy uwagę na to, co nieznacznie przykuwa naszą uwagę. Na przykład w moim eksperymencie, kiedy się poruszam, zauważam, że moja dłoń w kształcie pazura przyciąga mój wzrok. Następnie skupiam swoją uwagę na tym sygnale i staram się go wzmocnić w kanale wizualnym, aby móc połączyć się z energią, która za nim stoi, doświadczyć go, odkryć jego znaczenie, a następnie ująć wiadomość w słowa.

Podsumowuję tutaj moje własne doświadczenia, które sfilmowałem:

Uczęszczam na zajęcia biodanzy od 2 lat. Najpierw z moim nauczycielem wybieram muzykę, która pomaga mi połączyć się z różnymi stanami. Następnie wchodzę w te stany tańcząc je. Główną ideą jest tańczenie energii “X”, a następnie tańczenie energii “u”. Następnie odkładam wszystko na bok i wchodzę w uniwersalny stan umysłu. Stamtąd znajduję dwie energie i tańczę je. Znajdź przydatne porady.

Kroki, które zastosowałem w moim eksperymencie:

Identyfikuję to, co mi przeszkadza (energia X)

Energia X to krytyk, który mówi: nigdy nie będziesz w stanie poradzić sobie z krytykami! Tańczę czując energię tego krytyka. Jest to energia z wieloma nagłymi ruchami, z siłą. Wykonuję gest ręką, aby to wyrazić, wygląda jak pazur. Kiedy czuję pazur, pojawia się obraz pantery. Wzmacniam doświadczenie czucia pazurów.

Pobieranie energii X:

Co odkrywam, gdy tańczę energię X?

Pozwala mi to na wykorzystanie innego kanału - obrazu. Pozwala mi to na bardziej realną interakcję z krytykiem. Próbuję przekształcić energię krytyka, przechwytując ją. Poruszając się jak pantera i czując tę energię we mnie, nie przenoszę jej już wyłącznie na krytyka. Czuję, że jestem w stanie bardziej objąć krytyka i nie czuję się wobec niego tak agresywny. Traci na znaczeniu. Krótko mówiąc, czuję, że krytyk jest częścią mnie, nie czuję się już tak odległy i agresywny.

Identyfikuję część mnie, na którą wpływa ten krytyczny głos (energia u).

Następnie tańczę energię u: strach, wątpliwości, niepewność. Czuję swoje ramiona. Odkrywam, że moje ramiona i dłonie zaczynają się poruszać w sposób, który sprawia, że łączę się z energią niejasności, niepewności, wątpliwości. Nie ma kierunku, czuję, że dryfuję i widzę obraz liścia na wietrze

Pobieranie energii u:

Zaczynam tańczyć z moim procesualnym umysłem, dopóki ona nie zatańczy ze mną.

Podobnie jak w poprzednich ćwiczeniach, towarzyszę mojemu doświadczeniu wszystkimi zmysłami, umieszczam się w przestrzeni morza, dopóki nie poczuję, nie powącham i nie usłyszę tego, co tam jest. Czuję morze wokół siebie, ucieleśniam morze. Jestem królową morza.

Rysunek mojego umysłu procesowego:

Teraz przygotowuję się do tańca dwóch energii jako królowa morza:

W tańcu znajduję energię X: jest w trytonie królowej morza. Kiedy tańczę z tą energią, czuję, że istnieje kierunek i wiem, czego chcę.

Tańczę energię u: znajduję ją w ruchu wody. Widzę tę energię w małych ruchach wody. Umysł procesualny obejmuje tę część, która nie jest jasna, która się boi.

Podczas eksploracji zdaję sobie sprawę, że krawędzią jest “puścić”. Pracuję nad tym poprzez wzmacnianie obrazów.

Kto sprawia, że taniec się wydarza? Istnieje rola performatywna. Umysł procesualny jest tym, co mnie tańczy. Umysł procesualny jest potężny, kochający i emocjonalny, ponieważ tańczy mnie, przekształca mnie.

Jaką rolę odgrywa muzyka? Muzyka pomaga mi bardziej wejść w doświadczenie, pomaga mi połączyć się z energią, którą chcę wzmocnić i być w stanie wejść w nią pełniej.

