Threads of Belonging: Podróż przez proces pracy nad żydowską tożsamością i antysyjonizmem.

‘Lekarstwo jest już w bólu i cierpieniu. Musisz spojrzeć głęboko i cicho. Wtedy zdasz sobie sprawę, że było tam przez cały czas’.

Powiedzenie z ustnej tradycji rdzennych Amerykanów.

Z wdzięcznością i głębokim podziękowaniem dla............

Droga Ellen, moja trenerko, za te ostatnie lata. Tak wiele mnie nauczyłaś. Głęboko doceniam Twoją miłość, wsparcie i delikatny, wnikliwy i mądry coaching. Nigdy nie opuszczam sesji z Tobą bez niesamowicie głębokiej nauki i za to jestem Ci dozgonnie wdzięczna. Droga Stephie i Bo, moi trenerzy zespołu prowadzącego. Stephie, moja droga przyjaciółko, bardzo doceniam i uwielbiam twoją otwartość i odwagę do wspólnego odkrywania wielu aspektów naszej przyjaźni. Dziękuję Maxowi, liderom i dyplomatom w społeczności DDI, moim ukochanym przyjaciołom i rówieśnikom oraz wszystkim częściom i rolom w nas wszystkich, które kochamy i nienawidzimy, włączamy i wykluczamy, a które są mile widziane w naszej społeczności DDI i wspierają nas wszystkich w czynieniu tego świata lepszym miejscem.

Miałem trudności z określeniem tematu mojej pracy magisterskiej, z którym mógłbym się naprawdę utożsamić, to znaczy w jednej chwili mógłbym się utożsamić, a w następnej straciłbym ogień i entuzjazm wokół tematu. Podczas pracy z Ellen cierpliwie wspierała mnie w znalezieniu tematu, który najbardziej do mnie przemawiał. Dzięki Bogu! I dziękuję ci, droga Ellen.

I na koniec dziękuję za przeczytanie i rozważenie mojej podróży. Rozumiem, że sam temat jest punktem zapalnym na świecie, a dla mnie osobiście, szczególnie teraz. W pewnym sensie czuję się z tym komfortowo i jestem do tego przyzwyczajony.

Aktywistyczna część mnie chce poruszyć temat, który jest teraz najdroższy mojemu sercu, który jest we mnie i który jest na świecie jako globalny hotspot. Interesują mnie również wyzwania związane z kwestionowaniem i potencjalnym znajdowaniem wewnętrznych zasobów, ról i wsparcia, które pozwalają nam zdecydować, którą ścieżką chcemy podążać i jak możemy odejść od niektórych przekonań i sposobów bycia, z którymi się wychowaliśmy i które są nam przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Dzieląc się moją własną podróżą, mogę w jakiś niewielki sposób wesprzeć innych, którzy przechodzą podobne procesy. Niezależnie od presji, z jaką dorastaliśmy w dzieciństwie, aby wierzyć w określone sposoby i nadawać priorytet określonym rolom, mam nadzieję na zmianę. Naprawdę zaczynam dostrzegać, jak zmiany we mnie mają i nadal kształtują każdy aspekt mojej pracy i życia.

Spędziwszy większość mojego życia pracując wokół wykluczenia i wykluczenia, chcę spróbować uczynić ten tekst tak przystępnym, jak to tylko możliwe, więc zacznę od próby wyjaśnienia niektórych kluczowych koncepcji pracy procesowej, do których się odnoszę:

Praca procesowa została opracowana przez Arnolda Mindella. Jest to terapeutyczne podejście do świadomości, które koncentruje się na procesie, który dzieje się teraz, gdzie wszystko, co dzieje się w tej chwili, jest postrzegane jako znaczące i jest częścią trwającego procesu, który, jeśli podążymy za nim, może przynieść nam uzdrowienie i większy wgląd.

Globalny hotspot - Termin opracowany przez Arniego Mindella i innych, który opisuje, gdzie obecnie koncentrują się najbardziej naładowane konflikty i napięcia na świecie.

Moje życie jako aktywisty - kim jestem......

Mit mojego życia

Jednym z moich najwcześniejszych wspomnień z dzieciństwa była prośba o napisanie w szkole opowiadania na temat tego, kim chcielibyśmy zostać, gdy dorośniemy. Pamiętam bardzo wyraźnie, co napisałem:

“Chcę zrobić coś wielkiego dla (żydowskich) ludzi........”

Śnienie w mojej historii towarzyszyło mi przez całe życie i dopiero dzięki nauce o pracy z procesem i w ramach tego paradygmatu, zrozumieniu znaczenia naszych mitów życiowych, jestem w stanie dostrzec i uświadomić sobie jego znaczenie.

Nieśmiało ujawniam tę część siebie z dzieciństwa, część mnie pyta... za kogo ja się uważałem!!! Odkąd pamiętam, noszę głęboko w sobie poczucie, że moim miejscem na świecie jest praca nad wprowadzaniem zmian, to jest rola i marzenie, w którym się urodziłem. Dzięki pracy z moją drogą coach Ellen nauczyłam się, jak mogę zastąpić ‘naród żydowski’ ‘ludźmi, którzy pochodzą ze społeczności marginalizowanych w głównym nurcie’, a ‘coś wielkiego’ aktywizmem. Ta nauka pomogła mi lepiej zrozumieć, w jaki sposób moje marzenia w tak młodym wieku wpłynęły na całe moje życie, co napełnia mnie zdumieniem.

Mit życia to - Motyw przewodni lub wzorzec, który wciąż pojawia się w naszej życiowej podróży. Może on pochodzić z naszych snów, opowieści z dzieciństwa lub fantazji. Zrozumienie naszego mitu życiowego może pomóc nam lepiej powiązać i zrozumieć decyzje, które podejmujemy w naszym życiu i jak łączy się to z kierunkiem naszego życia.

Moja główna tożsamość w okresie dorastania.......... Kim jestem?

Tożsamością, której zawsze byłam najbardziej świadoma, obok bycia kobietą, jest moja żydowska tożsamość. Jest to moja podstawowa tożsamość; jest to jedna z części mnie, z którą identyfikuję się najsilniej i w ten sposób pokazuję się światu. Z biegiem czasu mój związek z moją żydowską tożsamością zmienił się, nie stał się mniej znaczący lub bardziej znaczący, po prostu pozwolił mi rozwinąć się w inny sposób bycia i zrozumienia jego znaczenia dla mnie i dla innych.

Część z tego, co zamierzam tutaj zbadać, to te zmiany we mnie.

Z moją żydowską tożsamością wiąże się również moje doświadczenie antysemityzmu i doświadczenie mojej rodziny, od pokoleń wstecz.

Antysemityzm jest uprzedzeniem i dyskryminacją skierowaną przeciwko Żydom tylko dlatego, że są Żydami. Jest to jedna z najstarszych i najbardziej trwałych form nienawiści w historii ludzkości.

Jako Żydówka pod wieloma względami czuję się obywatelką świata. Widzę, jak antysemityzm rozgrywa się w mojej własnej historii, na świecie i w obecnym ludobójstwie w Gazie, w Izraelu i w nas wszystkich.

Moja żydowska tożsamość wiąże się z wieloma procesami, zarówno pierwotnymi, jak i wtórnymi. Jestem dumny z tego, że jestem Żydem, z mojego żydowskiego dziedzictwa i kultury. Dorastałem w silnej religijnej społeczności żydowskiej. Uwielbiałem być częścią tej społeczności i kochałem wszystko, co się z tym wiązało, żydowskie festiwale, tradycje, historię i kulturę. Te części mnie są bardzo znajome i są głęboką częścią mnie, tak zostałem wychowany. Czuję w sobie moich przodków, pokolenia żydowskich rodzin i społeczności, które celebrowały i nadal celebrują te tradycje.

Wraz z dumą i miłością do bycia Żydem, odczuwam głęboki i czasami nie do zniesienia ból. Moi przodkowie pochodzili z Pale of Settlement, mieszkali w sztetlach, tworząc swoje domy na ziemiach dzisiejszej Europy Wschodniej. Żyli obok nie-Żydów w małych wiejskich społecznościach, dopóki nie zostali zmuszeni do ucieczki przed pogromami i antysemityzmem. Uciekli ze swoich krajów urodzenia, stając się uchodźcami, doświadczając straty i wysiedlenia, przybywając do Wielkiej Brytanii łodzią, niektórzy z nich wierzyli, że płyną do Ameryki.

Sztetl

Sztetl, słowo w języku jidysz oznaczające ‘miasto’, zwłaszcza miasta, w których Żydzi mieszkali w dużych ilościach, zachęcani przez szlachtę, która zachęcała Żydów do osiedlania się tam. Sztetle rozkwitły w latach 17th i 18th wieków i pod koniec 19th stulecie, pielęgnowało nowe żydowskie ruchy polityczne i nowoczesną kulturę żydowską obok bardziej tradycyjnego stylu życia.

Zniknięte społeczności - ukryty sztetl Sedova - Muzeum na Litwie, które odwiedziłem, oddaje cześć i szacunek społecznościom Sztetla:

“Przed drugą wojną światową istniało 297 społeczności żydowskich rozsianych po całej Litwie. Holokaust zniszczył społeczności sztetli, które były pielęgnowane przez wieki...... “Ani jeden żydowski sztetl nie odrodził się po wojnie. W sztetlach nie pozostał nikt, kto mógłby wnieść w świat nowe żydowskie życie. Nie ma już nikogo, kogo można by pochować”

Historia prześladowań jest integralną częścią mojej tożsamości, a te historie dzielone przez moją rodzinę i społeczność są we mnie przechowywane i nadal kształtują moją osobistą podróż.