Jaka jest rola obserwatora? Rola obserwatora to rola mojego nauczyciela i kamery. Te dwie role pomagają mi bardziej zagłębić się w doświadczenie i być skupionym, aby nie rozpraszać się innymi rzeczami.
Dlaczego potrzebujesz muzyki, aby połączyć się z energiami? Teraz zdaję sobie sprawę, że muzyka pozwala ci zająć kanał słuchowy, abyś mógł użyć innego kanału (na przykład wizualnego) do zajęcia.

Nagrałem wideo z mojego eksperymentu. Dzieje się na nim wiele rzeczy. Wygląda na to, że coś badam i nagle coś się zmienia. To jest miejsce, w którym naprawdę w to wchodzę. Konkretnie chodzi o to, że na początku jestem energią krytyka i nagle staję się panterą. Udaje mi się przekształcić energię pantery i włączyć ją do siebie. Wzmacniam się poprzez energię krytyka. Moje doświadczenie w tym momencie jest takie, że mogę walczyć z czymkolwiek chcę; czuję się potężna, zdolna. Nie chcę być potężna tylko po to, by spuścić lanie moim krytykom, ale jestem potężna i czuję się zdolna. Nie muszę ufać osądom moich krytyków. Ta część siły krytyka pomaga mi również przemyśleć moje własne systemy przekonań, ponieważ dopóki się nie zmienią, krytycy są nadal ważni.

Istnieje punkt, w którym poziom snów staje się bardzo jasny, bardzo piękny. Wszystko to pochodzi z ruchu, to znaczy ruch jest pierwszy. Działam jako krytyk i nagle znajduję się w czymś zupełnie nowym i to jest moment transformacji. To już nie jest Bàrbara tańcząca krytyka, ale pantera przechodząca przez Bàrbarę. To już nie jest krytyk. Czuję, że ta energia jest bardziej moja niż krytyka, więc mogę jej używać bardziej świadomie. Nie projektuję już moich krytyków na zewnątrz, ale przyjmuję energię ze świadomością.

Czasami w związkach staję się panterą, ale bez świadomości. Ta energia jest w powyższym przykładzie z energią grrrr. Energia wychodzi, ale nieświadomie i wychodzi z wrogością, ponieważ nie mogę wyrazić siebie drugiej osobie. Ta energia pojawiła się na różne sposoby i pytanie brzmi, jak mogę ją bardziej zamieszkać.

Kiedy zaczynam od pomysłu zatańczenia energii krytyka i ta mała transformacja dzieje się w magiczny sposób w ruchu, to jest to moment połączenia ze stanem umysłu procesualnego. Zanim zdążę to nazwać, dzieje się coś bardzo spontanicznego, moment, w którym dzieje się to magiczne doświadczenie, jest niesamowity!

Podsumowując: umysł procesualny to stan, który pojawia się i znika przez cały czas. W tych momentach widzisz, że coś się dzieje i wyraża się poprzez ciało i staje się czymś innym. Włączenie lub wzmocnienie energii w kanale wizualnym za pomocą obrazów pomaga ją wyświetlić i wyjaśnić, dzięki czemu jest bardziej realna, pełniejsza w naszym języku, bardziej satysfakcjonująca.

Zdaję sobie sprawę, że próbuję zrobić coś trudnego, ponieważ stany się zmieniają. Nie mogę być cały czas połączony z moim procesualnym umysłem. Może będę musiał być w tym i z tego cały czas. Codziennie zmagam się z krytykiem. Mój krytyk jest w zgodnej rzeczywistości, jest irytujący i ma moc. Ale kiedy mogę przekształcić energię i uczynić ją moją, jestem w stanie lepiej płynąć i nie utknąć w fazie 2 z krytykiem.

Zmieniłem sposób, w jaki to widzę i jest on zupełnie inny od tego, co myślałem na początku moich badań. Nie tańczę już krytyka, ale zamiast tego energia krytyka zamieniła się w panterę. Jak mogę ją zakotwiczyć moim ciałem? To jest właśnie badanie. Kiedy mam problemy, ważne jest, abym była w stanie poruszać się jak królowa morza trzymająca tryton, który obejmuje wszystko, czym jestem. Poprzez ruch mogę zakotwiczyć to doświadczenie.

Dwa główne lobby moich krytyków to: robisz wszystko źle, na nic nie zasługujesz!

Kiedy moi krytycy skupiają się na ‘na nic nie zasługujesz’, jak mogę usłyszeć tę część mnie, która wie, że zasługuję, ale na co zasługuję? Co blokuje mój głos? I czego chcę?

Cieszyć się, znaleźć życie, którego pragnę, odnosić sukcesy i być szczęśliwym, pomimo obaw, które mam. To pomaga mi czuć się bezpieczniej, pełniej.

Wskazówka: zaakceptuj i ciesz się wszystkimi częściami. Królowa mórz kocha moją wewnętrzną różnorodność. Czasami dobrze jest wiedzieć, czego chcę, a czasami posiadanie pewnego strachu jest również dobre. Nie bać się bać, nie czuć się zdolnym. Mogę tańczyć między jednym a drugim. Kiedy tańczę oba, zdaję sobie sprawę, że mogę objąć dwie części mnie, tę, która czuje się zdolna i tę, która nie czuje się zdolna. Ta elastyczność będzie obecna przez całe moje życie i nadal będzie pracą w toku.

Rozdział 7.

7. Wnioski

Zwróć uwagę na mój Edge z poziomem esencji.

Dzięki całej tej pracy, którą wykonałam poprzez mój osobisty mit, badając moje konflikty w moich związkach i moje krawędzie, zaczynam rozumieć tę siłę, tę pracę nad przekształcaniem krytyka, radzeniem sobie z nim i czerpaniem z niego siły, a nie pozwalaniem mu być po prostu energią, która mnie przytłacza i powstrzymuje. Lubię widzieć, jak wszystko jest ze sobą powiązane: mój osobisty mit, marzenia z dzieciństwa, konflikty w związkach. Na poziomie energetycznym zauważam, jak napięcie było obecne przez cały czas między wiedzą, jak o siebie zadbać, a niewiedzą, jak o siebie zadbać.

Zdałem sobie sprawę, że strategicznie dobrze jest zajmować drugorzędne kanały. Na przykład, gdy pracuję ze swoim ciałem (kanał ruchu) i pojawia się kanał wizualny, w tym przypadku zajmuję drugorzędny kanał wizualny.

Większe połączenie z lekką, oderwaną, kochającą i współczującą częścią mnie pozwoliło mi połączyć się z szerszą zewnętrzną częścią, która pomaga mi ufać życiu.

Całe to eksperymentowanie z moimi systemami przekonań, krytykami, marzeniami z dzieciństwa, krawędziami, problemami w związkach itp. I gdzie pojawiają się moi krytycy:

Kim jestem teraz?

Jestem taki sam z większą świadomością. Zdałam sobie również sprawę, że nie muszę pozwalać moim krytykom traktować mnie w brutalny sposób i że zasługuję na to, by być szczęśliwą i stworzyć w sobie poczucie domu.

Jak zostały one przekształcone?

Rzucam wyzwanie moim krytykom. Kiedy zauważam, że krytykuję siebie bezlitośnie, zatrzymuję swoich krytyków i mówię im, że to niesprawiedliwe, co mi robią i/lub mówią. Pokazuję im wpływ tego, co robią na mnie i pokazuję im, że to nie pomaga mi podążać ścieżką, którą chcę podążać, czyli bardziej troskliwą i pełną miłości atmosferą. Wchodzę do swojego ciała i łączę się z atmosferą troski o siebie i miłości. Pamiętam moment, w którym czułem się tak, gdy jestem w biodance. Staję się kochającą, współczującą i czułą matką, którą chcę być dla siebie.

Mój umysł procesowy pomaga mi pamiętać, że nie staram się być doskonały, ale zaakceptować moje różne części. Kiedy odczuwam niepokój, moim celem jest powitanie go z ciekawością, zamiast chcieć go zakończyć lub usunąć ze mnie.

Jakimi zasobami teraz dysponuję?

Nie pozwalam moim krytykom być tylko przeciwko mnie i wspieram drugą stronę. Rozumiem, że moim zadaniem jest być po swojej stronie i doceniać to, dlaczego robię to, co robię. Wtedy jestem w stanie spojrzeć ze współczuciem na drugą stronę i również ją docenić. Po zrobieniu tego jestem w stanie odpuścić całą sytuację i nie mieć obsesji na jej punkcie.

Jakie głębokie zrozumienie mi dały?

Że czasami są tam z dobrego powodu, a ich rozwinięcie dało mi wspaniałe wiadomości, których nie byłem świadomy. Patrząc na nie z głębokiego poziomu, wspierają mnie, nawet jeśli czasami sposób, w jaki to mówią, nie jest najlepszy.