Mam głębokie poczucie przynależności do różnych społeczności, których jestem częścią, a jednocześnie jest też silna część mnie, która zawsze czuła się wykluczona z głównego nurtu. Znam ból i strach związany z marginalizacją, nienawiścią i innością.

Dorastając, doświadczając antysemityzmu jako dziecko i młody dorosły, czułem się skonfliktowany. W ramach głównego nurtu czułem się zawstydzony i broniłem swojej żydowskiej części. Zinternalizowałam antysemityzm, którego doświadczyłam, a ta część mnie, która była inna, czuła się dziwnie, gdy byłam w głównym nurcie. Widziałam jedną inną Żydówkę w mojej klasie w szkole i myślałam, że jest ‘dziwna’, zbyt pilna, zbyt dziwna, zbyt inna. Dopiero gdy po latach opuściłam szkołę, zdałam sobie sprawę z tego, jak zinternalizowałam antysemityzm skierowany w moją stronę i przerzuciłam go na nią.

Wiele z tych ról/części marginalizowałem w sobie. Były one drugorzędne w stosunku do mojej silnej tożsamości bycia dumnym z tego, że jestem Żydem. Te trudne uczucia były dla mnie zbyt trudne, by o nich mówić. Czułam się zawstydzona, że je mam i nie miałam ram ani zrozumienia, co to znaczy przekraczać swoje granice, aby je odkrywać i integrować we mnie, a tym samym w otaczającym mnie świecie. Kiedy widziałam inne żydowskie dziewczęta, które również doświadczały antysemityzmu, czułam złość na nie, że w jakiś sposób mnie zdradziły, będąc tak ‘inne’.

Bycie Żydem - co to dla mnie znaczy.

Nie pamiętam czasu, kiedy nie wiedziałem, że jestem Żydem, że moja rodzina i moi przodkowie są Żydami.

Gdy dorastałem, dzieliliśmy się historiami o tym, jak moja rodzina przybyła do Wielkiej Brytanii, o żydowskim Holokauście, chodziłem na lekcje hebrajskiego 3 razy w tygodniu, a gdy dorastałem, uczyłem na lekcjach hebrajskiego. Regularnie chodziłem do synagogi, obchodziłem żydowskie święta, jadłem koszerne jedzenie i dorastałem, gdy wokół mnie mówiono w jidysz i innych językach.

Jidysz - to historyczny język Żydów aszkenazyjskich, czyli Żydów, których przodkowie pochodzili z Europy Środkowej i Wschodniej. Jidysz rozwinął się około tysiąca lat temu w Europie Środkowo-Wschodniej i łączy w sobie elementy języka niemieckiego, hebrajskiego, aramejskiego i języków słowiańskich. Stał się codziennym językiem milionów Żydów w Europie Wschodniej. Był to również kulturalny świat teatru, humoru, literatury i pieśni. Przed Holokaustem językiem jidysz posługiwało się 11 milionów ludzi.

Miałem głębokie i znaczące poczucie mojej żydowskiej tożsamości. Uwielbiałem przynależność do mojej żydowskiej społeczności. Czułem się bezpieczny, zrelaksowany, łatwy i pewny siebie we wszystkim, co dotyczyło bycia Żydem. Poza tą społecznością dorastałem w strachu przed antysemityzmem i doświadczałem go. Czułem się inny i nie w pełni częścią szerszej społeczności głównego nurtu. Nauczyłem się, że często bezpieczniej i łatwiej jest ukrywać swoją żydowską tożsamość.

Bycie Żydówką było tak samo integralną częścią mojej tożsamości, jak bycie kobietą.

Uwielbiałam przebywać z moimi żydowskimi przyjaciółmi. Nie musiałam się z niczego tłumaczyć, mogłam być w pełni sobą. Niektóre z uczuć związanych z byciem Żydem marginalizowałem, a antysemityzm, którego doświadczałem, marginalizował we mnie niewygodne uczucia, które również kojarzyłem z byciem Żydem.

Poza społecznością żydowską, gdy poszedłem na uniwersytet i stałem się bardziej świadomy historii innych, zacząłem odczuwać odpowiedzialność za działania izraelskiego rządu. Jeśli mówiłem, że jestem Żydem, często pytano mnie: ”Co myślisz o tym, co robi izraelski rząd?”. To było trudne, nie czułem się odpowiedzialny za to, co dzieje się w Izraelu... jestem Brytyjczykiem... a jednak czułem i czuję pewną odpowiedzialność i wstyd.

Dorastając uczyłem się o mojej żydowskiej historii. Słyszałem historie o 6 milionach żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci, którzy zostali zamordowani. Holokaust wydarzył się stosunkowo niedawno, za życia starszych członków mojej rodziny. W społeczności żydowskiej i częścią mojej pierwotnej tożsamości było to, że może się to powtórzyć .... w każdej chwili.

Ze względu na moje doświadczenia z antysemityzmem w szkole jako żydowska dziewczynka i młoda kobieta, zrozumiałam, że bycie Żydem oznacza również bycie nienawidzonym.

Moja rodzina przybyła do Wielkiej Brytanii jako uchodźcy ze sztetli Europy Wschodniej... jak w przypadku wielu żydowskich rodzin, nie jesteśmy pewni, skąd dokładnie pochodzą, a jedynie, że zostali zmuszeni do opuszczenia kraju urodzenia. Rodzinne mity i historie dzielone między nami przez pokolenia; dziecko z naszej rodziny wyrzucone z pociągu dla bezpieczeństwa, aby zostało wychowane przez mieszkańców wsi; moja prababcia, która pochodziła z miejsca, które znajdowało się w Strefie Osiedlenia, gdzie wielu Żydów zostało zmuszonych do życia, przetrwała, zwijając kolorowe papierosy z kiosku w centrum Londynu dla bogatych Anglików, mimo że mówiła tylko po rosyjsku.

Poczucie prześladowania, bycia zawsze ofiarą, zostało mi przekazane, uformowało mnie i ukształtowało, wzmocnione przez historię mojej rodziny i długą historię, którą świętowaliśmy i o której uczyliśmy się podczas różnych żydowskich świąt.

Pale of Settlement - Duży region Imperium Zachodniej Rosji, w którym większość Żydów została zmuszona do życia przez prawo. Obejmuje Litwę, Białoruś, Ukrainę, Mołdawię, Polskę i zachodnią Rosję

Wiele razy w naszej historii jako Żydzi walczyliśmy z nienawiścią i strachem przed unicestwieniem. Zdaję sobie sprawę, że część mnie również głęboko i nieświadomie czuła, że nie ma prawa tu być. Część mnie głęboko wstydziła się tego, że jestem Żydem. Czułem, że coś jest nie tak z tym, ze mną. Nauczyłam się, że aby być akceptowaną i czuć się bezpiecznie, lepiej jest ukrywać, że jestem Żydówką. Jako młoda dziewczyna często ukrywałam swoją żydowską tożsamość. I tak trudno było to wyjaśnić, a ja chciałam być częścią głównego nurtu. Chociaż czułam te rzeczy, nie potrafiłam ich wypowiedzieć ani wyartykułować. Miały wpływ na to, kim byłam, były wspólnymi, niewypowiedzianymi rolami w społeczności żydowskiej, daną, wpływem na to, jak mamy się zachowywać w świecie.

Role duchów - Rola, punkt widzenia lub energia, która jest obecna i wpływa na grupę lub społeczność, ale o której nie mówi się otwarcie, więc staje się marginalizowana i tabuizowana. W mojej historii i w mojej dorastającej społeczności często występuje napięcie między niewypowiedzianymi rolami Antysemita lub Prześladowca i rola Zasymilowany świecki Żyd.

Jako dziecko czułem, że należę do społeczności żydowskiej, ale nie miałem takiego samego poczucia przynależności do otaczającego mnie świata.

Gdy dorastałam, a moi rodzice rozwiedli się, zaczęłam kwestionować niewypowiedziane zasady ortodoksyjnej społeczności żydowskiej, której byłam częścią. Kiedy ujawniłam się jako lesbijka we wczesnych latach dwudziestych, szybko zdałam sobie sprawę, że przynależność do społeczności jest często warunkowa i że mogę należeć do wielu różnych społeczności reprezentujących różne części mojej tożsamości i przekonań. W społeczności żydowskiej, w której dorastałam, zdałam sobie sprawę, że aby być częścią społeczności, musisz trzymać się mówionych i niewypowiedzianych zasad, .... żadnych rozwodów i żadnych lesbijek.... jeśli złamiesz zasady, społeczność i Bóg będą twoim sędzią.

Istnieją silne role w paradygmacie pracy z procesem w wielu społecznościach, w tym w społeczności żydowskiej. Dla mnie zidentyfikowanie i zrozumienie tych ról, krawędzi i postaci krawędziowych pomogło mi pogłębić moje zrozumienie procesu, którego jestem częścią, ale który jest również znacznie większy ode mnie i często istnieje od pokoleń. Pomaga mi to zobaczyć, jak bardzo jestem przywiązany do każdej roli, głównego procesu, krawędzi i co może być potrzebne, abym przekroczył swoją krawędź i przełączył się na inną rolę.

W mojej społeczności i we mnie widzę rolę Insidera. Co muszę zrobić, aby pozostać Insiderem. Mogę zamienić się rolami i stać się outsiderem lub ujawnić tylko te części siebie, które pozwolą mi pozostać insiderem w społeczności.

Jestem Challengerem, Disruptorem, Krytykiem, to część mojej podstawowej tożsamości i rola, która jest bardzo silnie powiązana z Aktywistą we mnie. W społecznościach, których jestem częścią i w których dorastałem, widzę strażnika bramy, posiadacza tradycji, obok tego, który prowadzi zmiany.

W miarę dorastania straciłam głębokie poczucie przynależności do głównego nurtu ortodoksyjnej społeczności żydowskiej i zaczęłam czuć się bardziej outsiderką... bycie Żydówką nie wystarczało, ponieważ jestem również lesbijką, w społeczności lesbijek jestem czasami marginalizowana, ponieważ jestem żydowską lesbijką....

Jako amerykański pisarz, poeta i aktywista Audre Lorde napisał:

Bycie razem kobietami nie wystarczyło. Byłyśmy inne. Bycie razem dziewczynami lesbijkami nie wystarczało. Byłyśmy inne. Bycie razem czarnoskórymi nie wystarczyło. Byłyśmy inne. Bycie razem czarnymi kobietami nie wystarczyło. Byłyśmy inne. Bycie razem czarnymi lesbami nie wystarczało. Byliśmy inni.

Syjonizm i ja

Było to częścią mojej tożsamości jako żydowskiej młodej kobiety i w społeczności żydowskiej, głęboko zakorzenionej w naszej historii ucisku, że potrzebowaliśmy i byliśmy zależni od posiadania państwa żydowskiego, aby czuć się bezpiecznie. Bez państwa żydowskiego bez wątpienia doszłoby do kolejnego holokaustu. Jako naród żydowski mieliśmy prawo do ziemi, w której moglibyśmy doświadczyć samostanowienia z powodu naszej długiej historii prześladowań.

Gdy dorastałem, role kolonizacji, wywłaszczenia Palestyńczyków, Palestyńczyków jako rdzennej społeczności były dla mnie rolami-widmami. Jako syjonista widziałem tylko jedną stronę, nie dostrzegałem żadnych innych ról.

Rola wywłaszczenia należała do narodu żydowskiego. Rola żołnierza, który ma chronić nas w ziemi Izraela przed wrogiem, powinna być obecna podczas Holokaustu, ale wtedy były to role duchów ucieleśnione jako bojownicy ruchu oporu, teraz były widoczne i obecne w nas i w Izraelu.

Ta świadomość była ukrywana i odrzucana przez społeczność żydowską, w której dorastałem, ponieważ rola uchodźcy i ofiary ludobójstwa była tak silna i obecna. Byliśmy, ja byłem i zawsze byłem ofiarą, a nigdy prześladowcą.

Wychowałem się z hasłem ......, że byliśmy...” narodem bez ziemi, a Palestyna/Izrael ziemią bez ludzi”.

Dorastałem w silnym i emocjonalnym związku z Izraelem.

Syjonizm i Izrael, dwie role, które były i są częścią mojej żydowskiej tożsamości, to, jak doświadczam tych ról we mnie, zmieniło moje życie, a także mój związek z byciem Żydem.

Jako młody syjonista dorastałem bardzo silnie i dumnie w roli obrońcy państwa żydowskiego, co robiłem z pozycji lub roli Żyda z diaspory.

Żyd z diaspory - Odnosi się to do rozproszenia i osiedlania się społeczności żydowskich poza ‘historyczną ojczyzną Izraela’.

Syjonizm - Syjonizm jest ruchem politycznym, nacjonalistycznym i kolonialistycznym, który rozpoczął się pod koniec XIX wieku.th wieku w celu ustanowienia państwa żydowskiego w Izraelu/Palestynie. W 1948 roku państwo Izrael zostało ogłoszone niepodległym państwem żydowskim.

W 1950 r. izraelski parlament przyjął nowe przepisy - Prawo powrotu.

Prawo powrotu daje każdemu Żydowi na całym świecie prawo do emigracji do Izraela i otrzymania automatycznego obywatelstwa.

Jako młody syjonista dorastałem w przekonaniu, że rola Izraela w moim życiu jest niezwykle istotna. Izrael był moim krajem, nawet bardziej niż Anglia, mój kraj urodzenia. Był wymarzoną krainą, w której każdy mieszkaniec był Żydem. Krainą wolną od prześladowań dla mnie jako młodej Żydówki, krainą, w której antysemityzm nie istniał.

Dorastając, mieliśmy przy drzwiach wejściowych niebiesko-białą skrzynkę ‘Żydowskiego Funduszu Narodowego’, do której zbieraliśmy pieniądze na ‘budowę i rozwój Izraela’. To pudełko symbolizowało nadzieję i za każdym razem, gdy odbywała się rodzinna uroczystość, zbieraliśmy i wysyłaliśmy pieniądze na sadzenie drzew w Izraelu. Niektórzy członkowie mojej rodziny mieszkali w Izraelu. Za każdym razem, gdy Izrael pojawiał się w wiadomościach, przestawaliśmy rozmawiać, milczeliśmy, słuchaliśmy. Modliliśmy się za Izrael co tydzień w synagodze i z dumą mówiliśmy: “W przyszłym roku w Jerozolimie” każdego roku podczas naszego posiłku paschalnego.

Sadzenie drzew w Izraelu - Ideą sadzenia drzew w Izraelu dla Żydów z diaspory było świętowanie i upamiętnianie kluczowych wydarzeń rodzinnych. Było to dla nas połączenie z ‘naszą’ ziemią, ziemią Izraela.

Teraz widzę prawdę w zupełnie innej historii.

Drzewa te posadzono, aby ukryć zbrodnie wojenne. Drzewa zostały zasadzone w celu dalszego wywłaszczania rdzennych społeczności palestyńskich z ich ziemi i tradycji. Drzewa sadzono, by ukryć czystki etniczne Palestyńczyków i uniemożliwić im powrót do swoich domów.

Sadzone drzewa były tradycyjnie sosnami. Proces sadzenia sosen wpłynął na bioróżnorodność terenu i głęboko wpłynął na łagodzenie zmian klimatycznych na tym obszarze.

Pisząc to, zdaję sobie sprawę z wpływu, jaki wywarło na mnie dorastanie z zestawem przekonań, które teraz rozumiem jako kolonialistyczne i całkowicie opresyjne.

Robię pauzę i zatrzymuję się, by to zrozumieć.

Przepełnia mnie tak głęboki żal i smutek, że nie znajduję słów. Żal za narodem palestyńskim. Żal za tę piękną ziemię. Żal za innymi Żydami, którzy wierzyli i nadal wierzą w tę narrację i żal za mną, który tak żarliwie wierzyłem w opowiedzianą mi historię.

W wieku 16 lat pojechałem z żydowską grupą młodzieżową na miesiąc do Izraela. Podróżowaliśmy po kraju, pracowałem w kibucu, śpiewaliśmy hebrajskie piosenki i tańczyliśmy pod Ścianą Płaczu. Zostałem zindoktrynowany, poddany praniu mózgu i odurzony głęboką i namiętną miłością do Izraela. Byłem poruszony, wciągnięty i w pełni przyjąłem mój świat Izraela i syjonizmu.

W ramach mojej żydowskiej tożsamości i społeczności dostrzegam wiele ról, niewypowiedzianą dynamikę, marginalizowane tożsamości i odrzucone siły społeczne, które wpływają na społeczność i na mnie w jej ramach. Role, które są zarówno widoczne i mogę je zidentyfikować, jak i role duchów, które niosą naszą zbiorową traumę przodków w tle, role, o których często nie mówimy.

To nasza pamięć o pogromach i Holokauście pogłębia nasz strach przed antysemityzmem i presję, by przetrwać bez względu na wszystko, o czym nie mówimy. Wewnątrz i na zewnątrz mnie istnieją role religii, kultury, społeczności, życia w Wielkiej Brytanii poza państwem żydowskim oraz rola Izraela jako państwa żydowskiego i kraju, który oferuje nam możliwość emigracji w dowolnym momencie do kraju wolnego od antysemityzmu. Oferuje Żydom ‘bezpieczeństwo’, jego armia ‘chroni’ nas przed ciągłym zagrożeniem unicestwienia, które nosimy głęboko w sobie.

W tle były role duchów we mnie i w społeczności. Jestem częścią ‘narodu wybranego’, dlatego jesteśmy tak znienawidzeni. Mamy prawo do bezpiecznego żydowskiego kraju w Izraelu z powodu traumy, jakiej doświadczyliśmy podczas holokaustu, a także z powodu wszystkich innych pogromów, których nasi przodkowie doświadczyli w przeszłości.

Były też we mnie role drugoplanowe, potrzeba ukrywania tego, kim byłem, ponieważ obawiałem się antysemityzmu, wykluczenia i unicestwienia, a część mnie odczuwała wstyd związany z moją tożsamością.

I oczywiście w całej tej mieszance miałem swoje krawędzie, swoją pierwotną energię U i swoją energię X.

Czym są energie X i U - Nasza energia U jest tym, co możemy zobaczyć, usłyszeć, zmierzyć. To ruchy ciała, objawy, konflikty. To główna historia, której doświadczamy i role, w których już jesteśmy i które znamy. Nasza energia X to uczucia, które często mamy w tle, z których pochodzą nasze doświadczenia, ale które nie zostały jeszcze zidentyfikowane lub wyrażone i które mogą pojawić się w naszych snach. Energia U mówi nam, co dzieje się teraz, a kiedy możemy przekroczyć naszą ‘krawędź’, nasza energia X mówi nam, co próbuje się w nas wyłonić. Nasza energia X jest tam, gdzie jest nasza nauka i transformacja, nauka, która wspiera nas w stawaniu się bardziej zintegrowanymi i obejmuje części, które próbują nam się ujawnić.