Czy pomysł, że nie jestem wystarczający, tak jak jestem, został przekształcony? Czy ma mniejszą wagę?

Kiedy zdaję sobie sprawę, że one tam są, zatrzymuję się i obejmuję siebie. Przypominam sobie rzeczy, które w sobie lubię, rzeczy, które zrobiłam, które są niesamowite i mówię sobie: Bàrbara, jesteś wielkim duchem, dajesz z siebie to, co najlepsze!

Jak został przekształcony?

Teraz, gdy szybciej staję się ich świadomy, czasami mogę zatrzymać głosy, pozwolić im zobaczyć coś innego, co również się dzieje. Rozwinąłem coś kochającego, oderwanego, zdolnego do rzucenia światła gdzie indziej.

Proces: były momenty, w których rozpaczałem, ale byłem w stanie kontynuować dzięki pracy z moimi krawędziami i zaufaniu, że to, co robię, jest właściwym i niezbędnym sposobem, aby krytyczne głosy były dla mnie mniej dotkliwe. W trakcie tego doświadczenia znalazłem sposoby na lepsze radzenie sobie z nimi, powstrzymanie ich lub przekształcenie.

Moje początkowe pytania były następujące, a eksploracja i wszystkie badania dotyczące ćwiczeń wewnętrznych, które wykonałem, uświadomiły mi to:

1) W jaki sposób mój proces myślowy może pomóc mi w relacjach z moimi krytykami?

Krytycy stają się mniej agresywni i mogę używać ich jako sprzymierzeńców, czerpiąc z nich siłę. To tak, jakbym mógł zintegrować ich ze sobą, uświadomić sobie, że są częścią mnie. Mogę wyjść z dualizmu i zrozumieć, że jest to coś, co przychodzi i odchodzi.

2) Jak mogę sobie bardziej zaufać?

Chcę być szczęśliwszy i być szefem swojego życia.

Mam nowy sposób bycia. Wykonuję wewnętrzną pracę przygotowawczą. Szukam strategii. Kiedy się odłączam, widzę prawdę po obu stronach - jeśli krytyk mówi mi, że mam tylko zaawansowane 2%, widzę w tym prawdę. Zgadzam się z krytykiem i mówię, że może ocena 2% nie jest zbyt wiarygodna, ale prawdą jest, że mam przed sobą całe życie i zawsze będę odkrywał nowe rzeczy. Mówię krytykowi, że odkryłem to co najważniejsze, to co było najgłębiej zakorzenione. Mówię krytykowi, że kocham go jako mojego sprzymierzeńca. Jeśli wewnętrzna siła nie jest moim sprzymierzeńcem, głosy nie będą już miały dla mnie sensu, głosy będą nadal miały sens, podczas gdy ja nadal muszę odkrywać energię, która jest dla mnie użyteczna. Kiedy te głosy przestaną mieć sens same w sobie, upadną. Przestaną mieć siłę lub siłę, którą miały wcześniej.

Wciąż mam wiele do zrobienia, aby być szefem swojego życia i być szczęśliwym. W odniesieniu do tego, co stoi za moim poczuciem niegodności, wiele pozostaje do zrobienia, zbadałem wiele rzeczy i jestem na dobrej drodze. Z jednej strony krytyk czuje się rozpoznany i odczuwa mniejszy strach. Krytyk reprezentuje moje lęki. Reprezentuje również część, która mówi: nie ufaj sobie tak bardzo, wciąż masz przed sobą drogę! Krytyk nie wie jak, czasami uspokajamy głos krytyka, gdy pytamy go: powiedz mi jak! Czasami krytyk nie ma odpowiedzi. Konfrontujesz się z nim i mówisz: dziękuję za udział, ale daj mi coś, co mi pomoże.

3) Jak mogę bardziej zaufać sygnałom?

Teraz, gdy zauważam te znaki, staram się nie projektować moich krytyków na zewnątrz. Zakładam, że ten krytyczny głos jest we mnie i mówię: stop! aby nie rzutować go na zewnątrz.

Jestem świadomy niewygodnych sygnałów, które odbieram i czerpię siłę, by je zatrzymać.