Dorastając, moja energia X, rola ciemiężcy narodu palestyńskiego we mnie, była zbyt bolesna i zbyt daleko poza moją krawędzią, abym mógł to zobaczyć.

Nie było opowieści o Palestyńczykach i ich życiu.

Nigdy nie słyszałem o Nakbie, palestyńskiej ziemi, palestyńskiej historii, kulturze, muzyce, jedzeniu i życiu Palestyńczyków.

Nakba - oznacza po arabsku ‘katastrofę’. Nakba odnosi się do masowego wysiedlenia i wywłaszczenia 700 000 palestyńskich Arabów, którzy stali się uchodźcami w 1948 r., kiedy proklamowano państwo Izrael jako państwo żydowskie. Stało się to w wyniku połączenia wysiłków ruchów syjonistycznych na rzecz ustanowienia żydowskiej ojczyzny, zakończenia Mandatu Brytyjskiego i planu podziału ONZ.

W wieku 16 lat pojechałem z moją żydowską grupą młodzieżową na miesiąc do Izraela i poczułem się wolny! Nie musiałem myśleć o antysemityzmie, wszyscy, których spotkałem, byli Żydami. Zrozumiałem ten świat. W Izraelu znalazłem miejsce, w którym czułem się wolny i mogłem być sobą.

Zdaję sobie sprawę z tego, jak zinternalizowałem rolę antysemityzmu, którego doświadczyłem ja, moi rodzice i dziadkowie oraz wiele pokoleń wstecz. Była to rola ducha we mnie i w otaczającym mnie polu strachu, tajemnic i zagłady, która była zakorzeniona w historiach rodzinnych moich i innych Żydów. Żyliśmy w tych ukrytych ramach potencjalnego unicestwienia; wpłynęło to na nasze życie, ale nigdy nie zostało nazwane i nie zostało wypowiedziane w sposób, który moglibyśmy przetworzyć.

Byliśmy ‘narodem wybranym’. Wyjątkowi, a częścią tej wyjątkowości było to, że byliśmy ofiarami wszystkich. Wszyscy nas nienawidzili. Jednak w Izraelu... nie czułem się tak. Zakochałem się w agresywności izraelskiej kultury wojskowej, czystym pięknie ziemi i radosnym, cudownym uczuciu wolności od doświadczania antysemityzmu.

Czuję tak głęboki żal, poczucie wstydu i nieznośny smutek, kiedy mówię, że Palestyńczycy i palestyńskie życie, palestyńska kultura, sztuka, historia, jedzenie, taniec, muzyka, Nakba, system apartheidu, okupacja, to wszystko było niewidzialne, nigdy nie wspominane i dorastało... Nie wiedziałem, żeby szukać.

Żydzi przenieśli nasz strach przed unicestwieniem na naród palestyński, niszcząc jego życie, ziemię, widoczność, historię i kulturę.

Nie widziałem tego ........ W rzeczywistości uwielbiałem militarystyczne społeczeństwo izraelskie, młodych mężczyzn z armii macho...... Dorastałem ze zinternalizowanym antysemickim przekonaniem, że wszyscy Żydzi są maniakami i słabeuszami, obrazy z obozów koncentracyjnych wryły mi się w pamięć........ byliśmy chciwi, nie walczyliśmy.... Wiem, że walczyliśmy, ale rola ofiary była tak silna, że rola aktywisty walczącego z ruchem oporu również została we mnie zmarginalizowana. W Izraelu w wieku 16 lat wszędzie widziałem młodych izraelskich mężczyzn i kobiety noszących broń ubranych w mundury wojskowe i czułem się bezpieczny, silny i dumny.

W wieku 18 lat poszłam na uniwersytet i bardzo zaprzyjaźniłam się z Iranką, Kurdyjką i Egipcjanką. Byliśmy we czwórkę i w głębi naszej przyjaźni, naszej miłości i zaufania do siebie nawzajem oraz historii, którymi się dzieliliśmy, usłyszałem inną historię. Dowiedziałam się o Palestyńczykach, ich życiu, historii, kulturze i ziemi.

Jak to możliwe, że nie wiedziałem?

Zacząłem kwestionować historie, które mi opowiadano i zdałem sobie sprawę, jak bardzo zostałem zindoktrynowany w świecie syjonizmu przez intensywne i potężne duchy strachu przed zagładą i żydowskim bezpieczeństwem.

Moi najdrożsi arabscy przyjaciele zapoczątkowali we mnie zmianę paradygmatu; dosłownie wywrócili mój świat do góry nogami.

Rozumiem, dlaczego opowiedziano mi tylko jedną stronę historii Palestyny. Wierzę, że w tamtym czasie wielu Żydów nie mogło znieść tego, co działo się z narodem palestyńskim z powodu naszej zbiorowej traumy historycznej, pogromów, żydowskiego Holokaustu, stuleci bezpaństwowości i ciągłych wysiedleń. To była zbiorowa krawędź, a głos narodu palestyńskiego był zbyt niebezpieczny, by go usłyszeć.

Krawędź - Krawędź to miejsce, w którym często czujemy, że utknęliśmy, gdzie nasza tożsamość jest kwestionowana i staje się blokadą dla naszego potencjału wzrostu i transformacji. Druga strona “krawędzi” zawiera nasz potencjał wzrostu. Kiedy przekraczamy naszą krawędź i rozumiemy ją głębiej, możemy zintegrować drugą stronę i rozwinąć pełniejsze poczucie siebie. Kiedy przekraczamy naszą krawędź, rozumiemy siebie głębiej. Prowadzi to do transformacji i integracji tych części nas samych, które zostały zmarginalizowane i nie zostały jeszcze wyrażone.

Istniała tylko jedna sensowna, uzasadniona strona, tylko jedna silna pierwotna tożsamość, tylko jedna ofiara, tylko jeden naród, tylko jedna ziemia. Mój młody, otwarty umysł był głęboko, namiętnie i emocjonalnie naładowany, zachęcany i wspierany, by całkowicie zakochać się w państwie żydowskim.

Nie było tam Palestyńczyków.

Ich życie, historia i kultura po prostu nie istniały. To było takie proste. Nie było żadnej zewnętrznej roli kolonizatora, żadnej roli nierówności, żadnej roli tego, kto kwalifikuje się jako istota ludzka, te role istniały tylko w mojej własnej żydowskiej historii i tylko jako role duchów odgrywające się w tle.

Od syjonisty do antysyjonisty - zmiana we mnie

Ludzkie cierpienie wszędzie dotyczy mężczyzn i kobiet

Elie Wiesel

Podczas studiów i ‘przebudzenia’ zacząłem angażować się we wspieranie praw Palestyńczyków, jednocześnie wspierając ideę państwa żydowskiego. Wierzyłem, że jako naród żydowski musimy czuć się bezpiecznie i że aby tak się stało, potrzebujemy państwa żydowskiego. Wierzyłem również, że Palestyńczycy potrzebują odrębnego państwa, aby czuć się bezpiecznie.

Przeszedłem przez te lata, próbując wychować syna na świeckiego Żyda. Chciałem podzielić się z nim długą żydowską historią świeckiego żydowskiego socjalizmu i aktywizmu. Zanim syn zaczął chodzić, uczestniczyliśmy w pro-palestyńskich marszach, otworzyliśmy nasz dom dla osób ubiegających się o azyl i byliśmy częścią rosnącej społeczności żydowskich mam lesbijek. Teraz interesujące jest dla mnie to, że mój syn nie identyfikuje się jako Żyd w taki sposób, jak ja. Mówi, że ma ‘żydowskie pochodzenie’. Ta rola i tożsamość, która jest we mnie tak silna, po prostu nie jest dla niego obecna w ten sam sposób.

Kiedy na pierwszym antysyjonistycznym kongresie żydowskim w Wiedniu, w którym uczestniczyłem, jeden z prelegentów, palestyńska pisarka akademicka i aktywistka, Ghada Karmi, zapytała w dużej mierze żydowską publiczność...

Co oznacza dla ciebie bycie Żydem? Co oznacza bycie Żydem, jeśli nie podąża się aktywnie za wierzeniami religijnymi zawartymi w żydowskich pismach świętych? zapytała: “Dlaczego świeccy Żydzi nie odnoszą się do siebie jako mający żydowskie pochodzenie. Co to znaczy powiedzieć: ‘Jestem Żydem’, jeśli nie wyznajesz religii?”.”

Stając się bardziej świadomym tego, że muszę walczyć o prawo do istnienia, w połączeniu z moim życiowym mitem bycia aktywistą, zdaję sobie sprawę ze znaczenia tego, że zawsze przyciągałem innych, których prawo do istnienia jest również kwestionowane przez społeczeństwo. Pomaga mi to zrozumieć, dlaczego przez całe moje życie jako aktywista pracowałem i nadal pracuję z ludźmi z marginalizowanych społeczności, którzy doświadczają podobnego strachu, że nie mają prawa istnieć. Przez wiele lat pracowałem z osobami z niepełnosprawnością intelektualną, wspierając ich w walce o sprawiedliwość, integrację, prawa i równość.

Osoby z upośledzeniem umysłowym są jedyną grupą ludzi w Wielkiej Brytanii, których prawo do istnienia jest kwestionowane w momencie narodzin. Obecnie ciężarne matki mogą zdecydować się na aborcję na dowolnym etapie ciąży w oparciu o odkrycie, że płód, który noszą, jest niepełnosprawny. To właśnie w ramach tego paradygmatu matki są zachęcane przez lekarzy do aborcji niepełnosprawnego płodu, ponieważ ich dziecko może urodzić się ze znaczną niepełnosprawnością.

W Islandii doprowadziło to do niemal całkowitego wyeliminowania osób z zespołem Downa.

Pracując u boku osób z niepełnosprawnością intelektualną, wspierając ich w walce o równość i prawa człowieka, zostałem zaproszony do pracy w wielu różnych krajach.

Tuż przed lockdownem zostałem zaproszony do pracy w Ramallah, na Zachodnim Brzegu Palestyny. Ja i mój kolega, mężczyzna z niepełnosprawnością intelektualną, zostaliśmy zaproszeni do współpracy z Palestyńczykami w zakresie integracji osób niepełnosprawnych, wzmocnienia ich pozycji i praw człowieka. Współpracowaliśmy z palestyńskimi przyjaciółmi i kolegami, aby wprowadzić zmiany na rzecz równych praw dla osób niepełnosprawnych w ustawodawstwie, społeczeństwie, organizacjach, rodzinach i prawach pracowniczych. Wspólnie z rodzinami, decydentami, działaczami na rzecz praw człowieka, organizacjami pozarządowymi i osobami z niepełnosprawnością intelektualną badaliśmy sposoby włączenia praw człowieka dla wszystkich osób niepełnosprawnych w Palestynie do ustawodawstwa, systemów i organizacji.

To było dla mnie doświadczenie, które zmieniło moje życie. Głęboko mnie poruszyło i wzruszyło. Poczułem głęboką więź i miłość do Palestyńczyków, których poznałem i z którymi pracowałem, kobiet, osób z niepełnosprawnością intelektualną i działaczy na rzecz praw człowieka.

Za wszystkim, co robiliśmy, stał codzienny wpływ ról kolonizacji, inności, ucisku i okupacji. Nieludzkość i terror, których byłem świadkiem, były głęboko niepokojące. Przebywanie z Palestyńczykami żyjącymi w każdej minucie każdego dnia z groźbami śmierci, uwięzienia i nieuniknionymi rolami władzy, rangi i przywilejów było druzgocące. Jednocześnie siła, wsparcie, humor i hojność kobiet oraz poczucie wspólnoty, które rozwinęłyśmy podczas naszego wspólnego czasu, zaparły mi dech w piersiach. To było niesamowicie poruszające; dotknęło głębi mojej duszy i było głęboko transformujące.

Spotkałem się tam również z palestyńskimi działaczami na rzecz praw człowieka i byłem głęboko poruszony i zainspirowany, dowiadując się od nich o ich pracy i życiu. Poznałem Palestyńczyków, którzy spędzili lata w izraelskich więzieniach, a teraz spędzają cały swój czas pracując u boku izraelskich działaczy żydowskich, mając nadzieję na inny świat, świat wolności, sprawiedliwości i wolności dla obu ludzi.

Widziałem, jak izraelscy żołnierze odczłowieczali samych siebie, odczłowieczając Palestyńczyków. Role bojowników, przeciwstawione roli strachu przed unicestwieniem i roli syjonistów, do których byli zachęcani i zmuszani od urodzenia. Z własnego doświadczenia rozumiem, jak ta rola oparta na strachu i inności może być wzmacniana przez rodziny, w ramach programu szkolnego, w kulturze, mediach i na ulicach.

Palestyńczycy są postrzegani w roli wroga. Izraelscy Żydzi muszą ich zdominować, aby przetrwać. W tym paradygmacie rola unicestwiacza Żydów nie jest już aktywnie utrzymywana przez nazistów, ale jest wyobrażona w narodzie palestyńskim. Młodzi, Żydzi, Izraelczycy i syjoniści, role podkreślane od urodzenia, to przerażająca i niebezpieczna mieszanka patriotyzmu, rangi, władzy i przywilejów.... Znam to, widzę i rozumiem.

Nagle staję się żydowskim świadkiem tego, jak izraelscy żołnierze wchodzą do autobusu, w którym się znajduję, i wymierzają karabiny prosto w głowy palestyńskich mężczyzn, kobiet i dzieci, zmuszając ich do opuszczenia autobusu na punkcie kontrolnym prowadzącym do Wschodniej Jerozolimy. Po wszystkich stronach panuje strach i nienawiść, władza i podporządkowanie, każda strona walczy o swoje życie. Palestyńczycy są następnie zmuszani na muszce do przejścia przez metalową klatkę w celu sprawdzenia ich tożsamości.

Role nierówności, dehumanizacji, kontroli, władzy i autorytetu odgrywają się na każdym punkcie kontrolnym każdego dnia i tygodnia w życiu młodych izraelskich żołnierzy i palestyńskich mężczyzn, kobiet i dzieci, którzy podróżują z miejsca na miejsce. Żołnierze są ciemiężcami, doświadczanymi przez Palestyńczyków jako przedstawiciele państwa, które kontroluje każdy aspekt ich życia, bezprawnie ich więzi i kradnie ich ziemię.

Żołnierze z kolei postrzegają każdego Palestyńczyka jako potencjalnego terrorystę. Rozumiem, jak to działa, jeśli masz rolę okupanta, to masz też rolę oporu, bojownika o wolność. Biegunowość tych dwóch ról, które przeciwstawiają się sobie i nie mogą być rozdzielone. Potężny i bezsilny. W świecie snów rola potężnego jest także rolą bezsilnego, a w roli bezsilnego jest także rola potężnego, każda ze stron wypiera się ról duchów, z którymi nie identyfikuje się w drugiej.

W tym momencie, podróżując autobusem z Ramallah do Wschodniej Jerozolimy, będąc Żydówką, a zatem nie będąc zmuszaną na muszce do pokazania moich dokumentów i wysiadania z autobusu, siedziałam w roli ciemiężcy i tego, który daje świadectwo. Jako aktywistka czułam się nie do zniesienia, będąc świadkiem takiej dehumanizacji, a jako Żydówka czułam się głęboko zawstydzona, że skonfrontowano mnie z rolą uprzywilejowanego żydowskiego ciemiężcy.

Czułem się zawstydzony swoją rangą, władzą i przywilejami, jakie dawała mi moja biała tożsamość europejskiego Żyda.

Zacząłem bardziej oddzielać się od żydowskiej części mnie... Nienawidziłem dwupoziomowego systemu apartheidu, którego byłem naocznym świadkiem w Palestynie i Izraelu. Łatwo popadłem w nienawiść do izraelskich syjonistów i tej części mnie. Jednocześnie czułem skomplikowaną i głęboką wiarę, co oznaczało, że nie mogłem oddzielić się od strachu przed antysemityzmem i obroną, jeśli ludzie kwestionowali syjonizm.

Opuszczając Ramallah, przejechałem przez okupowaną Jerozolimę Wschodnią do Jerozolimy Zachodniej i spotkałem się z trzema przyjaciółmi z dzieciństwa. Jedna z nich, moja najbliższa przyjaciółka z czasów dorastania, wyemigrowała do Izraela w wieku 18 lat, wyszła za mąż, urodziła 5 córek i zamieszkała w żydowskiej osadzie na Zachodnim Brzegu, gdzie wychowała swoje córki.

Poczułem głęboką miłość i troskę o Palestyńczyków, miłość do moich przyjaciół, a jednocześnie nienawiść do osadników, którzy zbudowali żydowskie społeczności na palestyńskiej ziemi. Osadnicy postrzegają wszystkich Palestyńczyków jako terrorystów, którzy chcą unicestwić wszystkich izraelskich Żydów. Postrzegają Palestyńczyków jako gorszych od siebie. Jak mogłem poradzić sobie z tymi różnymi światami na zewnątrz i wewnątrz mnie, kiedy jeden z tych osadników był moim najdroższym i najbliższym przyjacielem, kiedy dorastałem.

Osadnik - Żydowski obywatel Izraela, który mieszka w osiedlu zbudowanym przez nich i Izrael, na terytoriach uznawanych od 1967 r. zgodnie z prawem międzynarodowym za Terytoria Okupowane. Osiedla te są zatem uważane za nielegalne przez większość społeczności międzynarodowej i znajdują się głównie na Zachodnim Brzegu, w tym we Wschodniej Jerozolimie i w Strefie Gazy.

Zmiana strony z ofiary na sprawcę.... jak wziąć na siebie odpowiedzialność...

Rozmowa niemieckich Żydów.

W procesie stawania się bardziej świadomym i otwartym na moje krawędzie, moje wewnętrzne konflikty i moje głęboko zakorzenione przywiązanie do roli żydowskiej ofiary we mnie, zaprzyjaźniłem się ze Stephie, niemiecką Process Worker.

Dla Stephie jest to także pierwszy raz, kiedy nawiązuje bliską przyjaźń z Żydówką.

Jako żydowskie dziecko byłem wychowywany w przekonaniu, że wszyscy Niemcy są wrogami, w roli nazistowskiego ciemiężcy. Muszę trzymać się z daleka!

Pogłębianie mojego zrozumienia i empatii wobec tego, jak czują się kolejne pokolenia Niemców po 2. wojnie światowej, było dla mnie wielką radością i wyzwoleniem. Uczę się, co oznacza dla młodszych Niemców dorastanie z niszczycielską historią żydowskiego Holokaustu w ich własnych rodzinach i społecznościach.