Ideą tego projektu jest to, że moja świadomość wzrosła w nim, w zdawaniu sobie z tego sprawy, w czujności. Jak zauważam rzeczy i co robię z rzeczami, które zauważam. Ten projekt nie wymaga perfekcji, wymaga spójności. Spójność sprawia, że twoje życie jest łatwiejsze, nie walczysz tak bardzo, aby być kimś, zaczynasz odczuwać większy spokój bycia sobą, bycia szczęśliwszym, nie będąc doskonałym. Ale w głębi duszy są rzeczy, które należy zbadać bardziej, takie jak poczucie wartości, ponieważ już zbadałem poczucie bycia zdolnym.

Kiedy pojawiają się głosy, nadal czuję, że nie jestem godny ukończenia ostatecznego projektu lub pomagania innym. Nie jestem godny połączenia się z bardziej duchowym poziomem, z tym, co istotne. Daję sobie pozwolenie, by zasłużyć na tytuł facylitatora. Jak się czuję wewnątrz siebie? Ponownie, moim celem jest pomóc sobie połączyć się z miejscem wewnątrz mnie, które ma poczucie domu. Odpręża mnie myśl, że jest to długoterminowa kariera. Przypominam sobie, że dałem z siebie wszystko, przeszedłem przez wiele wyzwań, trudności, nauczyłem się i odkryłem w sobie dobre miejsca. To nie jest koniec, ale jestem dumny z kroków, które wykonuję oraz wewnętrznego i zewnętrznego świata, który tworzę. Ukończenie tego projektu pomaga mi uświadomić sobie, że jestem tym samym, kim zawsze byłem, a jednocześnie jestem nową osobą, w zależności od tego, z której rzeczywistości na to patrzysz, tak jak szamani podróżują do różnych rzeczywistości. Ukończenie tego projektu pomaga mi uświadomić sobie, że zdobyłem wiele różnych narzędzi i że muszę je stosować w razie potrzeby. Mój wewnętrzny ewaluator jest zadowolony z wykonanej pracy, a teraz nadszedł czas, aby odpocząć i cieszyć się zasobami w kreatywny sposób.

Ten finałowy projekt to spełnienie marzeń. Zamierzam pozwolić moim krytykom cieszyć się szczęściem i nie żyć w strachu. Mam wrażenie, że coś mnie podtrzymuje, tak jak ziemia. Pozwalam, by podtrzymywała mnie ziemia, a także moi krytycy. Pozwalam sobie również być ziemią i podtrzymywać moją wewnętrzną różnorodność.

Pozwalam, by świat mnie podtrzymywał.
Jestem światem podtrzymującym moją wewnętrzną różnorodność.

Połączenie z umysłem procesualnym jest wyzwaniem, darem i szansą.

Rozdział 8

8. Glosariusz

  • Projekcja: Projekcja to mechanizm, w którym dana osoba widzi u innej osoby swoje własne cechy. Osoba może widzieć w drugiej osobie uczucia, pragnienia, myśli, których nie akceptuje w sobie z powodu pewnego rodzaju trudności lub przewagi, kierując je do kogoś lub czegoś i myśląc, że są one częścią drugiej osoby i nie rozpoznając tych cech w sobie.
  • Stany zmienione: Zmieniony stan świadomości można zdefiniować jako stan psychiczny, który może być lub nie być rozpoznawany subiektywnie przez osobę lub obserwatora jako dostęp do innego stanu psychicznego. Jest to okres czasu, w którym uzyskujesz dostęp do stanu bez świadomości i nie masz części siebie, która może wyrazić to, co się w tobie dzieje.
  • Polaryzacja: Jest to proces, w którym ustalane są pewne cechy i determinują pojawienie się dwóch stref, biegunów, które są uważane za przeciwstawne w odniesieniu do pewnej właściwości, więc całość pozostaje w stanie zwanym stanem spolaryzowanym. Na przykład, jeśli istnieje biegun szybszej jazdy, może istnieć przeciwny biegun wolniejszej jazdy.
  • Pole lub system: atmosfera lub klimat każdej społeczności, w tym jej środowisko fizyczne, środowiskowe i emocjonalne. Narysowane pole ma charakter kulturowy; obejmuje cały region, w którym się znajdujemy. W każdym miejscu działa pole. Jest to część większego pola, poprzez ten krąg, istnieje atmosfera, którą tworzymy w tym kręgu, w tym miejscu, wśród ludzi, którymi jesteśmy. Jednym ze sposobów, aby to zobaczyć, jest to, że te pola wchodzą w interakcje, nie są oddzielne i tworzą możliwości. to pole, jakie jest teraz, nigdy nie powróci dokładnie takie samo.