Dzięki naszej pogłębiającej się przyjaźni nauczyłem się, jak mogę wziąć odpowiedzialność za moje rozumienie tej historii. Dowiedziałem się, jak mogę zamienić się rolami i poczuć empatię wobec ‘ciemiężcy’. Czuję się bardziej odporny, aby znieść przekroczenie mojej krawędzi i znaleźć we mnie rolę żydowskiego ciemiężcy, obok silnej roli żydowskiej ofiary, którą również mam w sobie.

Zbliżenie się do Stephie jest bardzo na czasie, jeśli chodzi o pogłębienie we mnie roli ofiary i sprawcy. Pomaga mi dowiedzieć się, w jaki sposób mogę być świadkiem ludobójstwa Palestyńczyków w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu Jordanu.

W ramach naszej pogłębiającej się przyjaźni i ciekawości postanowiliśmy wspólnie stworzyć podcast.

Oto on, kliknij na link!

Rozmowa niemieckich Żydów

Posłuchaj naszej rozmowy tutaj:

Moje przemyślenia - Philipa

Prowadzenie tego podcastu ze Stephie ... 2 kobietami, jedną Niemką, jedną Żydówką .... było dla mnie zaszczytem. Mieć czas na rozmowę, słuchanie, dzielenie się i bycie ciekawym zadawania pytań, które być może nosiłem w sobie świadomie i nieświadomie przez długi czas.

Oczywiście, wiem, ale słysząc Stephie mówiącą....ale nie było Żydów, z którymi można by się zaprzyjaźnić ... zostali zabici lub opuścili Niemcy.... Czułam się zdruzgotana, to takie szokujące. Czuję głęboki smutek, wyobrażając sobie, jak mogło do tego dojść i słysząc to tak bezpośrednio od Stephie. Zdałam sobie również sprawę, że nigdy nie myślę o młodszych Niemcach jako o Żydach.

Robienie tego podcastu, gdy wojna w Strefie Gazy i okupacja w Palestynie są tak bliskie mojemu sercu, jest bardzo trudne....a część mnie zastanawia się, kim jestem, by mówić o antysemityzmie, gdy izraelska armia i państwo, które twierdzi, że reprezentuje naród żydowski, wydają się mieć tak wielką władzę, stwarzając takie zagrożenie dla siebie, Palestyńczyków i świata. Jak mogę mówić o antysemityzmie, skoro obecnie ma miejsce ludobójstwo narodu palestyńskiego? 

Kiedy skończyłyśmy podcast, Stephie i ja siedziałyśmy razem... dwie kobiety, Niemka i Żydówka. Obie milczałyśmy. Potem Stephie przeprosiła mnie za to, co Niemcy zrobiły Żydom w przeszłości. Taki smutek, a jednocześnie głębokie uzdrowienie. W tym momencie i w moim związku ze Stephie i naszą rozmową poczułam, że mogę kochać Niemcy, a także głęboko kochać moje żydowskie ja. 

Moje przemyślenia - Stephanie

Na początku tego roku Philipa poprosiła mnie: Czy możemy porozmawiać, chcę wiedzieć, jak to jest/było być Niemcem.

Jasne, że tak, porozmawiajmy.

Rozpoczynając rozmowę, czułem, że mój głos jest nieśmiały i słabszy niż zwykle, i były chwile, kiedy nie mogłem powiedzieć nic więcej, a potem dać miejsce wstydowi, przyznać się do ciemności tego, co się stało i jednocześnie pozostać obecnym w rozmowie ... 

Czy miałeś żydowskiego przyjaciela, gdy byłeś młody? Nie, nie miałem... w tamtym czasie.

Jak bardzo czuję się odpowiedzialny za to, co się stało? To ważne pytanie. I jak ważne jest, aby nie utknąć w tej roli i nadal mówić o ludzkiej katastrofie, jaką decyzje Izraela powodują obecnie w Strefie Gazy.

Zauważam, jak historia i mój związek z tym mrocznym okresem wpływa na moje głębokie pragnienie znalezienia odwagi, by mówić głośno, by uczynić niewypowiedziane widocznym i pracować z napięciami, które ta odwaga tworzy.

Kiedy skończyliśmy nagrywać, Philipa zapytała mnie: hCo sądzisz o naszej rozmowie??

Ciężkość na mojej klatce piersiowej, nie mogłem łatwo odpowiedzieć, musiałem połączyć się z tym uczuciem ... żalu. Dając mu przestrzeń, łzy zaczęły spływać mi po brodzie i powiedziałem: ‚Tak mi przykro, co moi ludzie zrobili twoim‘. Widzę też Philipę we łzach. Dobrze jest po tej otwartej, zabawnej i wymagającej rozmowie spotkać się w głębi bólu, nie zapomnieć, ale trochę go uwolnić.

Uzdrowienie i głębokie połączenie przeszłych, teraźniejszych i przyszłych tożsamości.

Posłuchaj naszej rozmowy tutaj:

I tak, do dzisiaj....

Dzielimy to samo niebo, wodę i ziemię.
Nie chodzi tylko o Izrael i Palestynę.
To my wszyscy.
Taka jest prawda

Ludobójstwo narodu palestyńskiego w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu, w Palestynie i Izraelu napełniało i nadal napełnia mnie nieopisanym żalem zarówno za Palestyńczykami, jak i za wieloma izraelskimi Żydami, dla których rola ludzkości wydaje się tak niedostępna.

Goniliśmy
utracona ojczyzna,
to zaginione miasto,
potem zagubiony obóz,
potem zaginiony dom,
potem zagubiony namiot,
potem zagubiony grób.

Mohammed Moussa - Poeci z Gazy

Sytuacja ta zmieniła mój stosunek do podstawowej tożsamości, jaką jest bycie Żydem. Role we mnie uległy zmianie. W dziedzinie syjonizmu i naszego strachu przed unicestwieniem, którego kulminacją jest nasza i moja potrzeba państwa żydowskiego, aby pozostać przy życiu i być bezpiecznym przed antysemityzmem, przekroczyłem swoją granicę.

Z bólem serca, który, jak wiem, podziela wielu innych, porzuciłem swoje obawy i strach przed antysemityzmem i całkowicie zmieniłem strony i role.

W tym procesie zamiany ról nienawidziłem i chciałem unicestwić syjonistów żyjących zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz mnie. Nie obchodziła mnie rola antysemity. Rozwinąłem w sobie przytłaczającą nienawiść do każdego, kogo podstawową tożsamością był żydowski syjonista.

Czułam ciągłą i pilną potrzebę wypowiadania się przeciwko ludobójstwu jako Żydówka. Jako aktywistka czułam, że muszę, wraz z innymi, wystąpić przeciwko tradycyjnemu żydowskiemu głosowi głównego nurtu. Głosowi, który łączy wszystkich Żydów w jeden głos, którym jest wiara w potrzebę istnienia Izraela jako państwa żydowskiego.

To było jak głębokie przebudzenie i zaskakująca wolność. Bardziej płynny, otwarty, łatwy stan bycia. Nie czułem już, że muszę trzymać się wiary i potrzeby żydowskiej ojczyzny, aby Żydzi czuli się bezpiecznie na świecie. Dostrzegłem rolę kolonizacji, rasizmu i inności. Zdałem sobie sprawę z wpływu tego, jak utożsamianie się z syjonizmem zaprzecza historii Nakby oraz trwającym prawom człowieka i wolności narodu palestyńskiego.

Rozumiem, jak trudno jest ludziom, którzy identyfikują się jako syjoniści, uznać palestyńską Nakbę, a także rozumiem, dlaczego wielu Palestyńczyków nie zna żydowskiej historii Holokaustu.

Czułem presję ze strony Żydów, którzy silnie identyfikują się z rolą syjonizmu, aby promować tę rolę jako podstawową dla wszystkich Żydów, w tym dla mnie.

To była dla mnie długa podróż, by z pozycji meta w pełni zrozumieć wzajemnie powiązane role syjonisty i antysemity we mnie. Wiem, kiedy ludzie używają antysyjonizmu jako narzędzia dla swojego antysemityzmu. Potrafię wychwycić antysemityzm ludzi wierzących, że za to, co robi izraelski rząd, ja, jako Żydówka z Wielkiej Brytanii, jestem w jakiś sposób odpowiedzialna.

Jak powiedziała niedawno jedna z Palestynek podczas warsztatów, w których uczestniczyłem......

Wiele osób podchodzi do mnie na propalestyńskich marszach, oczekując, że zgodzę się z ich niekwestionowanym, pokoleniowym, głęboko zakorzenionym antysemityzmem. Składanie antysemityzmu na ołtarzu Palestyńczyków nie jest dla nikogo wyzwoleniem.

Podczas obecnej wojny i masowego zabijania w Palestynie, wraz z wieloma innymi żydowskimi aktywistami w Wielkiej Brytanii i na całym świecie, wspieram Palestyńczyków i Izraelczyków, którzy pracują razem i robią to od wielu lat.

Niedawno utworzyłem i koordynowałem Krąg Wsparcia w ramach Sieć wsparcia dla Strefy Gazy. Gaza Support Network to oddolna, napędzana przez ludzi inicjatywa bezpośrednio reagująca na pilny kryzys humanitarny w Strefie Gazy. Zainicjowana przez żydowskie i izraelskie kobiety, prowadzi obecnie sieci wsparcia dla ponad 60 rodzin w Strefie Gazy, a także kilka inicjatyw społecznych i obóz przesiedleńczy Al Anwar.

Żydowscy aktywiści i antysyjoniści wyrażają swój sprzeciw wobec żydowskiej narracji głównego nurtu i są coraz głośniejsi. Dlatego też nie dziwi mnie, że wielu ludzi z Zachodu, którzy wykonują najbardziej aktywną pracę na rzecz przeciwstawienia się temu ludobójstwu, to żydowscy antysyjoniści. Czuję, że jako Żydzi, zrodzeni z naszej historii bólu i prześladowań, wielu z nas ma pilną potrzebę i miłość do narodu palestyńskiego oraz jego praw człowieka i ziemi oraz wolności.

Wiemy, co to znaczy być prawie unicestwionym. To dla mnie nie do zniesienia. Widzę, jak izraelscy syjonistyczni Żydzi, tak silnie utożsamiający się z tą rolą, znajdują się w polu własnej historii. To rozdzierające serce być świadkiem tego, jak wierzą, że unicestwianie, zabijanie, mordowanie i torturowanie palestyńskich mężczyzn, kobiet i dzieci przyniesie im bezpieczeństwo. Palestyńczycy są postrzegani jako “egzystencjalny wróg”.

Wydaje mi się, że być może w swojej potrzebie bezpieczeństwa na świecie i w odpowiedzi na traumę pokoleniową wielu syjonistycznych Żydów postrzega świat w kategoriach absolutnych:

  • Wszyscy Żydzi są syjonistami.
  • Jeśli nie jesteś syjonistą, musisz być antysemitą, nawet jeśli jesteś Żydem.
  • Wszyscy Palestyńczycy są wrogami.

Przez całe życie byłam aktywistką, to właśnie przyciągnęło mnie do Process Work. Zawsze ciekawiła mnie magia krawędzi... nie tylko moich! gdzie zderzają się różne światy. Uwielbiam bogactwo i naukę na naszych obrzeżach...., gdzie ziemia spotyka się z morzem, przepływem rzeki i lądem. Ucząc się o permakulturze, dowiedziałem się o bogactwie krawędzi i o tym, czego mogą nas nauczyć. Uwielbiam uświadamiać sobie zmarginalizowane części natury i społeczności, jakie tajemnice skrywają, czego możemy się nauczyć, co jest widoczne, a co niewidoczne.

Miałem zaszczyt założyć i kierować opartą na prawach człowieka organizacją osób niepełnosprawnych, która działała w Wielkiej Brytanii i na arenie międzynarodowej. Pełniąc rolę lidera, uczyłem się, jak przekraczać swoje granice i stawać się bardziej otwartym na wyzwania związane z moją rangą, władzą i przywilejami. Ludzie z niepełnosprawnością intelektualną stali się moimi nauczycielami.

Praca tutaj dała mi możliwość zrozumienia i wcielenia się w role, do których nie byłam przyzwyczajona, a które świadomie zajmowałam.... te ciemiężcy, decydenta, rządu, a także osoby marginalizowanej we mnie. Dowiedziałem się o znaczeniu i sile mojej roli jako lidera w rozwiązywaniu tych kwestii we mnie i poza mną.

Kierowałem organizacją charytatywną, której zarząd składał się głównie z osób niepełnosprawnych. Zatrudnialiśmy osoby z niepełnosprawnością intelektualną na kluczowych stanowiskach w organizacji, aby wspólnie kierowały różnymi projektami. Pracowaliśmy razem, osoby niepełnosprawne i pełnosprawne, prowadząc kampanię na rzecz praw człowieka, sprawiedliwości i wolności dla wszystkich osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Tematy rangi władzy i przywilejów były dla nas codziennymi wyzwaniami i rozważaniami na temat tego, jak pracowaliśmy razem jako zespół. To, jak osadziliśmy i podkreśliliśmy sposób, w jaki pracowaliśmy i prowadziliśmy kampanie, dzieląc się naszą nauką jako współpracownicy w organizacji charytatywnej, stało się okazją do głębokich zmian w każdym z nas, w organizacji oraz w szerszych systemach i organizacjach w Wielkiej Brytanii.

Odgrywałam role zarówno przywódcze, jak i aktywistyczne. Kiedy zacząłem szkolić się na terapeutę, byłem szczególnie zainteresowany odkrywaniem sposobów, w jakie świat terapii i świat aktywistów mogą stać się bardziej zintegrowane.

W tamtym czasie nie zdawałem sobie sprawy z mojej własnej pozycji społecznej i przywilejów wśród innych terapeutów na kursie. Nie dostrzegałam swojego przywileju wynikającego z tego, że miałam tak wiele okazji, by uczyć się o kwestiach rangi, władzy i przywilejów. Byłam zszokowana i zdenerwowana, widząc, jak kwestie nierówności są marginalizowane, a zatem nie są wyraźnie identyfikowane w ramach szkolenia terapeutycznego i w szerszym świecie terapii.

Kiedy uczyłem się i próbowałem poruszyć te kwestie, często byłem w roli zmarginalizowanej społeczności w grupie terapeutycznej, w której byłem.

Dlatego tak bardzo się ucieszyłem, gdy zobaczyłem reklamę DDI Process Work Intensive.... i w Kairze!

Bycie aktywistą w związku z obecną wojną.

Arnie Mindell, tuż po ataku Hamasu na izraelskich Żydów 7 październikath, Rozmawialiśmy o tym, jak ważne jest skupienie się na nauce pracy z konfliktami w naszych społecznościach, w naszych związkach i w nas samych. Jak możemy go złapać i pracować z nim.

Jako młody aktywista byłbym wściekły na tę sugestię. W najgorszych koszmarach miałem głębokie poczucie tego, co miało się wkrótce wydarzyć i pomyślałbym: ’Jak on może to mówić, kiedy trwa ludobójstwo!’. Dowiadując się więcej o sobie, terapii i pracy z procesem, głęboko doceniam i rozumiem mądrość i znaczenie jego słów. Rezonowały one z moją duszą i nadały mi kierunek w czasie, gdy czułem się zagubiony.

Dzięki pracy z procesem nauczyłem się, jak pogłębiać zrozumienie ról na zewnątrz świata, które są również we mnie. Nauczyłam się być bardziej otwarta na wyrażanie swojej wrażliwości.

Przez ostatnie 2 lata wojny w Strefie Gazy, podczas protestów i czuwań, w których uczestniczyłem, widziałem, jak bardzo przekonujące jest dla ludzi podczepianie swojego antysemityzmu i antysemickich tropów pod obecną narrację i historię tego, co się dzieje.

To mnie głęboko rani. Doświadczam bardzo znajomego uczucia wściekłości i strachu w moim ciele. Uciszanie się, pamiętanie o oddychaniu, nieosądzaniu i rzucaniu wyzwań bez alienowania ludzi jest dla mnie ciągłą nauką.

Moja trwająca całe życie świadomość i doświadczenie antysemityzmu oraz pogłębianie zrozumienia pracy procesowej przez lata nauczyły mnie mocy mojego świata marzeń i moich krawędzi. Praca z moją drogą coach Ellen pomogła mi zrozumieć z empatią, a nie osądem, jak i dlaczego byłam tak przywiązana i osadzona w rolach bycia Żydówką, bycia ofiarą i wyjątkowości.... postrzegania siebie jako innej.

Kiedy zostałem zaproszony przez muzułmańską i żydowską społeczność antysyjonistyczną do wygłoszenia przemówienia na dużym propalestyńskim proteście w pobliżu mojego miejsca zamieszkania, czułem się zaszczycony, a także w tym momencie jedną z najważniejszych rzeczy, jakie mogłem zrobić. To był pierwszy raz, kiedy żydowski mówca przemawiał na takim wydarzeniu. Byłem przerażony.

Moje przemówienie początkowo wydawało się trudne do napisania, co mogłem powiedzieć wśród takich okropności. Chciałem być otwarty. Chciałem pokazać niekwestionowane wsparcie społeczności żydowskich, do których należę, dla naszych muzułmańskich i palestyńskich braci i sióstr. Chciałem, aby moje przemówienie połączyło nasze społeczności muzułmańskie i żydowskie. Chciałem odzwierciedlić to, co się dzieje.

Nie chciałem się pomylić.

Czułem rolę żydowskiej nienawiści w tle, także we mnie, i bardzo dobrze rozumiałem, jak brytyjskie media oraz rządy Izraela i Wielkiej Brytanii wykorzystywały rolę antysemityzmu do potępiania głosów, które wypowiadały się i wspierały prawa narodu palestyńskiego. Mogłem również dostrzec polaryzację, która była prezentowana w głównym nurcie między społecznościami żydowskimi i muzułmańskimi, które tradycyjnie w Wielkiej Brytanii rozumiały się i wspierały nawzajem.

Czułem się odpowiedzialny za reprezentowanie wielu żydowskich głosów w mojej okolicy i szerzej, które nie są częścią głównego nurtu i często są niewidoczne i niesłyszane. Chciałem podkreślić rolę świeckich Żydów, którzy widzą, nazywają i otwarcie sprzeciwiają się temu ludobójstwu.

Chciałem okazać wsparcie i miłość naszym muzułmańskim braciom i siostrom, aby podkreślić to, co mamy wspólnego jako dwie społeczności żyjące obok siebie w Wielkiej Brytanii.

Chciałem być jasny i zdecydowany i nie dawać podwójnych sygnałów.

Chciałem wziąć odpowiedzialność za reprezentowanie antysyjonistycznej społeczności żydowskiej, której jestem częścią.

Chciałem zabrać głos, potępić i nazwać to, co się dzieje.

Chciałem stanąć w naszej mocy jako antysyjonista, potrzebując i chcąc potępić okrucieństwa i jasno powiedzieć, że.......

To nie dzieje się w naszym imieniu.