Bibliografia

  • Kenny G (2012) Wprowadzenie do metody heurystycznej Moustakasa. Nurse Researcher. 19, 3, 6-11.
  • Mindell, Arnold. Dreambody: rola ciała w uzdrawianiu jaźni (2011).
  • Mindell, Arnold. Quantum Mind: the edge between Psychics and Psychology (2000).
  • Mindell, Amy. Metaskills: The Spiritual Art of Therapy (2003).
  • Mindell, Arnold. ProcessMind. A User's Guide to Connecting with the Mind of God.(2010)
  • Mindell, Arnold. Dance of the Ancient One: how the univers solves personal and world problems (2013).
  • Mindell, Arnold. Ciało szamana. (1993)
  • Joseph Goodbread. Radical Intercourse: jak marzenia jednoczą nas w miłości, konflikcie i innych nieuniknionych związkach. (1997).
  • J. Diamond & Lee Spark J., A Path Made by Walking, Processwork in practice, s. 102-105.

  1. Głosy lub wewnętrzne dialogi, które zawierają osądy lub oceny dotyczące myśli, postępowania lub zachowania.
  2. Kenny G (2012) Wprowadzenie do metody heurystycznej Moustakasa. Nurse Researcher. 19, 3, 6-11.
  3. Mindell, Arnold. Dreambody: rola ciała w uzdrawianiu jaźni (2011).
  4. Mindell, Arnold. Quantum Mind: the edge between Psychics and Psychology (2000).
  5. Mindell, Amy. Metaskills: The Spiritual Art of Therapy (2003).
  6. Mindell, Arnold. ProcessMind. A User's Guide to Connecting with the Mind of God.(2010) Strona XI.
  7. Przywódca: słowo to pochodzi od terminu starszeństwo, tłumaczonego jako mądre przywództwo.
  8. Osobiste notatki z warsztatów w Barcelonie. (2016)
  9. Mindell, Arnold. ProcessMind. A User's Guide to Connecting with the Mind of God. (2010).
  10. Mindell, Arnold. ProcessMind. A User's Guide to Connecting with the Mind of God. (2010).
  11. Mindell, Arnold. Dance of the Ancient One: how the univers solves personal and world problems (2013).
  12. Mindell, Arnold. ProcessMind. A User's Guide to Connecting with the Mind of God. (2010). Strona 28.
  13. Tryb lub ścieżka sensoryczna, przez którą przechodzą informacje werbalne
  14. Joseph Goodbread. Radical Intercourse: jak marzenia jednoczą nas w miłości, konflikcie i innych nieuniknionych związkach. (1997).
  15. W ćwiczeniach, które tworzy Mindell, używa małej litery “u”, ponieważ kiedy wymawia tę literę w języku angielskim, nawiązuje do “ty” osoby, która jest ograniczona przez znaną stronę. Tutaj użyjemy litery “y” w tym samym znaczeniu, nawiązując do “ja” blisko znanej tożsamości.
  16. Zdanie zaczerpnięte z sesji terapeutycznej. Rhea Shapiro.
  17. Mindell, Arnold. ProcessMind. A User's Guide to Connecting with the Mind of God.(2010)
  18. Informacje zaczerpnięte z seminarium.
  19. https://es.wikipedia.org/wiki/Arquetipo_(psicologia_analitica)
  20. Wikipedia.
  21. Mindell, Arnold. Ciało szamana. (1993)
  22. Osobiste notatki z warsztatów w Barcelonie “Teraźniejszość szamana”. (2014)
  23. Służy do wyznaczenia otwartego kanału, którego celem jest uzupełnienie przez osobę własnych treści. Przede wszystkim służy do tego, aby osoba była wolna od uprzedzeń i na przykład nie osądzała.
  24. Jest to system samorozwoju, który wykorzystuje muzykę, ruch i sytuacje spotkań grupowych w celu pogłębienia samoświadomości. Ma na celu promowanie umiejętności łączenia osoby z jej emocjami i ich ekspresją w sposób holistyczny. Wspiera również pogłębianie więzi z innymi i naturą.
  25. Dyplomowany procesor i ekspert w dziedzinie ruchu kanałowego
  26. Role lub personifikacje, które pojawiają się w związku z sytuacjami granicznymi.
  27. J. Diamond & Lee Spark J., A Path Made by Walking, Processwork in practice, s. 102-105.