Oto moje przemówienie na palestyńskim marszu......

https://www.instagram.com/reel/C6rlQ9tr01J/?igsh=NzZ2bXRqa3pvcz

Po moim przemówieniu podeszła do mnie religijna muzułmanka i podziękowała mi. Byłem wzruszony i od tego czasu nawiązaliśmy przyjaźń. Zobaczyłyśmy, że społeczności muzułmańska i świecka społeczność żydowska, do których należałyśmy, są tak różne. Zdałyśmy sobie sprawę, że każda z nas nie miała bliskiej przyjaźni z ‘inną’, ja z religijną muzułmanką, a ona z żydowską lesbijką... która również jest mamą.

Istniały trudne role, z którymi każda z nas identyfikowała się silniej w sobie i w naszym związku... rola homofobii, osądzanie systemów wierzeń religijnych, kultura, sposób, w jaki odnosimy się do naszych różnic. Było między nami wiele wspólnych ról, oboje byliśmy twórcami zmian, byliśmy krytykami tego, jak się rzeczy mają, oboje byliśmy otwarci i potrafiliśmy łączyć się głęboko i łatwo. Początkowo skupialiśmy się na naszych wspólnych rolach, które zbliżyły nas do siebie i pozwoliły nam rozmawiać o trudniejszych tematach z miłością i empatią.

Pogłębianie naszej przyjaźni, zwłaszcza w czasach takiej polaryzacji między naszymi społecznościami na świecie, doprowadziło nas do utworzenia muzułmańsko-żydowskiego kręgu słuchającego i grupy protestacyjnej. Muzułmanki i Żydówki spotykały się, dzieląc się jedzeniem, rozmawiając o naszym życiu i historii, a także o trudniejszych tematach, takich jak radykalizm, nasz stosunek jako Żydów do syjonizmu i antysyjonizmu. Protestowaliśmy razem.

Zaakceptuj jednostronność codziennego umysłu. Jeśli przeszkadzają ci jego ograniczenia, poszukaj ukojenia w bardziej wszechogarniającym widoku.....

W pewnym sensie ludzki świat charakteryzuje się byciem ofiarą: praktycznie każdy zaprzecza byciu ciemiężcą

Arnold Mindell

Stałem się bardziej świadomy, a jednocześnie nieświadomy, jak głęboko nienawidziłem syjonistycznej żydowskiej części mnie. Nienawidziłem syjonistycznej żydowskiej roli w Izraelu i na arenie międzynarodowej. Muszę znieść rozpoznanie i zaakceptowanie mojej energii X i nauczyć się wychodzić poza moją krawędź.

Przez pewien czas potajemnie znajdowałem ulgę i pocieszenie w marzeniach o wysadzeniu całego Izraela wraz ze wszystkimi mieszkającymi tam syjonistycznymi Żydami. Część mnie czuła całkowitą pogardę i głęboki wstyd za żydowskiego syjonistę we mnie. Chciałem wysadzić w powietrze także tę rolę, która jest we mnie. Chciałem wrócić do tej części mojej tożsamości, która tak silnie identyfikowała się z żydowską ofiarą Holokaustu, która zawsze doświadczała antysemityzmu i tego, jakie to okropne. Identyfikacja żydowskiego ciemiężcy we mnie była tak bolesna.

Rozmowa o krainie o wielu nazwach

Jest poniedziałkowy sierpniowy wieczór, a ja uczestniczę w sesji warsztatowej online jako zwolenniczka empatii. Warsztaty zostały zorganizowane przez Palestynkę A'idę al-Shibli i Izraelkę Miki Kashtan, założycielki Women in White Project.

Women in White Project ma na celu “angażowanie się w rozmowy na trudne tematy, które rzadko są poruszane między Izraelczykami i Palestyńczykami”.

Byłem tam, aby zaoferować wsparcie każdemu, kto może zostać wywołany przez to, co się pojawi.

Projekt Kobiety w Bieli - organizowanie i szkolenie dużych mas kobiet w zakresie podstaw niestosowania przemocy i samoorganizującej się współpracy, tak aby w przypadku wybuchu wojny w dowolnym miejscu. 100 000 kobiet ubranych na biało zmobilizuje się z całego świata, aby przybyć do strefy działań wojennych i utworzyć wielką zbiorową ludzką tarczę bez przemocy, zaprojektowaną w celu powstrzymania wojny i stworzenia podstaw dla pokojowego podejścia do konfliktów, które doprowadziły do wojny.

Ideą rozmów jest “zmobilizowanie siły kobiet do opowiedzenia się za ‘życiem przede wszystkim’”. Prelegenci chcą zaoferować “ścieżkę głębokiego zrozumienia jako odpowiedź na przerażającą sytuację w kraju, z którego pochodzimy”.

Natychmiast się wzruszyłem i poczułem narastający żal, gdy A'ida al-Shibli opowiada o swoich doświadczeniach na pro-palestyńskich marszach i o dziesięcioleciach nienawiści, której doświadcza wielu ludzi wobec Żydów. Jest to również część mojej historii, ponieważ doświadczyłem antysemityzmu na niektórych pro-palestyńskich marszach i czuwaniach, w których uczestniczyłem. Coś we mnie odczuwa uznanie i ulgę, gdy to nazywa.

Następnie A'ida al-Shibli mówi o tym, że “kładzenie nienawiści do Żydów na szalę tworzenia palestyńskiego rozwiązania nie rozwiązuje kwestii wyzwolenia Palestyny”. Podkreśla, że wyzwolenie Palestyny musi wskazać nam drogę do wyzwolenia dla wszystkich.

Następnie Miki Kashtan pyta nas, uczestników, jak możemy stworzyć przesłanie miłości dla obu stron, w tym ekstremistów po obu stronach. W tym momencie głęboko zrozumiałem i poczułem, jak bardzo nienawidziłem syjonistycznej i religijnej żydowskiej części mnie.

Znajduję w sobie ekstremistów z obu stron.

Zdaję sobie sprawę, że zmieniając stronę i chcąc unicestwić drugą, ucieleśniam proces, który próbuję zatrzymać.

O wiele łatwiej było mi identyfikować się z rolami bojownika ruchu oporu, bojownika o wolność i aktywisty. Nie mogłem znieść słuchania niepokojących głosów ekstremisty, syjonistycznego ciemiężcy, osadnika.

Jak możemy kochać wszystkie strony, to był dla mnie moment żarówki. Oczywiście! To jedyna droga do nadziei i pokoju.

Zdałem sobie sprawę, do jakiego stopnia zmarginalizowałem w sobie żydowskiego syjonistę. Nienawidziłem tej części siebie. Zmarginalizowałem tę rolę, co odzwierciedlało moją nienawiść do Żydów, którzy są syjonistami.

Nagle poczułem taką ulgę i lekkość! Poczułem humanizującą, bezkrytyczną, nieosądzającą miłość do tej części mnie, która rozpoznała, jak zinternalizowałem antysemityzm. Widzę to teraz, w jaki sposób przelewałam nienawiść wewnątrz mnie na żydowskich syjonistów.... Czuję się wolny!!!

Izraelski żydowski syjonista. Oceniłem tę rolę, chciałem ją usunąć, nienawidziłem jej.

Gdy Miki przemówiła, natychmiast poczułem nieopisaną ulgę i komfort. To było tak, jakby coś zostało ze mnie zdjęte. Mogłem przekroczyć swoją krawędź. Poczułem pogłębiającą się miłość do całego siebie. To było jak piorun, przebudzenie. Mogłam odnaleźć w sobie rolę tego, który daje pozwolenie na to, by wszystkie role miały równą wartość i człowieczeństwo, empatię, zrozumienie miłości i nie były oceniane.

Nagle doświadczyłem w sobie esencji absolutnie czystej miłości; miłości tak głębokiej, że wykraczającej poza role.

Od tego czasu czuję się bardziej zintegrowana i pełniejsza. Doświadczenie tego, jak to jest kochać te części, które marginalizowałam, jest wyzwalające, płynne i wzmacniające. Mogę zwolnić. Pamiętam, by czerpać z tej esencji czystej miłości, gdy zmagam się z zewnętrznymi rolami.

Mam zrozumienie i empatię wobec ról, które spolaryzowałem i odrzuciłem w sobie: rasisty, żydowskiego syjonisty, ciemiężcy, czuję się nimi wszystkimi.

Wchodzę głębiej, poza role, krawędzie, pierwotne i wtórne procesy i czuję esencję czystej miłości. Poza rolą izraelskiego okupanta, palestyńskiego bojownika o wolność do przestrzeni, w której czuję głęboką i jasną łagodność, akceptację i nieopisaną miłość.

Mam poczucie przepływu i wolności.

Czuję się wolny. Mogę wcielić się w Palestyńczyka, Izraelczyka, syjonistę, terrorystę, bojownika o wolność, aktywistę, antysemitę, Żyda, ciemiężcę, ofiarę, okupanta i okupowanego.

Czuję w sobie wszystkie te role. Jestem ich świadkiem wokół mnie w świecie. Doświadczam ich jako ról, a kiedy daję przestrzeń tym rolom, jestem w stanie poczuć się poza rolami do głębi mojej duszy i esencji czystej miłości.

To właśnie z tego miejsca mogę dostrzec piękno naszego wspólnego człowieczeństwa, radość z naszej niezachwianej miłości do siebie nawzajem i siłę naszej głębokiej więzi.

Historii, pomimo jej rozdzierającego bólu, nie da się nie przeżyć, ale jeśli stawia się jej czoła z odwagą, nie trzeba przeżywać jej ponownie

Maya Angelou